Skoda Roomster 2006-09-11
Lansowany przez Skodę slogan "Przemyślane rozwiązania" w żadnym innym modelu tej marki nie wydaje się bardziej przekonujący.

Do tej pory Skoda podążała jasno wytyczonym szlakiem. Czeskie samochody - Fabia i Octavia - nie miały żadnych udziwnień. A atut w postaci techniki rodem z Wolfsburga przekonał do zakupu nie tylko polskich klientów. Jednak Skoda chce się rozwijać i pokazać, że potrafi nie tylko doskonalić znane już pomysły, ale również kreować coś nowego. I taki właśnie ma być Roomster.

Przedstawiciele Skody chcieliby nas przekonać, że Roomster tworzy zupełnie nową niszę pomiędzy kombivanami, a kompaktowymi hatchbackami i kombi segmentu B. Być może to i prawda, chociaż w ostatnich latach taki pomysł chciała wykorzystać np. Toyota z Yarisem Verso. Wtedy pomysł nie chwycił głównie ze względu na zbyt wysoką cenę, a Skoda na pewno nie zamierza popełnić tego samego błędu.

Projektanci Roomstera podeszli do tematu bardzo ambitnie. Nadwozie składa się jakby z dwóch członów. Przedni, pochodzący z Fabii, który kończy się na środkowym słupku to kokpit przeznaczony dla kierowcy i osoby siedzącej obok. Wewnątrz znajduje się klasyczna deska rozdzielcza, czytelna konsola środkowa z dużym radiem, a po prawej stronie przed pasażerem są dwa zamykane schowki, z których ten dolny może być nawet chłodzony.

Pierwsze wrażenie za kierownicą Roomstera psują trochę zbyt miękkie poduszki foteli i niezbyt głęboki ich profil. Radą na to mogą być sportowe fotele, ale oferowane są one za dopłatą. Dla niektórych zaletą będzie również fakt, że w odróżnieniu od większości kombivanów (za wyjątkiem może Opla Combo), w Skodzie Roomster siedzi się dość nisko - mimo wysoko poprowadzonego dachu.

Drugi człon nadwozia Roomstera to kabina pasażerska i ładownia oparte na części płyty podłogowej z Octavii. Obejmuje ona tylną część za środkowymi słupkami i patrząc z boku jest wyraźnie wyodrębniona stylistycznie. I właśnie w tej części Roomster najbardziej do siebie przekonuje. Zostawiwszy na boku względy estetyczne trzeba stwierdzić, że tylna część nowej Skody sprawi radość każdej rodzinie.

Drugi rząd siedzeń tworzą trzy niezależne fotele, z których środkowy jest nieco węższy i w opcji może mieć oparcie, które po złożeniu zamienia się w stolik-podłokietnik. Najważniejsze jest jednak to, że nawet przy maksymalnie odsuniętym do tyłu przednim fotelu wysocy pasażerowie z tyłu nie będą dotykali kolanami do jego oparcia. A kto jeździł starszą Octavią lub Fabią z pewnością wie, jakie problemy z miejscem na nogi mają pasażerowie na tylnej kanapie.

W Roomsterze każde z trzech miejsc tylnej kanapy można przesuwać wzdłuż, można położyć oparcia, każde można zrolować do pozycji pionowej albo w ogóle wyjąć na zewnątrz. Gdy wymontuje się tylko środkowe miejsce, dwa pozostałe można zbliżyć do siebie tak, aby było wygodniej siedzieć. Co ciekawe, tylna część Roomstera jest szersza od przedniego kokpitu. Sam rozstaw kół jest większy z tyłu o 6 cm. Daje to nie tylko więcej swobody na tylnej kanapie, ale i więcej miejsca w bagażniku, który w standardowej konfiguracji mieści 450 litrów objętości.

W polskich salonach Roomster jest oferowany w 4 opcjach. Podstawowa wersja ma w wyposażeniu m.in. 4 poduszki powietrzne, ABS, wspomaganie kierownicy, regulowaną w dwóch płaszczyznach kolumnę kierownicy, regulację wysokości fotela kierowcy oraz 4 głośniki przewidziane pod montaż radia. Droższa o 5 tys. złotych wersja Style ma dodatkowo półautomatyczną klimatyzację Climatic, centralny zamek z pilotem w kluczyku, elektrycznie sterowane szyby przednie i lusterka. Do tego dochodzą drobniejsze elementy jak komputer pokładowy, przyciemniane szyby i więcej dekoracji we wnętrzu.

Najdroższe odmiany Roomstera to wersje Comfort i Sport. Oprócz różnic w doborze kolorów i materiałów wykończenia wnętrza w ich wyposażeniu są np. reflektory przeciwmgielne, aluminiowe felgi oraz radioodtwarzacz CD/MP3 z 8 głośnikami, podłokietnik ze schowkiem między przednimi fotelami oraz schowki pod nimi. Wersja Sport ma jeszcze inne fotele oraz obszyte skórą kierownicę i gałkę dźwigni zmiany biegów.

Do napędu Skody Roomster przewidziano gamę 6 silników. Najtańsza odmiana napędzana jest 3-cylindrowym silnikiem 1.2 HTP o mocy 64 KM. Bardziej godne uwagi są jednak dwa kolejne silniki benzynowe - 1.4 16V o mocy 85 KM oraz 1.6 16V o mocy 105 KM. Z kolei turbodiesle to jednostki dobrze znane z Fabii: 3-cylindrowe 1.4 TDI w dwóch wersjach o mocy 70 lub 80 KM oraz 4-cylindrowy 1.9 TDI o mocy 105 KM. Do wszystkich silników przewidziano tylko 5-biegowe manualne skrzynie.

Dość oryginalna konstrukcja z szerszym rozstawem kół tylnej osi bardzo dobrze wpływa na zachowanie się Roomstera na drodze. W połączeniu z podobnym do Fabii zestrojeniem zawieszenia auto to sprawia dużo przyjemności z jazdy. Bardzo sprawnie pokonuje zakręty, choć przy pustej tylnej części nadwozia zauważalna jest minimalna podsterowność. Mimo to właściwości jezdne to poważny atut Roomstera.

W sumie - jakby nie traktować reklamowych zapewnień - Roomster okazuje się bardzo udanym połączeniem minivana z autem segmentu B. Przód być może już wkrótce ujrzymy jako twarz drugiej generacji Fabii, a tył, zwłaszcza w środku, zauroczy niejednego ojca rodziny. Lecz choć całość wygląda całkiem świeżo, to obcując z Roomsterem wciąż ma się wrażenie deja vu. Tu coś z kombivana, tu kawałek np. ze Space Stara. Widać, jak bardzo trudno dziś jest stworzyć coś zupełnie nowego i tylko wypada pogratulować Skodzie rozsądku. Projektanci postąpili bardzo mądrze ubierając ciekawe pomysły w oryginalne opakowanie, które jeździ jak normalny samochód i - co dla niektórych jest niezmiernie ważne - nie kojarzy się z autem komiwojażera.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe