Fiat Panda 4x4 2005-11-28
POLECAMY
Fiat Panda - ceny samochodów, wyposażenie
Fiat Panda 4x4 - galeria zdjęć


Proste i tanie autko z napędem na 4 koła - taka była recepta na sukces w przypadku Pandy z 1983 roku. Czy u nowej to się powtórzy?

Pierwsza Panda 4x4 była produkowana aż przez 19 lat - do 2002 roku. W klasie 4x4 w krajach Europy Zachodniej przez lata był to najtańszy i najprostszy pojazd zdolny do poruszania się w terenie. Według sloganu reklamowego "świetna skrzynka" miała dołączany napęd na tylne koła, dzięki czemu ten mały kanciasty samochodzik dzielnie pokonywał górskie drogi w alpejskich okolicach. Fiat stworzył tu sobie rynkową niszę, którą teraz wypełnia kolejna generacja Pandy 4x4 - made in Poland.

Nowy Fiat Panda 4x4 jest oferowany w salonach od końca 2004 roku. Początkowo jedynym silnikiem była benzynowa jednostka 1.2 o mocy 60 KM, a po kilku miesiącach do oferty dołączył mały turbodiesel 1.3 JTD o mocy 70 KM. Fiat daje wybór spośród dwóch wersji wyposażeniowych: 4x4 i 4x4 Climbing, przy czym z zewnątrz ta druga różni się od wersji podstawowej m.in. zderzakami lakierowanymi w kolorze nadwozia i plastikowymi osłonami dookoła nadwozia.

Patrząc na Pandę 4x4 od razu więc widać różnicę w porównaniu ze znacznie bardziej popularnymi wersjami napędzanymi tylko na jedną oś. Odmiana 4x4 jest wyższa (1.64 m) i ma większe koła. Mimo długości tylko 3,57 m rozstaw osi ma 2.31 m, więc jak w każdej Pandzie kabina jest stosunkowo obszerna. Wrażenie przestrzeni potęguje wysoko poprowadzony dach, zaskakująco dużo miejsca jest przed kolanami, ale szerokość jest jaka jest. Na tylnej kanapie nawet we dwie osoby jest dość intymnie, choć teoretycznie są tam trzy miejsca.

Na plus Fiata Pandy należy zaliczyć funkcjonalność kokpitu. Wszystko jest czytelnie opisane, dźwignie i przełączniki są wszędzie pod ręką, a najbardziej dźwignia zmiany biegów umieszczona z boku środkowej konsoli. W miejscu gdzie zwykle jest dźwignia, czyli między przednimi fotelami, umieszczono dwie podstawki na napoje. Jak na Fiata kabina Pandy jest bardzo dobrze zmontowana. Wszystkie elementy deski rozdzielczej i plastikowe panele są dokładnie spasowane. Nic nie trzeszczy i nie hałasuje - przynajmniej w prawie nowym egzemplarzu.

Pokazana zdjęciach Panda 4x4 Climbing była wyposażona w elektronicznie sterowaną klimatyzację. Jak na segment mini to nie jest często spotykany element wyposażenia. Jest to jednak część wyposażenia dodatkowego, a standardowe obejmuje niewiele. Zawsze jednak są dwie poduszki powietrzne. Pozycja za kierownicą jest jak w każdej Pandzie. Siedzi się wysoko, jak na koźle, a przy energicznym kręceniu kierownicą trzeba uważać na lewy łokieć, bo można uderzyć uchwyt drzwi. Po dłuższej drodze kierowca może też narzekać na prawe kolano, które często doznaje kontaktu z obudową środkowej konsoli.

Pandzie 4x4 można jeszcze wytykać malutką objętość bagażnika. Ale co ciekawe, tylny napęd nie ograniczył zbytnio i tak małego kuferka. 200 litrów w segmencie A to jeszcze i tak niezły wynik. Oparcie tylnej kanapy dzielone jest na pół i po złożeniu obu połówek można uzyskać przestrzeń 780 litrów.

Nie to jednak jest istotne. Kto szuka dużego auta na pewno nie wybierze Pandy, a tym bardziej wersji 4x4. Wiele osób, które kręcą nosem, nazywając to autko dziwolągiem, czy miejską pseudoterenówką może być zaskoczonych jej możliwościami po zjechaniu z utwardzonej drogi. Oczywiście, nie jest to rywal dla gazika, ale auto, którego zadaniem jest dojechać po nieutwardzonych drogach np. do górskiego pensjonatu - i to bez względu na warunki, czy to w zimie, czy w błocie latem.

Okazuje się, że Panda 4x4 całkiem dobrze sobie z tym radzi. Niska masa własna sprawia, że nawet w głębokim piachu Panda nie grzęźnie od razu i nie zatrzymuje się "na brzuchu". Nieduża moc silnika też nie jest zbytnią przeszkodą. Nisko zestopniowana skrzynia biegów zapewnia wystarczający moment obrotowy i trakcję w każdej sytuacji. Cierpią jednak na tym osiągi na twardym. 20 sekund od 0 do 100 km/h to o 6 sekund dłużej niż standardowa Panda. Zauważalnie wyższe jest też zużycie paliwa, a bak mieści tylko 30 litrów. W odmianie benzynowej przy dynamicznej jeździe wystarcza on na mniej niż 400 kilometrów. A turbodiesel pozwala na przejechanie około 100-150 kilometrów dalej. Panda 4x4 nie najlepiej czuje się też na autostradzie, chociaż maksymalna możliwa prędkość to 145 km/h.

Jednak to, co w Pandzie 4x4 najważniejsze - to układ napędu 4x4. Podobnie jak u większości większych i znacznie droższych SUV-ów nie jest on stały, tzn. w normalnych warunkach na asfalcie moment obrotowy przenoszony jest na przednią oś. Środkowe sprzęgło wiskotyczne może przekierować do 70 procent momentu obrotowego na tylną oś, gdy przednie koła zaczną stracą przyczepność. Kierowca właściwie tego nie zauważa, a w praktyce taki napęd okazuje się całkiem efektywny. Panda 4x4 dzielnie pokonuje dość strome podjazdy i może pokonywać 40 cm brody. Prześwit 16,5 cm pozwala też na ograniczoną jazdę terenową, ale prawdziwe przeprawy to na pewno nie ten adres.

Sporym atutem Pandy 4x4 jest zestrojenie zawieszenia i zachowanie na złych nawierzchniach. Wysokie nadwozie zauważalnie przechyla się w szybko pokonywanych zakrętach, ale koła dobrze trzymają się podłoża. Układ kierowniczy jest przy tym bardzo precyzyjny i pozwala na przewidywalne przechodzenie z podsterowności w nadsterowność. Twarde nastawy poprawiają zachowanie na asfalcie, choć w terenie mogą okazać się zbyt brutalne. Kolejnym mocnym punktem są hamulce, które dobrze radzą sobie z lekką Pandą. Seryjnie montowany jest ABS, lecz ESP i ASR nawet dla Pandy 4x4 nie są przewidziane.

Nie przewidziano także automatycznej skrzyni biegów - bo i po co? Jedynym proponowanym przez Fiata rozwiązaniem jest 5-biegowa manualna skrzynia, która pracuje wystarczająco precyzyjnie i dosyć lekko. Wchodzące biegi są dobrze wyczuwalne, więc nie wymagają specjalnego przyzwyczajenia.

Fiat Panda 4x4 to więc nadal auto niszowe i zachowuje niemal te same atuty, co jej poprzedniczka sprzed ponad 20 lat. Gdyby nie Łada Niva Fiat byłby najtańszy na rynku, co wbrew pozorom daje mu spore szanse na sukces, tylko że nie u nas. W porównaniu z większością rywali Panda gra rolę terenowego minimum, wystarczająco sprawnego do poruszania się dla kogoś, kto mieszka w górskiej miejscowości, a nie np. w schronisku.
Żródło: galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe