Fiat 600 2006-03-13
POLECAMY
Fiat 600 - ceny samochodów, wyposażenie
Fiat 600 - galeria zdjęć


To najtańszy samochód na polskim rynku. Mimo zmiany nazwy z Seicento na 600 prawie wszystko zostało po staremu.

Fiat Seicento i jego poprzednik Cinquecento są znakomitymi przykładami motoryzacyjnego minimum. Mimo upływu lat następcy Malucha nadal cieszą się popularnością, zwłaszcza wśród młodych ludzi, choć trzeba przyznać, że coraz rzadziej pełnią rolę samochodu rodzinnego. Obecnie Seicento zmieniło nazwę na 600, a więc niby nic się nie zmieniło, bo po włosku wymawia się tak samo. Uwagę przyciągają jednak szczegóły.

Fiat Seicento pojawił się na rynku w 1998 roku. Pod względem technicznym nie różnił się właściwie od Cinquecento. Zmieniono linię nadwozia, zaokrąglono tu i ówdzie kształty, a tylne okno i słupek nabrały charakterystycznego ściętego kształtu. Wymiary pozostały niemal identyczne i pozostawiono tylno jedną wersję nadwoziową – 3-drzwiową.

Fiat 600 po 8 latach produkcji wciąż cieszy się popularnością, głównie za sprawą niskiej ceny. Ale autko to ma i inne zalety, które wynikają z prostoty konstrukcji i ocynkowanego nadwozia. W „Sześćsetce” po prostu nie ma co się psuć, a jeśli już, to naprawy nie rujnują kieszeni. Dodatkowo autko nie rdzewieje i zadowala się tym co najtańsze – małymi oponami, niewielką ilością paliwa i olejem nienajwyższej klasy.

Wszystko to może skutecznie przesłonić wady Fiacika 600, czyli ciasną kabinę, mikroskopijny bagażnik i niski stopień bezpieczeństwa. Autko to nie nadaje się do podróży rodzinnych, choć z drugiej strony kiedyś jeszcze mniejszy Maluch sprawdzał się i w tej roli. Za to Seicento (albo jak kto woli 600) znakomicie nadaje się do jazdy w mieście. Tu nie liczą się osiągi i wygoda, ale przede wszystkim zwrotność i możliwości parkowania w ciasnych lukach.

Zajmując miejsce za kierownicą Fiata 600 trzeba się najpierw oswoić. Fotel jest dość twardy, ale ma dobrze dobrany profil. Uwagę zwraca wysoka pozycja za kierownicą, ale to raczej pozorne wrażenie wywołane małą szerokością. Lewy łokieć dotyka nagiej blachy boku drzwi, a gdy obok siada pasażer, to trzeba od razu przygotować się na kontakt fizyczny. Robi się intymnie. Wysokie osoby, aby siedzieć w miarę wygodnie, muszą odsunąć fotel do tyłu. To z kolei utrudnia dobranie optymalnej pozycji za kierownicą, bo jej kolumna nie ma żadnej regulacji. Nie jest jednak źle – wystarczy bardziej pionowo ustawić oparcie.

Osobną sprawą pozostaje komfort podróżowania na tylnej kanapie. Osoby słusznej postury mogą mieć kłopot, żeby zając na niej miejsce. Przednie siedzenia uchylają się w całości do przodu, jednak i tak trzeba się przeciskać. Gdy już się uda usiąść, a kierowca i pasażer z przodu nie odsuną foteli zbytnio do tyłu można wytrzymać jakiś czas. Możliwość podróżowania z tyłu we trójkę jest raczej tylko teoretyczna albo dotyczy dzieci. I właśnie dlatego autko rejestrowane jest na 4 osoby.

Niewielki bagażnik Fiata 600 mieści 170 litrów objętości. Oparcie tylnej kanapy można składać, a za dopłatą może być ona nawet dzielona. Przedni panel jest typowy dla najtańszych aut. Deska rozdzielcza jest wyjątkowo skromna, bo składa się tylko z prędkościomierza i wskaźnika paliwa. Skowronkiem nowoczesności jest wyświetlacz LCD pokazujący przebieg. Pierwsze Seicento miało zwykły mechaniczny licznik. Wszystkie kontrolki umieszczono na krawędzi daszku chroniącego wskaźnik przed słońcem. Na konsoli środkowej z kolei zadbano o ergonomię. Ogrzewanie i nawiew obsługuje się czytelnie opisanymi pokrętłami.

Również ze schowkami Seicento jest problem. Największy to właściwe półka przed nogami pasażera obok kierowcy. Do tego mamy jeszcze kieszenie w drzwiach i półeczkę pod kierownicą. I to wszystko.

W 2005 roku Fiat 600 obchodził 50. urodziny i przy tej okazji przemodelowano ofertę. Bazowa wersja otrzymała nazwę Fresh. Wiadomo, że w najtańszym nowym samochodzie na rynku nie należy się spodziewać bogatego wyposażenia, ale w standardzie znajdziemy m.in. poduszkę powietrzną kierowcy, przednie pasy z napinaczami, immobilizer, ogrzewaną tylną szybę i dmuchawę z 3 prędkościami nawiewu. Dla kogo to zbyt skromna opcja, może wybrać odmianę Actual, która dodatkowo ma np. pełnowymiarowe koło zapasowe, a nie dojazdówkę i dmuchawę z 4 prędkościami nawiewu. Czy to żart? Wcale nie. Decydując się na Fiata 600 trzeba się sobie wmówić, że mniej to więcej. Albo dopłacać, bo tak można zamówić nawet klimatyzację.

Dla miłośników stylu retro Fiat przygotował limitowaną wersję rocznicową. Ma ona lakier w kolorze kości słoniowej i środkową konsolę w tej samej barwie. Do tego specjalna dwukolorowa tapicerka z napisami „Fiat” nawiązująca do lat 50-tych i „sportowy” pasek przechodzący przez maskę, dach i klapę.

To wszystko jednak tylko dekoracja, bo dla wszystkich odmian „600” technika jest ta sama. Bardzo udane jest zawieszenie, które pozwala świetnie czuć auto. Mimo braku wspomagania kierowanie nie wymaga przygotowania w siłowni. Do napędu przewidziano tylko jeden silnik – jednostkę FIRE o pojemności 1.1 litra i mocy 54 KM. Jej zaletami są wynikające z prostoty trwałość oraz tania eksploatacja i naprawy. Osiągi są na pewno wystarczające do jazdy miejskiej – prędkość maksymalna 150 km/h, przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 14,5 sekundy, średnie zużycie paliwa to średnio 6 litrów na 100 km.

W sumie więc Fiat 600 nadal pozostaje alternatywą dla tych wszystkich, dla których ważny jest zapach nowego auta. Przymykając oczy na komfort i niedostatki w bezpieczeństwie Fiacik jest idealnym podstawowym środkiem transportu. Ale raczej tylko po mieście jako alternatywa autobusu.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe