Honda Accord Tourer i-CTDI 2004-11-15
POLECAMY
Honda Accord - ceny samochodów, wyposażenie
Honda Accord - galeria zdjęć


Wielbiciele praktycznych kombi nie mogą przejść obojętnie obok Accorda z silnikiem diesla. Nie jest to jednak idealny sposób na oszczędzanie.

Honda od lat słynie z doskonałych silników benzynowych. Teraz po raz pierwszy inżynierowie tej marki opracowali własny nowoczesny silnik wysokoprężny, ale Honda każe sobie za niego sporo płacić. Różnica ceny w porównaniu z nieco mocniejszą wersją benzynową o mocy 155 KM wynosi 21 500 zł. Wielu potencjalnych nabywców zadaje sobie w tym momencie pytanie, ile kilometrów trzeba by przejechać, aby różnica w cenie oleju napędowego i benzyny zniwelowała tę nadpłatę? W przybliżeniu byłoby to 100 tysięcy kilometrów, co wydaje się dość długim dystansem, ale może właśnie to silnik diesla Hondy jest rzeczywiście aż tak lepszy od świetnej przecież jednostki benzynowej?

W przypadku Accorda dylemat diesel, czy benzyna jest dość trudny do rozwiązania. Przyjrzyjmy się jednak temu samochodowi. Najnowsza generacja Hondy Accord pojawiła się na polskim rynku w 2003 roku. I to od razu także w wersji kombi - po raz pierwszy w przypadku tej japońskiej limuzyny. Siódma generacja Accorda ma powiększone wnętrze, bardziej luksusowe wyposażenie i mocniejsze silniki. Nowy Accord Zastąpił w ofercie nie tylko poprzednika, ale tymczasowo również odchodzącego już Legenda.

Mimo, że nowy Accord zachował platformę ze starszego modelu, to nadwozie urosło o 7 cm na długość i 10 cm na szerokość. Wersja kombi ma długość 4,75 m i przepastny bagażnik o objętości 518 litrów. Dalsze 100 litrów - czyli np. skrzynkę wody mineralnej - można wstawić do schowka pod podłogą bagażnika. Bagażnik sedana mieści znacznie mniej, bo średnie w tej klasie 459 l.

Ale nie sama pojemność decyduje o walorach użytkowych Accorda Tourera. Aby ułatwić wykorzystanie tak znaczniej przestrzeni bagażowej Honda opracowała system składania tylnej kanapy o nazwie Quick-Flat. Wystarczy jeden ruch i oparcia razem z zagłówkami opadają do przodu, a siedziska przesuwają się tak, że powstaje płaska powierzchnia. W takiej konfiguracji Accord Tourer mieści aż 1657 litrów ładunku. A więc kto chce lub musi może się tam nawet wygodnie wyspać. Praktycznym dodatkiem są metalowe uszy dla mocowania bagażu oraz siatka zabezpieczająca.

Najbardziej jednak dumni są japońscy konstruktorzy z elektrycznie otwieranej i unoszonej tylnej klapy. Tego przed premierą Accorda nie miał w wyposażeniu standardowym żaden z konkurentów. Do otwarcia tylnych drzwi wystarczy przyciśnięcie guzika na kluczyku, a po naciśnięciu przycisku na wewnętrznej stronie krawędzi klapa z powrotem się zamyka. Specjalnie przyklejona taśma z sensorami zapobiega przytrzaśnięciu czegokolwiek. Oczywiście tylną klapę można otwierać także ręcznie.

W kabinie panuje typowa dla Hondy rzeczowa i technokratyczna atmosfera. Od nowa zaprojektowano fotele - są one teraz głębiej wyprofilowane i mają usztywnione siedziska zapobiegające "nurkowaniu" ciał pasażerów podczas ostrego hamowania. Pozycja kierowcy jest teraz nieco wyższa niż u poprzednika, co ma ułatwiać wsiadanie i wysiadanie, ale może być uznana za mniej "sportową". W standardowym wyposażeniu znalazły się m.in. dwie poduszki powietrzne, poduszki boczne, kurtyny powietrzne, wspomaganie układu kierowniczego, ABS, centralny zamek, regulacja położenia kierownicy, elektrycznie sterowane szyby i lusterka zewnętrzne, radio z odtwarzaczem CD i automatyczna klimatyzacja dwustrefowa.

Najnowsza generacja Accorda ma sztywniejsze i bardziej opływowe nadwozie. Współczynnik oporu Cx wynosi zaledwie 0,26; dzięki czemu auto to spala mniej paliwa i w środku jest trochę ciszej. Płaski kształt przodu stał się możliwy dzięki odpowiedniej modyfikacji zawieszenia, ale tak jak w poprzedniku zastosowano w nim ramy pomocnicze, podwójne wahacze poprzeczne i wielodrążkowe zawieszenie tylne. Koło kierownicy można regulować w dwóch płaszczyznach, a sam mechanizm kierowniczy jest bardzo bezpośredni, jak w samochodzie sportowym.

W podstawowej opcji Hondy Accord montowane są 16-calowe koła, a z przodu zastosowano wentylowane tarcze hamulcowe o średnicy 300 mm. Układ hamulcowy wspomagają ABS, układ awaryjnego hamowania i system rozdzielający siłę hamowania pomiędzy obie osie. W najmocniejszej wersji montowany jest działający na 4 koła system stabilizacji toru jazdy VSA, odpowiadający ESP, ale z oprogramowaniem przygotowanym przez inżynierów Hondy.

W nowym Accordzie dostępne są 5-stopniowa ręczna lub automatyczna skrzynia biegów, a najmocniejszy silnik można połączyć także z 6-stopniową przekładnią manualną. W ofercie silników w większości wszystko zostało po staremu. Dopracowane przez Hondę silniki benzynowe 2.0 l o mocy 155 KM oraz 2,4 l VTEC o mocy 190 KM nadal są sprzedawane. W 2004 do gamy jednostek dołączył wspomniany już silnik wysokoprężny o mocy 140 KM.

Mimo że jest to jednostka zasilana olejem napędowym, osiągi Accorda w tej wersji są typowe dla Hondy. Prędkość maksymalna wynosi 210 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h odbywa się w czasie 9,4 sekundy. I to ma być diesel? Gdyby nie mały emblemat i-CTDi na tylnej klapie, tak jak w reklamie mało kto by w to uwierzył. Tak samo, jak mało komu mieści się w głowie, że tak duże i szybkie auto średnio spala zaledwie 5,4 litra paliwa na 100 km. Owszem, taki wynik jest możliwy, ale pod warunkiem, że nie korzysta się z maksymalnych osiągów zbyt często. W praktyce zejście poniżej 6 litrów na 100 km nie jest łatwe.

Konstruując nową i w ogóle pierwszą jednostkę wysokoprężną dla aut osobowych Honda zabrała się do sprawy bardzo poważnie. Tylko główne elementy wtrysku common-rail drugiej generacji pochodzą od Boscha, a reszta jest japońska. W efekcie udało się stworzyć silnik bardzo cichy jak na diesla i odznaczający się wysoką kulturą pracy. Dzięki maksymalnemu momentowi obrotowemu o wartości 340 Nm, który jest osiągany już przy 2000 obrotów, właściwie na każdym biegu auto wciska pasażerów w fotele.

Takie parametry silnika pozwalają zarówno na jazdę przy niskich obrotach w mieście, jak i szybką jazdę na autostradzie, czy bezstresowe wyprzedzanie na drodze jednopasmowej. Aby zachować ekonomiczne spalanie we wszystkich sytuacjach paliwo jest wtryskiwane przez specjalną wibracyjną dyszę do specjalnie ukształtowanych komór spalania.

Dodatkowo turbosprężarka ma łopatki o zmiennym kącie pracy, a wał korbowy silnika nie znajduje się na środku pod cylindrami, tylko jest przesunięty do przodu o 6,5 mm. Dzięki temu uzyskano korzystniejszy rozkład sił w trakcie obrotu wału. Oczywiście w silniku są też wałki równoważące obniżające hałas i wibracje. Japońscy inżynierowie poświęcili jeszcze sporo uwagi redukcji masy silnika. W porównaniu do benzynowego 2.2 nowy diesel z aluminiowym blokiem waży tylko o 60 kg więcej.

Gdyby nie dość wysoka cena, nowy Accord Tourer z silnikiem diesla mógłby zabrać sporo pola takim bestsellerom jak Ford Mondeo TDCI, czy Renault Lagunie dCi, nie mówiąc już o Toyocie Avensis D-4D. Niestety, Honda podobnie jak Mazda mierzy w trochę wyższą klasę konkurencji - tej spod znaku Volvo, czy Saaba. Jakby tego nie oceniać, Accord nigdy nie był w lepszej formie. Zwłaszcza z nadwoziem kombi jest pojemny, praktyczny, szybki. Tylko że to wszystko oferuje za dużo niższą cenę także Accord z jednostką benzynową.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe