Citroen C6 2007-10-22
Nareszcie Citroen ma w ofercie godnego następcę swojej „bogini” DS. C6 to auto na wskroś oryginalne, o wysublimowanym smaku i z nietypowymi rozwiązaniami technicznymi.

Przez ostatnich kilkanaście lat Citroen wydawał się rozmieniać swoją tradycję na drobne. Po rewolucyjnej DS i futurystycznym CX dawno już zaginął ślad. Wypracowany wizerunek marki wdrażającej odważne rozwiązania techniczne został zapomniany, głównie z winy nijakich samochodów opuszczających w ostatnich latach fabryki Citroena. Ale to się zaczyna zmieniać. Pierwszy skowronkiem był C4, drugim – o wiele ważniejszym i prestiżowym - jest limuzyna C6 – pierwszy po latach Citroen, z którego marka może być naprawdę dumna.

Już na pierwszy rzut oka Citroen C6 sprawia wrażenie eleganckiego auta. Charakterystyczna jest jego linia nadwozia nawiązująca z boku wyraźnie do modelu CX. Opływowy spiczasty przód to coś, co do dziś jeszcze jest kojarzone z Citroenami. Typowy jest także oryginalnie zaprojektowany tył. Podobnie jak w legendarnych modelach także i C6 ma wklęsłą tylną szybę. Ukształtowano ją tak ze względów aerodynamicznych, bo dzięki temu mniej się brudzi.

C6 ma tylko jedną odmianę nadwoziową – limuzynę z łagodnie opadającą tylną częścią nadwozia. Auto ma sporo oryginalnych detali - jednym z nich są np. drzwi bez ram okiennych – ale znacznie bardziej interesujące są zastosowane rozwiązania techniczne. Wszystkie mają na celu dwie rzeczy – zapewnienie maksimum komfortu i bezpieczeństwa.

Sama kabina C6 nie jest specjalnie obszerna, ale wrażenie robi świetne wykończenie i bardzo bogate wyposażenie. C6 jest jak garnitur skrojony na miarę – nie jest za duży, tylko dopasowany do figury właściciela. Zajmując po raz pierwszy miejsce w tej limuzynie od razu dostrzega się niezbyt przeładowaną wskaźnikami deskę rozdzielczą. Ale nie musi być ona rozbudowana, bowiem podstawowe dane są wyświetlane nad nią na szybie. Więcej informacji pokazuje ekran nad środkową konsolą – zgrupowano tam wskazania nawigacji satelitarnej, radia, klimatyzacji, telefonu, komputera pokładowego i czujników parkowania. Sporo tego, ale też i wszystkie te systemy – oprócz nawigacji - są w wyposażeniu standardowym.

Miejsce kierowcy w C6 otoczone jest najróżniejszymi przyciskami. Obok klamki wewnętrznej są przyciski sterowania szybami i lusterkami. Obok kierownicy – m.in. tempomatu i zmieniające charakterystykę zawieszenia. Ale to wszystko można spotkać i u konkurencji. Nowinką za to są przyciski w tylnym podłokietniku, które pozwalają na przesuwanie przedniego fotela tak, aby z tyłu siedziało się wygodniej. Bo w C6 tylne miejsca zostały szczególnie przemyślane. Jak na limuzynę przystało właśnie tam przewożone są najważniejsze osoby. Kanapa jest więc wyraźnie podzielona na dwa komfortowe miejsca, a środkowe to raczej wyjście awaryjne.

W drzwiach umieszczono olbrzymie zamykane schowki, a całość wykończenia sprawia wrażenie bardzo wysokiej jakości. Jedyne nad czym można pokręcić nosem to bagażnik, który mieści tylko 421 litrów objętości, to ma stosukowo niewielki otwór ładunkowy. Ale cóż – nie można mieć wszystkiego.

O technicznej przewadze Citroena C6 nad konkurencją decyduje zawieszenie. Tylko najbogatsze wersje niemieckich rywali mają porównywalne rozwiązania. Hydrauliczne zawieszenie przez długie lata było domeną Citroena i choć różnie bywało z niezawodnością, to oferuje ono bardzo wysoki komfort jazdy. Dodatkowo w C6 aktywnie dopasowuje się ono do warunków i stylu jazdy kierowcy dając jeszcze możliwość wyboru trybu zwykłego lub sportowego.

Zalety zawieszenia hydraulicznego to utrzymanie pozycji nadwozia bez względu na obciążenie, a także możliwość podniesienia go na złej nawierzchni. No i jeszcze podczas szybkiej jazdy na autostradzie auto samo nieco się obniża. A wszystkim steruje komputer, pozostawiając kierowcy delektowanie się jazdą.

Citroen C6 oferowany jest w trzech wersjach wyposażeniowych. Trudno przy tym mówić o skromnym wyposażeniu, bo w tej klasie musi być ono odpowiednie. Standardem jest m.in. komplet poduszek powietrznych, dwustrefowa klimatyzacja i radio CD/mp3. Najtańsza odmiana nie zaś wyświetlacza przedniej szyby ani czujników parkowania, ma też tylko welurową tapicerkę. Bogatsze opcje Lignage i Exclusive mają już skórzaną tapicerkę, pełny zestaw czujników uruchamiających światła wycieraczki i wspomagających kierowcę przy parkowaniu. Do tego dochodzą jeszcze m.in. drewniane wykończenia wnętrza, elektrycznie ustawiane tylne miejsca, a także kierunkowe reflektory doświetlające wnętrze zakrętów.

Flagowa limuzyna Citroena może mieć jeden z dwóch silników. Obydwa to jednostki V6 – różnica polega na stosowanym paliwie. Benzynowy silnik jest wolnossący, ma pojemność skokową 3.0 i rozwija moc 215 KM. Jednostka wysokoprężna to 2.7 HDi z podwójnym doładowaniem rozwijająca moc 208 KM. Obydwa silniki współpracują z automatyczną skrzynią biegów z możliwością ręcznej zmiany przełożeń.

Po wprowadzeniu C6 fani tej marki mogą więc nadal chwalić się swoimi Citroenami. Projektując nową limuzynę w udany sposób zaczerpnięto z tradycji wykorzystując to, co najlepszego można obecnie zaoferować. Nie bez znaczenia pozostaje tu także korzystna cena, dzięki której Citroen może liczyć, że auto znajdzie znacznie szerszy krąg nabywców niż tylko park limuzyn francuskiego rządu.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe