Dacia Logan MCV 2007-03-12
To jest auto dla pragmatyków. Dacia w bardzo uroczy sposób pokazuje, że samochód nie musi być drogi, aby spełniał swoją rolę.

Przy projektowaniu Logana cięto koszty, gdzie to tylko było możliwe. Zadaniem było zaprojektowanie samochodu w czystej postaci - bez prestiżu, bez skomplikowanej elektroniki, maksymalnie praktycznego i wystarczająco niezawodnego, aby nadwerężać cierpliwości użytkowników. Przy tym pojazd miał być prosty w produkcji i tani w zakupie.

Po pierwszej wersji nadwoziowej - sedanie - widać, że zamiar się udał. Logan zdobywa sobie coraz szersze kręgi nabywców nie tylko w Rumunii, ale także w Europie Zachodniej. Teraz Renault stawia kolejny krok. W salonach pojawił się Logan MCV (Multi Convivality Vehicle - pojazd wieloosobowy). Teoretycznie jest to wersja kombi, ale tak naprawdę jest czymś więcej. O ile przednia część nadwozia to znany dobrze Logan, to reszta stanowi nie lada zgryz dla konkurencji.

W porównaniu z sedanem Logan MCV ma dłuższą płytę podłogową i przedłużony o 27 cm rozstaw osi. Oprócz tego tylna część nadwozia mieści olbrzymi bagażnik, do którego wnętrza można się dostać otwierając na boki dwuskrzydłowe drzwi. Jest to więc element nawiązujący do kombivanów. Bo tak naprawdę, to z nimi ma konkurować Logan MCV. Warto też wspomnieć, że Dacia proponuje także coś dla wielodzietnych rodzin. W bagażniku można bowiem wstawić trzeci rząd siedzeń i wtedy auto przeistacza się z 5-osobowego w 7-osobowe.

Zacznijmy jednak po kolei. Nadwozie Logana MCV może się podobać, choć esteci będą grymasić. Nie da się ukryć, że auto jest nieproporcjonalnie długie. Tu liczy się rozmiar, a 4,6 m długości pomieści bardzo wiele. Sam bagażnik mieści standardowo 700 litrów, a dostępne za dopłatą relingi dachowe jeszcze zwiększają możliwości przewozowe.

Nie wszystko jednak jest tu idealne. Wnętrze nosi widoczne ślady ingerencji księgowych. Tworzywa są tanie i wyglądają na tanie. Szyby podnoszone są za pomocą korbek, a jeśli elektrycznie, to przyciski sterowania umieszczono nie w drzwiach, a na środkowej konsoli.

Do pozycji za kierownicą trzeba się przyzwyczaić. Jest ona podwyższona, a pedały ustawione są dość płytko. Nie ma regulacji kolumny kierowniczej, a regulacja wysokości fotela jest tylko w najdroższej odmianie. Idealnej pozycji za kierownicą trzeba więc szukać przesuwając fotel do przodu albo do tyłu i regulując pochylenie oparcia. Wysokie osoby mogą mieć z tym problem, bo okazuje się, że albo mamy za długie nogi, albo ręce. I do tego okazuje się, że górna część wskaźników deski rozdzielczej jest zasłonięta przez koło kierownicy. Tu Logan wymaga hartu ducha.

Reszta wnętrza nie daje już powodów do narzekań. Wręcz przeciwnie - patrząc na cenę auta wrażenie jest bardzo pozytywne. Przed pasażerem z przodu jest zamykany schowek, a nad nim drugi - otwarty. W podstawowej wersji schowków nie ma wiele. Nie ma ich nawet w drzwiach i tylko droższe wersje mają popielniczkę, kieszenie w oparciach foteli, czy kieszenie od wewnętrznej strony tylnych drzwi.

Poza przyciskami opuszczania szyb nie można też nic zarzucić ergonomii. Sama deska rozdzielcza jest do bólu czytelna. Tradycyjnie proste wskaźniki mogą mieć nawet srebrne plastikowe obwódki, a elektroniczny wyświetlacz daje do zrozumienia, że tego auta nie zaprojektowano 15 lat temu.

W drugim rzędzie wygodnie mogą siedzieć trzy osoby. Nie będą one narzekały ani na brak miejsca na nogi, ani w okolicach głów. Tylna kanapa może być składana "na dwa", czyli po złożeniu oparcia można jeszcze ją ustawić pionowo za przednimi fotelami i wtedy Logan MCV jest gotów do pomocy przy przeprowadzce. Do dyspozycji jest przestrzeń 2300 litrów.

Kto wybierze wersję 7-osobową, zawsze może trzeci rząd wyjąć i na chwilę schować. Trzeba tylko uwolnić ważącą 16 kg kanapę z zawiasów i ją wynieść. Sama ilość miejsca na miejscach ostatniej kanapy nie jest duża, ale nawet dorośli się tam zmieszczą. Trzeba się jednak przygotować na podkurczone kolana i na to, że dla bagażu zostaje tylko 198 litrów objętości.

Dacia Logan MCV jest u nas oferowana w trzech poziomach wyposażenia. Podstawowa nosi nazwę Access i w jej specyfikacji jest poduszka powietrzna kierowcy, ABS... I to wszystko, o czym warto wspomnieć. Druga odmiana Ambiance ma dodatkowo np. dzieloną kanapę drugiego rzędu, centralny zamek, wspomaganie kierownicy i przyciemniane szyby. "Topowa" wersja Laureate ma już takie luksusy, jak chociażby regulowane elektrycznie i podgrzewane lusterka wsteczne, komputer pokładowy, regulację wysokości fotela kierowcy, czy też relingi dachowe.

Podczas jazdy Loganem MCV wyraźnie odczuwa się spartańskie wykończenie, choć trzeba przyznać, że mimo prostego montażu nic tu nie stuka i nie trzeszczy. Wytłumienie wnętrza nie jest idealne i do środka przenosi się sporo hałasu z zewnątrz. Ale tak już jest we wszystkich kombivanach. Zaletą w polskich warunkach jest spory prześwit i zawieszenie o zwiększonym skoku, które dobrze sobie radzi z drogami o kiepskiej nawierzchni. Duży rozstaw osi sprawia też, że Logan MCV nie podskakuje zbytnio na poprzecznych nierównościach. Samo zawieszenie jest dość miękkie. I słusznie, bo kto by się tym autem chciał ścigać?

Pod maską Logana MCV pracują te same silniki, które przewidziano dla sedana. Podstawowe jednostki to benzynowe 1.4 o mocy 75 KM oraz 1.6 o mocy 87 KM. Najmłodszy o ofercie jest benzynowy 1.6 16V o mocy 105 KM. Całości dopełnia turbodiesel 1.5 dCi o mocy 68 KM. Z wyjątkiem benzynowego 16-zaworowca wszystkie dostępne silniki są słabe, jak na gabaryty i masę auta, ale ktoś, kto zamierza kupić Dacię, jest skłonny to zaakceptować.

Dacia Logan MCV to auto pomyślane jako podstawowy środek komunikacji z punktu A do B. Ma dostarczyć pasażerów i bagaż w miarę komfortowo i tanio na miejsce przeznaczenia. Bez oglądania się na innych i bez narażania się na nieprzewidziane awarie. Bo nie tylko zakup, ale i użytkowanie Logana ma być jak najbardziej efektywne z ekonomicznego punktu widzenia. Dacia daje na Logana 3-letnią gwarancję, lecz jakby tego było mało Renault z góry ustaliło ceny przeglądów Loganów. W ASO "mały" przegląd po 15 tys. km kosztuje poniżej 100 zł, a po kolejnych 15 tys. km i na zmianę z małym przewidziany jest "duży" przegląd, za który razem z wymianą oleju trzeba zapłacić poniżej 350 zł. A więc i w kwestii serwisu Dacia jest nie do pobicia pod względem ceny.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe