Chevrolet Epica 2006-11-27
O ile w przypadku poprzednika - Chevroleta Evandy - można było mówić, że to Daewoo, to jego następca - choć także produkowany w Korei - jest już produktem globalnym.

General Motors - nowy właściciel motoryzacyjnej części Daewoo - promuje markę Chevrolet wstawiając do jej europejskiej oferty wyprodukowane w Korei samochody. Przed kilku laty wiele osób zastanawiało się, czy to był prawidłowy ruch. Dziś widać, że oferta tej marki robi się coraz ciekawsza. Po popularnych Aveo, Sparku i Lacettim nadszedł czas na wypełnienie oferty od góry. Wprowadzono od razu dwa auta - limuzynę klasy średniej i SUV-a. Tym razem zajmiemy się limuzyną o nazwie Epica.

Światowa premiera tego modelu odbyła się podczas salonu w Genewie w 2006 roku. Aby dodać trochę atutów specjalnie dla tego auta opracowano silniki 6-cylindrowe. I to nie byle jakie, bo obydwie jednostki mają klasyczny rzędowy układ i są umieszczone poprzecznie. W grupie europejskich limuzyn takie rozwiązanie kojarzone jest przede wszystkim z BMW. Również patrząc z zewnątrz na tego Chevroleta można się doszukać podobieństw do BMW serii 5. Oczywiście porównanie jest daleko na wyrost, ale dla nowej na naszym rynku marki może być to niezły sposób na skuszenie klientów.

Linia nadwozia Epiki jest typowa dla nowoczesnych limuzyn. Auto jest eleganckie, ale ma też trochę agresywnych akcentów jak np. zachodzące na boki reflektory, tylne światła, lusterka ze zintegrowanymi kierunkowskazami, jak również bardziej dynamiczny, klinowaty kształt. Chevrolet Epica jest produkowany tylko w jednej wersji nadwoziowej, jako czterodrzwiowy sedan.

Epica jest napędzana na przednią oś, długość jej nadwozia to 4,80 m, a rozstaw osi mierzy 2,70 m. Ten ostatni parametr ma decydować o sporej ilości miejsca w kabinie. I rzeczywiście, na pewno nie jest w niej ciasno. Na plus trzeba zaliczyć wykończenie i wzornictwo wnętrza. Deska rozdzielcza jest raczej klasyczna, choć ma trochę rozjaśniających wstawek. Kierownica dobrze leży w dłoniach, a umieszczone na niej przyciski sterowania radiem są bardzo przydatne.

Średnią jak na swój segment pojemność ma bagażnik, który mieści 435 litrów. Za to dzięki asymetrycznie dzielonemu, składanemu oparciu tylnej kanapy i możliwości otwierania podłokietnika w celu przewożenia np. nart, nowa Epica może być w miarę uniwersalna. Co więc jest powodem, że Chevroleta i BMW zarówno pod względem ceny, jak i prestiżu dzieli taka przepaść? Widać to po szczegółach, np. po wykończeniu bagażnika Epiki. Wprawdzie jest ono dokładnie obite wykładziną, ale nie w tak dopieszczony sposób jak w BMW.

Poza tym układ jezdny Chevroleta Epiki nie spełni wymagań kierowców BMW. Wprawdzie składa się ono z kolumn McPhersona z przodu i osi wielowahaczowej z tyłu, to na drodze auto jest nieco mniej pewne. Nie znaczy to, że Epica prowadzi się źle. Bardzo dobrze tłumi nierówności, a w porównaniu z Leganzą i Evandą jest wyraźny postęp ku lepszemu, tylko że Chevroleta można polecić raczej osobom, które preferują spokojny styl jazdy.

Dziś najważniejsze w ocenie nowoczesności samochodu jest jego bezpieczeństwo. I tu Epica ma się czym pochwalić. Przy wszystkich kołach są hamulce tarczowe (z przodu tarcze są wentylowane), a ich działanie wspomaga 4-kanałowy ABS z elektronicznym układem rozdziału siły hamowania. Standardowy pakiet z zakresu bezpieczeństwa biernego obejmuje przednie poduszki i kurtyny powietrzne.

Wyposażenie nowego sedana Chevroleta jest dość bogate jak na swój przedział cenowy. Przewidziano dwie opcje - LS i LT, z których podstawowa odmiana LS wyposażona jest m.in. w fotel kierowcy z regulacją wysokości, elektrycznie otwierane okna z przodu i z tyłu, zamek centralny ze zdalnym sterowaniem, szyby pochłaniające ciepło, klimatyzację i skórzaną kierownicę. Wyższy model - LT - dodatkowo posiada np. automatyczną klimatyzację, tempomat i szereg drobiazgów, jak chociażby komputer pokładowy.

Gama silników nowej limuzyny Chevroleta składa się z dwóch 6-cylindrowych jednostek benzynowych o pojemnościach 2.0 i 2.5 litra i mocach odpowiednio 142 i 157 KM. Ich zaletą jest wysoka kultura pracy uzyskana dzięki lepszemu wyważeniu niż to ma miejsce w przypadku silników V6. Standardowo z silnikiem 2.0 oferowana jest 5-biegowa manualna skrzynia biegów, a w połączeniu z jednostką 2.5 5-stopniowy automat.

Na początku 2007 roku Chevrolet doda do silników 4-cylindrowego turbodiesla z układem bezpośredniego wtrysku common-rail. Silnik ten został skonstruowany wspólnie przez GM Daewoo i GM Powertrain. Osiąga on moc 150 KM i maksymalny moment obrotowy 310 Nm. Będzie on oczywiście wyposażony w filtr cząstek stałych.

Chevrolet Epica może być więc atrakcyjną alternatywą dla limuzyn klasy średniej niższej, jak np. Ford Mondeo, czy Toyota Avensis. Epica wygląda prawie jak BMW, ma 6-cylindrowe silniki i daje sporo komfortu. A kosztuje niecałe 90 tysięcy złotych.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe