Saab 9-3 SportCombi 2006-06-05
POLECAMY
Saab 9-3 - ceny samochodów, wyposażenie
Saab 9-3 - galeria zdjęć


Saaby uchodzą za auta dla fascynatów. Jednak i wśród nich są tacy, którzy cenią sobie względy praktyczne.

Szwedzkie samochody od zawsze zdobywały sobie popularność swoimi wersjami kombi. Na razie jednak znacznie większe sukcesy na tym polu osiągało Volvo, choć również Saab nie zasypiał gruszek w popiele. Dotąd sztandarowym kombi tej ostatniej marki był samochód oparty na gamie 9-5. Teraz jednak, prezentując model 9-3 SportCombi Saab wkroczył w niższy segment limuzyn klasy średniej.

Oficjalna premiera Saaba 9-3 w wersji kombi miała miejsce w 2005 roku podczas salonu genewskiego. I cóż takiego oferuje szwedzka marka, aby skutecznie przebić się przez konkurencję takiej miary jak BMW 3 Touring, czy Audi A4 Avant? Tak jak i rywale Saab 9-3 SportCombi nawet z nazwy nie jest "wołem roboczym", a eleganckim sposobem na zasugerowanie wszystkim, że właściciel lubi korzystać z uroków życia i nade wszystko ceni sobie oryginalność. Objętość bagażnika i możliwości transportowe nie są więc na pierwszym planie. Bardziej liczą się możliwości drzemiące w technice. A to, że Saab ma w swej palecie dynamiczne jednostki napędowe nie jest niczym nowym. Tylko że kto wchodzi do takiej gry, musi oferować coś ekstra.

Już na pierwszy rzut oka widać, że SportCombi to typowy Saab. Przednia część nadwozia jest na tyle rozpoznawalna, że fani tej marki obawiający się posądzenia o konformizm mogą spać spokojnie. 9-3 SportCombi pozostaje symbolem niezależności gustu. Linia nadwozia nie jest już jednak tak spektakularna i gdyby nie przypominające taflę lodu klosze tylnych lamp możnaby posądzić stylistów Saaba o czerpanie natchnienia we Fiacie Marei Weekend. Na szczęście źródło energii przyciągającej do modelu 9-3 SportCombi leży gdzie indziej – we wnętrzu.

Kabina Saaba 9-3 SportCombi szczególnie w odmianie Aero początkowo trochę razi nadmiarem aluminiopodobnych wstawek. Są one nawet na kierownicy. Może pasują one do pielęgnowanego przez Saaba „lotniczego” rodowodu, ale niektórzy mogą to uznać za przesadę. Dla tych Saab przewidział oczywiście opcję z innym wystrojem wnętrza. Poza tym tradycyjnie już u Saaba najlepsze wrażenie robi to, z czym kierowca i pasażerowie mają najwięcej do czynienia. Pierwsza rzecz to fotele: nie za miękkie i nie za twarde – w sam raz. I do tego wyprofilowane tak, że nawet w najszybciej pokonywanych zakrętach nie ma obawy o zmianę pozycji ciała. Brawo.

Druga sprawa to wskaźniki. Szwedzcy inżynierowie nie od dziś sprawdzają, w jaki sposób można uniknąć zmęczenia oczu i które informacje są naprawdę potrzebne. Deska rozdzielcza jest podświetlona na zielono i ma tradycyjny, prosty i czytelny układ. Dwa analogowe wskaźniki, które w nocy można nawet częściowo wygasić. Obowiązkowa strzałka ciśnienia turbiny pomaga kontrolować już właściwie tylko zużycie paliwa, bo spadek mocy związany z tzw. turbodziurą został już dawno wyeliminowany. Początkową niepewność budzi tylko ilość przycisków na konsoli środkowej. Jednak łatwo je ogarnąć i nie ma problemów z ustawieniem elektronicznie starowanej klimatyzacji, czy ustawieniem stacji radiowej. Radio oczywiście jest sterowane z kierownicy, więc niektórych przycisków można nie używać.

Tylna kanapa nie jest specjalnie obszerna, a grube poduszki tapicerki nieco utrudniają wsiadanie, za to gdy już się na nich usiądzie, to nie chce się wysiadać. Niewygodnie jest tylko na środkowym miejscu, a to z powodu wgłębień na dwóch miejscach po bokach. Najlepiej więc jeździć tym autem maksymalnie we czwórkę. A jak ta odmiana Saaba 9-3 radzi sobie wśród konkurentów z nadwoziami kombi? Cóż, nazwa SportCombi najlepiej oddaje to zagadnienie. Przestrzeń bagażowa jest większa niż w hatchbacku i sedanie, ale do linii okien mieści tylko 419 litrów. Więcej zmieści się nawet do Fabii Combi, ale w Saabie jest znacznie więcej „sportu”. Auto wprost prowokuje do szybkiej jazdy. Niezależnie od silnika sprawia sporo frajdy. I ten bagażnik to jest właściwie tylko wymówka, żeby rodzina zbyt mocno nie narzekała.

Niemniej szwedzcy projektanci wcale nie zostawili tematu bagażnika bez zastanowienia się. Ma on podwójną podłogę, są zaczepy dające możliwość różnych kombinacji mocowania siatek i worek na narty. Wersje wyposażenia - Linear, Arc, Vectro i Aero - różnią się nie tyle wyposażeniem, a raczej charakterem odpowiednim dla osób ceniących sobie widok luksusu, wyrafinowanej dynamiki, aluminiowych dekoracji albo po prostu preferujących jasną lub ciemną kolorystykę materiałów.

Do napędu Saaba 9-3 SportCombi przeznaczono 5 jednostek benzynowych i bardziej pro forma dwie wysokoprężne z zasobów Opla (i – co już znacznie trudniej przełknąć - Fiata). Najmniej spektakularnym silnikiem jest podstawowa wolnossąca jednostka 1.8 o mocy 122 KM. Więcej "sportu" oferują już kolejne, turbodoładowane jednostki: trzy 2-litrowe o mocach 150, 175 i 210 KM oraz nowo opracowany 2.8 V6 o mocy 230 KM. Ten ostatni, przeznaczony specjalnie dla odmiany Aero, ma aluminiową konstrukcję i układ zmiennych faz rozrządu oraz dwudrożną turbosprężarkę. Obecne silniki diesla to produkty spółki Powertrtain o pojemności 1.9 litra i mocy 120 lub 150 KM. Seryjnie są one wyposażone w filtry sadzy, które pozwalają na spełnienie wymogów normy Euro 4.

Dość bogata jest oferta dotycząca skrzyń biegów. W topowym modelu 2.8 V6, 2.0 o mocy 210 KM i 150-konnym turbodieslu na życzenie jest automat o układzie 5+2, czyli z dwoma półbiegami zapewniającymi szybszą zmianę przełożeń i bardziej płyną pracę silnika. W tych wersjach jednak standardem jest 6-biegowa skrzynia manualna. Pozostałe odmiany mogą mieć tylko 5-biegową lub za dopłatą 6-biegową skrzynię manualną. Od strony konstrukcyjnej interesujące jest jeszcze zawieszenie nowego 9-3 SportCombi. Tylna oś skrętna w połączeniu ze spojlerem na krawędzi dachu mają powodować, że własności jezdne będą identyczne jak w limuzynie.

Widać więc, że w odmianie kombi Saaba 9-3 możliwości transportowe Saaba 9-3 SportCombi są tylko tłem, a samo auto zaprojektowano raczej po to, by powiększyć grono klientów. A tych może być coraz więcej, bo kto raz kupi Saaba, to według statystyk bardzo długo pozostaje wierny tej marce. Albo kupuje Volvo.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe