VW Golf V GTI 2005-02-02
Na fali powrotów do przeszłości, także Volkswagen postanowił przywrócić Golfowi GTI cechy, którymi zachwycali się kierowcy w latach 70-tych.

Pierwszy Golf GTI z silnikiem o mocy 110 KM to było jak na owe czasy piekielnie dynamiczne auto. Następcy jednak zatracili ów wizerunek sportowca, choć z pewnością nie brakowało im mocy. Doszło nawet do tego, że Golfa GTI czwartej generacji nie można nawet rozpoznać na pierwszy rzut oka, bo zapomniano o naklejeniu charakterystycznych literek. Teraz jednak, po zaanagażowaniu się w Phaetona, Bentleya i Bugatti Volkswagen przypomniał sobie o swoich dawnych fanach wystawiając nowe prawdziwe GTI - Golfa V generacji w najmocniejszej wersji.

Oczywiście nowy Golf GTI tylko w zarysach przypomina swojego protoplastę. Dziś auta są większe, mocniejsze, bardziej komfortowe i znacznie bezpieczniejsze. Jednak znawcy tematu z łezką w oku powitają czerwoną ramkę kratek wlotu powietrza z przodu, fotele z tapicerką w kratkę i wyraźnie widoczne napisy "GTI". No i po raz pierwszy Golf GTI ma zupełnie inny kształt grilla niż bardziej zwykłe odmiany. Jak dawniej, przy całej swojej dynamice Golf V GTI oferuje taką samą przestrzeń w kabinie. Wprawdzie pierwszy Golf GTI miał tylko nadwozie 3-drzwiowe, to jego piąte wcielenie dostępne jest także z 5-drzwiowym. Ale nie ma się czym przejmować, bo według szacunków specjalistów VW na to ostatnie decyduje się zaledwie co piąty nabywca.

Niższe o 15 mm sportowe zawieszenie to jeden z atutów Golf V GTI. Auto jest bardzo stabilne i świetnie trzyma się w zakrętach, choć nie jest tak twarde, jak poprzednik z lat 70-tych. Z tyłu na górnej krawędzi klapy przyklejono efektowny spojler, a rura wydechowa ma dobrze widoczną podwójną końcówkę. Koła "obuto" w szerokie opony o rozmiarze 225/45. Poza tym standardowe alufelgi nie zakrywają zbytnio efektownych czerwonych zacisków hamulców i 16-calowych tarcz z przodu. Oczywiście nie zapomniano o charakterystycznej czarnej nakładce maskującej środkowy słupek.

W kabinie tylko szczegóły nawiązują do tradycji. Kubełkowe fotele mają wysokie oparcia ze zintegrowanymi, ale regulowanymi, zagłówkami. Zajmując miejsce wpada się w nie głęboko, jednak tapicerka nie jest zbyt miękka i całość dobrze trzyma ciało dając przy tym kierowcy pewne poczucie. Do plusów trzeba zaliczyć wykończenie i przestrzeń wewnątrz. Nawet osoby 2-metrowego wzrostu nie będą narzekały na ciasnotę. Widoczność niezła, choć tylne słupki tradycyjnie trochę ją ograniczają. Tylna kanapa jest dzielona asymetrycznie, a bagażnik mieści 350 litrów objętości - standard w klasie.

Golf V GTI ma w standardzie obszytą dziurkowaną skórą kierownicę. Jej koło ma spłaszczony dół, co znów nadaje sportowego stylu. Szykownie wygląda też czarna podsufitka i aluminiowe nakładki pedałów. Optymistycznie wyskalowany do 300 km/h prędkościomierz może fascynować chyba tylko najmłodszych. Prędkość maksymalna nowego GTI to "tylko" 235 km/h.

Nowością w Golfie V GTI jest jednostka napędowa. Jest nią 2-litrowy, 16-zaworowy, 4-cylindrowy silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem, turbosprężarką i chłodnicą zasysanego powietrza. Maksymalna jego moc to 200 KM osiągana przy 5100 obr/min. Ale najmocniejszą stroną tego silnika jest maksymalny moment obrotowy 280 Nm rozwijany, podobnie jak w najnowocześniejszych dieslach, już przy 1800 obr/min. Tylko że w Golfie nie maleje on aż do 5000 obrotów.

Dzięki wyeliminowaniu tzw. dziury turbo Golf V GTI osiąga maksymalne przyspieszenie prawie w pełnym zakresie obrotów, a do "setki" rozpędza się w czasie 7,2 sekundy. To przy standardowej 6-biegowej manualnej skrzyni, a z opcjonalną dwusprzęgłową automatyczną skrzynią DSG czas ten jest jeszcze krótszy i wynosi 6,9 sekundy.

Dzięki specjalnie dostosowanemu elektrohydraulicznemu wspomaganiu kierownicy i elektronicznym systemom wspomagającym trakcję i hamowanie prowadzenie Golfa V GTI od pierwszej generacji dzielą całe lata świetlne. Granica przyczepności na śliskiej nawierzchni leży znacznie wyżej, a ESP nie ingeruje zbyt wcześnie i pozwala wykazać się kierowcy umiejętnościami. W sytuacjach skrajnych auto wykazuje typową dla przedniego napędu podsterowność, a po odjęciu gazu zaczyna zarzucać tyłem, więc dość łatwo go opanować.

Wysoka cena Golfa V GTI jest uzasadniona nie tylko kosztowną, zaawansowaną techniką, ale także bogatym wyposażeniem. W standardzie oprócz wymienionych już elementów jest sześć poduszek powietrznych, elektroniczna blokada dyferencjału EDS, oczywiście klimatyzacja i z drobiazgów np. układ kontroli ciśnienia w oponach.

Tak więc po latach zapomnienia i obojętności wobec Golfów GTI zapowiada się prawdziwy powrót legendy. W całości zabrakło tylko jednego charakterystycznego elementu z klasyka - piłki golfowej na dźwigni zmiany biegów. No, ale to zapewne załatwią już specjaliści od tuningu.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe