Renault Modus 2006 2007-02-12
Zapowiadał się na hit sprzedaży, ale jakoś nie zdobył sobie uznania klientów. Co się nie udało?

Renault Modus miał być mocnym rywalem w powstającym segmencie sub-minivanów, w której konkurują ze sobą np. Opel Meriva i Fiat Idea. Modus powstał na platformie przewidzianej dla Clio III i Nissana Micry, więc wielkością nie odbiega zbytnio od swoich krewniaków. I to chyba było jednym z powodów niezgodnym z oczekiwaniami poziomem zainteresowania.

Mimo wszystko Modus pozostaje bardzo ciekawym autkiem. W porównaniu z Clio Modus ma dach aż o 17 cm wyższy, co daje złudzenie sporej przestrzeni wewnątrz. Poza tym prawie pionowo padająca linia dachu nie ogranicza miejsca w okolicach głów pasażerów siedzących z tyłu. Atutem Modusa – ale dostępnym tylko za dodatkową dopłatą - jest dająca się ustawiać na wiele sposobów tylna kanapa Triptic. Dzięki zmiennej szerokości środkowej części tapicerki kanapę można przesuwać na odcinku 17 cm, czyli w większym zakresie niż w autach konkurencji. Niestety – coś za coś - przy maksymalnie odsuniętej do tyłu kanapie w bagażniku dostępne są zaledwie 198 litrów objętości. A to nie jest wartość do zaakceptowania przez rodziny z dziećmi.

Kanapa Triptic jest dzielona w proporcji 60/40 i każdą z jej części można przesuwać osobno. Praktyczny jest też sam sposób składania tylnych siedzeń. Oparcie można położyć na siedzisku, a potem całość jednej lub obu części podnieść i ustawić pionowo. Wtedy Modus zmienia się w prawie ciężarówkę i oferuje 1283 litry przestrzeni bagażowej. Ale i tu jest coś za coś, bo najpierw trzeba przesunąć przednie fotele maksymalnie do przodu. No i niestety - do środka nie zmieści się np. rower.

Pozycja za kierownicą Modusa jest podwyższona, co trochę poprawia orientację, zwłaszcza w ruchu miejskim. Świetna jest widoczność dookoła, głównie dzięki sporemu przeszkleniu boków nadwozia. Jedynie z przodu trzeba szóstym zmysłem wyczuć koniec zderzaka, ale to już ogólna przypadłość wszystkich vanów. Z kolei przednie fotele stanowią bardzo miłe zaskoczenie. W żadnej małej renówce – oprócz sportowych wersji - nie było lepszych. Są świetnie wyprofilowane i nieźle trzymają boki ciała. Co ciekawe, przedni fotel pasażera ma ukryty pod poduszką siedziska niewielki schowek.

Do deski rozdzielczej na środku podobno można się przyzwyczaić. Na pewno może się podobać jej podobna do muszli forma. Sam prędkościomierz jest cyfrowy, a obrotomierz analogowy, więc nikt nie zarzuci im braku czytelności. Docenić należy sporą ilość schowków. Z kolei rozwiązaniem, które może wywołać zaskoczenie, jest oferowana na dopłatą tylna klapa, której dolna część otwiera się oddzielnie w dół. Można sobie w ten sposób poradzić z załadunkiem mniejszych przedmiotów na zatłoczonym parkingu.

Modus ma zaledwie dwie podstawowe opcje wyposażeniowe. Bazowa odmiana Modusa o nazwie Authentique ma w standardzie centralny zamek, dwie czołowe poduszki powietrzne, ABS, a tylna kanapa nie jest dzielona. Druga wersja Alize ma już znacznie atrakcyjniejszą specyfikację. Ma elektrycznie regulowane lusterka, inną tapicerkę, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, radio CD, fotel kierowcy regulowany na wysokość i na odcinku lędźwiowym oraz dzieloną tylną kanapę. Takie elementy jak klimatyzacja, czy światła przeciwmgłowe oferowane są tylko za dodatkową dopłatą.

Od strony technicznej Renault Modus w chwili swojej premiery było zupełnie nową konstrukcją. Bardzo udane zestrojenie ma zawieszenie - jest wyraźnie twarde, znacznie twardsze od tego, do czego francuskie firmy przyzwyczaiły nas w przeszłości. Ponieważ nadwozie jest wysokie, w zakrętach daje się odczuć lekkie pochylanie się nadwozia, ale i tak w mniejszym stopniu niż Clio drugiej generacji i nie ma to wpływu na bezpieczeństwo.

Modusy są oferowane z gamą czterech silników. Podstawową jednostką jest benzynowy 1.2 16V o mocy 75 KM. Drugim benzynowym jest 1.4 16V o mocy 100 KM. Pozostałe dwa to turbodiesle – 1.5 dCi o mocy 70 i 85 KM.

Patrząc z boku Renault Modus stanowi uzupełnienie luki miedzy Scenikiem, a Twingo. Dzięki podobnej koncepcji jak Fiat Idea, Opel Merita, czy spokrewniony z Modusem Nissan Note ma to być alternatywa dla tradycyjnych wersji nadwoziowych z segmentu małych samochodów. Atutem Modusa, którego wymiary są porównywalne z Clio, jest spora przestrzeń wewnątrz jak na samochód o tak kompaktowych wymiarach. Podkreśla się też jego wysoki stopień bezpieczeństwa – autko zdobyło 5 gwiazdek w teście EuroNCAP. Jednak poważnym minusem jest nieprzyzwoicie mały bagażnik, a najbardziej atrakcyjne elementy wyposażenia są dostępne jako ekstra płatne opcje.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe