Kia Carens 2007-03-05
Kia agresywnie poprawia swój wizerunek projektując coraz lepsze auta. Nowy Carens pokazuje, jak skutecznie Koreańczycy uczą się na swoich i nie tylko błędach.

Pierwsze podejście do tematu vana nie było zbyt udane. Kia Carnival poległ w statystykach niezawodności, zajmując jedne z ostatnich miejsc. Druga próba wyszła nieco lepiej, choć wystawienie od razu dwóch nowych modeli – o nazwach Carens i Joice – było chyba zbyt ryzykowne. Przetrwał tylko Carens, choć jego druga generacja również nie podbiła serc europejskich klientów.

Teraz jesteśmy świadkami debiutu trzeciej generacji Carensa, który w Europie wygląda inaczej niż te oferowane w Japonii i USA. Obok Sorento, Picanto, ceed`a i Magentisa ma to być już jeden z tych modeli, które mają nawiązać konkurencyjną rywalizację z najlepszymi. Czy to jest realne?

Pierwszy rzut oka na Kię Carens bardzo uspokaja. Stylistyka jest bardzo stonowana i na pewno może się podobać. Patrząc na jego nadwozie, mimo że wygląda nie jak minivan, ale raczej jak podwyższone kombi segmentu C, to można po nim oczekiwać sporej uniwersalności. Owszem wszechstronność jest atutem Carensa, ale tym mogą się pochwalić niemal wszyscy rywale.

Zajmując miejsce w środku Carensa od razu dostrzega się sporą ilość miejsca, ale wcale nie nadmierną. Carens przypomina raczej samochód skrojony pod miarę. Wnętrze może być wykończone w jednym z dwóch zestawień kolorystycznych do wyboru. Wariant jasnoszary sprawia wrażenie trochę zbyt taniego. Mimo zastosowania tych samych rodzajów tworzyw znacznie lepiej prezentuje się natomiast wersja czarno-srebrno-ciemnoszara.

Według specjalistów PR pracujących dla Kii, Carens jest samochodem uniwersalnym, który nadaje się do wszystkiego, co wymaga sporej ilości miejsca. Po efekcie prac projektantów widać, że klienci życzyli sobie przede wszystkim większych wymiarów. W porównaniu z drugą generacją obecny Carens jest dłuższy i ma większy rozstaw osi. A przy tym jest zwrotniejszy, bo jego średnica skrętu wynosi 10,8 m.

W nowym Carensie na życzenie można wstawić trzeci rząd siedzeń, dzięki któremu auto przekształca się z 5-osobowego w 7-osobowe. Jednak podróż w 7 dorosłych osób nie będzie bardzo komfortowa dla tych, którzy siedzą z tyłu. I tak mieszczą się tam właściwie tylko dzieci, a dodatkowo trzeci rząd foteli wymusza też nieco ciaśniejsze rozmieszczenie pierwszego i drugiego rzędu. Tak więc trochę tracą na tym wszyscy. Aby zrekompensować brak odpowiedniego bagażnika w konfiguracji 7-miejscowej, w standardzie są relingi dachowe, których nośność wynosi 80 kg.

Jeśli zaś chodzi o pozostałą część owej „uniwersalności”, to nawet w 5-drzwiowej w Kii Carens wcale nie jest tak źle. Kierowca i pasażer obok niego mają bardzo dużo miejsca, pozycja za kierownicą jest tylko minimalnie wyższa niż w kompaktach, fotele bardziej komfortowe niż sportowe. Dużo jest półeczek i schowków, a nawet haczyk na torbę przy nogach pasażera z przodu. Drugi rząd siedzeń mieści wygodnie trzy osoby. Z kolei po złożeniu drugiego rzędu siedzeń otrzymujemy przestrzeń mieszczącą 1650 litrów bagażu. Sam bagażnik nie jest rekordowy – mieści 430 litrów.

Na polski rynek przewidziano trzy specyfikacje Carensa. Podstawowa wersja nosi nazwę Tour i w jej wyposażeniu są m.in. przednie i boczne poduszki powietrzne oraz kurtyny chroniące głowy, ABS, dodatkowa elektryczna nagrzewnica powietrza, klimatyzacja, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka, regulacja wysokości fotela kierowcy, centralny zamek i otwierane elektrycznie szyby w przednich drzwiach. Kolejna odmiana to Voyage i jej wyposażenie obejmuje m.in. elektronicznie sterowaną klimatyzację, ESP, komputer pokładowy, obszytą skórą kierownicę i lusterko z kompasem. Najdroższa wersja Freedom ma jeszcze takie elementy jak np. welurowo-skórzana tapicerka, elektrycznie regulowany i podgrzewany fotel kierowcy oraz chromowane nakładki na progi.

Zawieszenie Carensa jest dostrojone komfortowo i jego zadaniem jest bezstresowe dowiezienie pasażerów z punktu A do B. Amatorzy sportowej jazdy górskimi serpentynami będą rozczarowani wyraźnymi przechyłami nadwozia na boki. Jednak najważniejszy test na polskich dziurawych drogach Kia zalicza bardzo dobrze. Świetnie tłumi nierówności i izoluje przed nimi wnętrze.

Słaba stroną oferty Kii jest uboga paleta silników dla Carensa. W Polsce dostępny jest tylko turbodiesel 2.0 CRDi o mocy 140 KM. W innych europejskich krajach oferta obejmuje jeszcze dwie jednostki – benzynową 2.0 o mocy 144 KM i turbodiesla o mocy 115 KM. Ze 140-konnym turbodieslem w standardzie oferowana jest 6-biegowa manualna skrzynia, a za dopłatą można auto wyposażyć w niezbyt nowoczesny 4-stopniowy automat.

W sumie więc na przykładzie Carensa widać, jak szybko koreańskie marki gonią czołówkę. Jak niegdyś Japończycy starają się nie przegapić najdrobniejszego szczegółu w nowościach konkurencji i błyskawicznie wykorzystują te pomysły w swoich autach. Carens jest najlepszym minivanem, jaki dotąd zaprojektowała Kia. Ma jednak jeszcze kilka słabych punktów, które osłabią jego start. Pierwszy to wysoka cena ze względu na tylko jedną, choć bardzo dobrą wersję silnikową. Drugi to niewielki jak na minivana bagażnik. Plusem za to jest spora ilość miejsca z przodu, możliwość zamówienia wersji 7-osobowej i ładna stylistyka.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe