Hyundai Accent 2006 2006-12-28
Kolejna generacja Hyundaia Accenta usiłuje znaleźć sobie własną niszę w rynku – pomiędzy kompaktami, a segmentem B.

O ile poprzednik miał trzy odmiany nadwoziowe, to najmłodszy Hyundai Accent zadebiutował tylko w dwóch wersjach nadwoziowych – jako 4-drzwiowy sedan i 3-drzwiowy hatchback. Co więcej, według przedstawicieli koreańskiej marki odmiany 5-drzwiowej ma w ogóle nie być. Widać specjaliści od marketingu uznali, że sedan wystarczająco spełnia oczekiwania potencjalnych odbiorców. Rzecz jasna, że z racji funkcjonalności na naszym rynku należy oczekiwać większego zainteresowania ta pierwszą odmianą.

Linia nadwozia nowego Accenta nie ma w sobie nic odkrywczego, choć zwłaszcza za wygląd przodu projektantom należą się słowa uznania. Należy również zauważyć, że projektując kolejną generację Accenta dołożono wielu starań, aby stworzyć auto jak najbezpieczniejsze. Klatka kabiny ma wzmocnione przegrody boczne i słupki, które lepiej chronią przed zderzeniem bocznym. Do tego z przodu zastosowano ramę pomocniczą i zoptymalizowano strefy zgniotu i ścieżki rozłożenia siły uderzenia.

Co ciekawe, z zewnątrz obydwa Accenty – 3- i 4-drzwiowy – mają nieco inne przody. Bardziej okrągłe linie ma wariant 3-drzwiowy. W tej wersji ciekawie wygląda również wyoblony tył przypominający trochę Lancię Epsilon. A w sedanie atrapa chłodnicy ma dodające nieco powagi chromowane elementy. Z tyłu zaś nowy sedan wydaje się bardzo podobny do poprzednika.

Na tle dotychczasowych konkurentów z segmentu C nowa generacja Accenta wydaje się wyraźnie mniejsza. Z nadwoziem 4-drzwiowym auto ma długość 4,28 m i jest o 7 cm dłuższe od wcześniej oferowanego 5-drzwiowego hatchbacka. Z nadwoziem 3-drzwiowym długość wynosi 4,05 m, a więc tyle, ile mierzy np. Fiat Grande Punto. Może być więc kłopot z dalszym zaliczaniem Accenta do segmentu C, bo wymiarami wcale nie odstaje od najnowszych przedstawicieli segmentu B.

Accent nawet w mniejszej odmianie mieści 5 osób. Wprawdzie rzeczywiście jest tam wygodniej niż w starszym modelu, to wiele mu brakuje do Golfa, czy Focusa. Pewnie niedopatrzenia można zauważyć także w temacie bagażnika. Mieści się w nim zaledwie 390 litrów, a w wersji 3-drzwiowej - która oczywiście również daje możliwość położenia tylnych oparć – tylko 270 litrów.

Patrząc na wystrój wnętrza i deskę rozdzielczą nowego Accenta zauważamy, że aranżacja jest dość podobna do Kii Rio. Akcent ma jednak więcej schowków, z których część – jak np. ten w podłokietniku, czy schowek na okulary - jest dostępna za dopłatą. Wskaźniki, a także rozmieszczenie i opis przełączników są bardzo czytelne i estetyczne. Jeśli chodzi o tapicerkę Hyundai przewidział dwa kolory wystroju wnętrza – szary lub jasnobeżowy.

Nowy Accent oferowany jest w trzech opcjach wyposażenia, do których bez dopłat oferowana jest klimatyzacja. Podstawowa odmiana Classic ma w specyfikacji m.in. dwie czołowe poduszki powietrzne (tę od strony pasażera można dezaktywować), ABS z EBD, wszystkie hamulce tarczowe, immobilizer, centralny zamek, komputer pokładowy, regulację wysokości kolumny kierownicy oraz 4 głośniki do instalacji audio. Bogatsza odmiana Komfort ma dodatkowo m.in. regulację wysokości fotela kierowcy i elektrycznie otwierane szyby w przednich drzwiach. Ostatnia wersja to Style, która ma w standardzie m.in. poduszki boczne i kurtynowe, lampy przeciwmgłowe i ogrzewane przednie fotele.

Poprzedni Accent był dostępny z dwoma silnikami, a w nowym do wyboru są trzy. Podstawowa jednostka to silnik benzynowy 1.4 o mocy 97 KM, a drugim jest również benzynowy 1.6 o mocy 112 KM. Uzupełnienie oferty stanowi nowy turbodiesel o mocy 110 KM. Został on opracowany w niemieckim ośrodku Hyundaia w Ruesselsheim. Ma turbosprężarkę o zmiennej geometrii łopatek i bezpośredni wtrysk paliwa common-rail. Oprócz zmodyfikowanej 5-biegowej manualnej skrzyni, dostępna będzie również przekładnia automatyczna, którą stworzono specjalnie dla tego modelu.

Należy pamiętać, że Accent powstał przede wszystkim z myślą o rynku rodzimym i amerykańskim. Jednak fakt, iż jest większy od poprzednika, ma sztywniejsze nadwozie - które lepiej tłumi drgania - zużywa mniej paliwa, lepiej się prowadzi i ma lepsze osiągi pozwala mieć nadzieję, że nowy model wypracuje sobie również lepszą pozycję w Europie. Tak naprawdę już teraz Accent może być uznany już za realną alternatywę dla wychodzących ze sprzedaży aut w rodzaju Opla Astry II, czy Skody Octavii Tour. Nie można jednak nie zauważyć, że Accent bliższy jest segmentowi B niż nowym rozrośniętym kompaktom. I tak też skalkulowano jego cenę.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe