Hyundai Tucson 2008-02-26
Auta rekreacyjne są w modzie. I tę falę od początku wykorzystują Koreańczycy.

Druga generacja Kii Sportage – jednego z pierwszych kompaktowych SUV-ów - posłużyła do opracowania bardzo podobnego Hyundaia Tucsona. Oba te auta są niemal książkowymi przykładami swojego gatunku. Tucson jest wystarczająco funkcjonalny, aby pełnić rolę auta rodzinnego, ale mimo wyglądu auta terenowego jego możliwości w tej dziedzinie są ograniczone. W zupełności jednak wystarczą, aby odważyć się zjechać z asfaltu znacznie częściej niż zwykłym samochodem osobowym.

Po wycofaniu z oferty Terracana Tucson pozostał jedynym obok Santa Fe terenowym Hyundaiem. Samochód ten ma nadwozie o długości 4,33 mm, ale z drugiej strony nietypowy dla aut terenowych dość długi rozstaw osi 2,63 m i dzięki temu oferuje stosunkowo obszerną kabinę.

W trakcie ostatnich lat przybyło Tucsonowi konkurencji, ale auto to wciąż prezentuje się atrakcyjnie. Spośród wszystkich marek na polskim rynku to właśnie koreańskie SUV-y są najbardziej atrakcyjne cenowo. Wielbicieli gatunku kuszą zwiększonym prześwitem, masywnymi kołami i napędem 4x4.

Od razu jednak trzeba zastrzec, że najtańsza wersja nie jest wyposażona w napęd na wszystkie koła. I mimo że w wersjach 4WD tylko w określonych sytuacjach do 50 proc. momentu obrotowego jest przenoszona na tylną oś, to dla większości nabywców tego auta daje on w zupełności wystarczające możliwości. W normalnych warunkach drogowych napędzana jest oś przednia, dzięki czemu auto spala mniej paliwa.

Po zajęciu po raz pierwszy miejsca za kierownicą Tucsona można poczuć się jak w kompaktowym minivanie, a nie samochodzie terenowym. Siedzi się wysoko, miejsca jest sporo, a dźwignia zmiany biegów umieszczona jest nie między fotelami, a u dołu środkowej konsoli. Pokrętła i wskaźniki są czytelne, całość została estetycznie i porządnie spasowana, choć plastikowe imitacje aluminium nie każdemu mogą odpowiadać. Najważniejsze jednak, że auto jest funkcjonalne, a na tylnej kanapie nie brakuje miejsca, zarówno na szerokość, jak i na nogi.

Wadą Tuczona jest nieduży bagażnik, który w normalnej konfiguracji mieści 325 litrów. Niewiele lepiej jest po złożeniu tylnej kanapy, bo Tucson mieści wtedy wciąż skromne 805 litrów. Na pocieszenie można dodać, że wszystkie wersje mają oddzielnie otwieraną szybę w klapie bagażnika i relingi dachowe. Poza tym bardzo dobrze należy ocenić liczbę schowków. Jest wśród nich np. podłokietnik między przednimi fotelami i szuflada pod fotelem kierowcy.

Na uznanie zasługuje również sama estetyka wnętrza. Deska rozdzielcza jest logicznie uporządkowana i ma estetycznie wykonane wskaźniki. Dźwignie i pokrętła mają zielone podświetlenie i „niemiecki” układ, więc trudno się zagubić i nie męczy się wzrok.

W polskich salonach oferowane są trzy wersje wyposażeniowe Tucsona. Bazowa odmiana Comfort ma napęd tylko na przednie koła, a w jej wyposażeniu standardowym są m.in. klimatyzacja manualna, radio z CD i 4 głośnikami, elektrycznie regulowane lusterka, centralny zamek, immobilizer, elektrycznie podnoszone szyby w przednich i tylnych drzwiach i - ciekawostka - ogrzewanie wycieraczek przedniej szyby. W standardzie jest też ABS z elektronicznym rozdziałem siły hamowania pomiędzy poszczególne koła, czołowe, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne oraz trzypunktowe pasy bezpieczeństwa przy wszystkich miejscach.

Druga odmiana – Style – ma już napęd na 4 koła oraz m.in. klimatyzację regulowaną elektronicznie, system kontroli trakcji, komputer pokładowy, autoalarm i pilota do centralnego zamka, a także efektownie wyglądające osłony boczne i aluminiowe felgi. Najdroższa odmiana Premium ma ponadto elektroniczny system stabilizacji toru jazdy ESP, elektrycznie otwierane okno dachowe, skórzaną tapicerkę i obicie kierownicy, a także listwy imitujące aluminium i system audio z sześcioma głośnikami.

Pod maską najmniejszego terenowego Hyundaia może znaleźć się jeden z dwóch silników – można wybrać albo benzynowy 2.0 o mocy 141 KM lub turbodiesla 2.0 CRDI o mocy 140 KM. Jednostka benzynowa ma układ zmiennej pracy zaworów, który dba o odpowiedni moment obrotowy już od niskich obrotów, oraz o to, by silnik nie wydzielał zbyt dużo szkodliwych substancji w spalinach. Atutem jest też spalanie na średnim poziomie 8 litrów na 100 km. Co ciekawe, sporo droższy turbodiesel przy niemal identycznych osiągach spala tylko nieznacznie mniej paliwa: średnio 7,1 l/100 km.

Mimo wyglądu terenówki Hyundai Tucson to auto jak najbardziej osobowe, zwłaszcza z napędem 2WD. Tucson nie nadaje się na przeprawy i kto mimo wszystko nawet w wersji 4WD zdecyduje się zjechać tym autem na bezdroża, lepiej niech dobrze zaplanuje trasę, aby po prostu gdzieś nie utknąć. Tucson radzi sobie na suchym i w miarę równym podłożu i pokonuje nawet dosyć strome podjazdy, ale np. w błocie czy głębokim śniegu może zawieść, bo napęd 4x4 nie jest wspierany przez blokady dyferencjałów, a przenoszenie napędu na tylną oś trwa wystarczająco długo, by w grząskim podłożu osiąść na brzuchu najpierw przodem, a po chwili tyłem.

Na szczęście w naszych warunkach Hyundai Tucson paradoksalnie może być całkiem sensownym wyborem. Mocniejsze zawieszenie oparte na kolumnach McPhersona z przodu i podwójnych wahaczach z tyłu jest doskonałym rozwiązaniem na pełne dziur drogi. Na asfalcie Tucson zachowuje się wystarczająco pewnie, a koleiny i ponadstandardowe nierówności w utwardzonych drogach nie robią na nim żadnego wrażenia.
Żródło: Madej galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe