Nissan Murano 2008-03-17
Dzięki futurystycznej formie nawet po kilku latach Murano wciąż wygląda świeżo.

Kariera Murano rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie najwcześniej doceniono jego oryginalne kształty. Auto doskonale wpasowało się tam w modę na coraz bardziej sportowe pojazdy rekreacyjne. Za oceanem SUV-y mają nieco większy format i początkowo wcale nie zamierzano sprzedawać go w Europie. Jednak Nissan zmienił plany i Murano stanowi u nas dość atrakcyjny kąsek w grupie bardziej komfortowych aut 4x4.

Europejskie Murano różni się w 300 szczegółach od swej amerykańskiej wersji. Na szczęście nie dotyczą one stylistyki - ta pozostaje nadal kosmiczna. Obłe kształty nadwozia przypominają mydło, ale krągły i zarazem masywny tył z dwiema rurami wydechowymi wyróżnia się na drodze. Równie oryginalnie wygląda przód z szerokim chromowanym pasem pomiędzy reflektorami.

Wewnątrz uwagę zwracają ciekawe uformowane wskaźniki. Tradycyjna deska rozdzielcza została tu zamieniona w trzy pudełka z prędkościomierzem, obrotomierzem i innymi wskaźnikami. Takie rozwiązanie jest podobne do tego, które zastosowano w sportowym 350Z, i to nie są jedyne wspólne elementy tych aut. Kokpit Murano zwraca uwagę świetnym wykończeniem. Materiały w kabinie są wysokiej jakości i starannie je zmontowano.

Miejsce kierowcy jest nadzwyczaj obszerne. Nic dziwnego, bo zaprojektowano je dla amerykańskich klientów. Patrząc z tej perspektywy, Murano jest więc bardzo wygodne. Również wyposażenie pozwala poczuć spory komfort. Przednie fotele są obite skórą i mają elektryczną regulację. Jednak nie mają zbyt głębokiego profilu i w przypadku kierowcy jego ciało nie jest zbyt pewnie podparte po bokach. W zajęciu najlepszej pozycji za kierownicą, oprócz elektrycznej regulacji fotela, pomocne są przestawiane elektrycznie pedały i rzecz jasna regulowana kolumna kierownicy.

Wrażenie robi także ilość miejsca na tylnej kanapie. Siedzący tam pasażerowie mają olbrzymią ilość miejsca na nogi. Maksymalny odstęp od kanapy do oparcia przedniego fotela wynosi aż 66 cm. Do tego można ustawić różne nachylenie oparcia tylnej kanapy. Zarówno z przodu, jak i z tyłu są podłokietniki, mniejsze i większe schowki oraz ulubione przez Amerykanów podstawki na kubki.

Nissan Murano ma również spory bagażnik, który mieści 476 litrów objętości. Do tego składanie oparcia tylnej kanapy odbywa się w prosty sposób. Wystarczy pociągnąć dwie dźwigienki, a oparcie samo opada do przodu, siedzisko osuwa się w dół i do wykorzystania pozostaje przestrzeń 1300 litrów.

Poza tym Murano jest wprost nafaszerowane elektroniką i panuje w nim luksusowy klimat. W standardzie jest np. elektryczny szyberdach, nawigacja satelitarna i kamera cofania. O takich rzeczach jak elektronicznie sterowana klimatyzacja czy aluminiowe obręcze kół nie warto nawet wspominać, bo to obowiązek w tej klasie. Podobnie rzecz ma się z poduszkami powietrznymi, biksenonowymi reflektorami czy systemem ESP. Dopłacać trzeba praktycznie tylko za lakier metalik, a wybór opcji ogranicza się tylko do czarnej lub beżowej skórzanej tapicerki.

Również od strony technicznej Murano nie daje wielkiego wyboru, ale też nie stawia kompromisów. Dostępna jest tylko jedna wersja silnikowa – benzynowa z pochodzącą z Nissana 350Z jednostką 3.5 V6 o mocy 234 KM oraz bezstopniową automatyczną skrzynią CVT. Auto może się rozpędzić do prędkości maksymalnej 200 km/h, w ruchu miejskim zużywa około 17 litrów benzyny na 100 km, a poza miastem około 10 l/100 km.

Przewidziano tylko wersję z napędem 4x4, w którym jest blokada mechanizmu różnicowego. Mimo to nie jest to układ do jazdy terenowej, bo w normalnych warunkach na przednią oś tafia 91% momentu obrotowego. W razie utraty przyczepności przedniej osi elektronika przenosi moment obrotowy w skrajnej sytuacji po równo na obie osie. Dla trudniejszych zadań przewidziano przycisk „lock”, który blokuje równy rozdział napędu między osie.

W porównaniu z amerykańskim sprzedawane w Europie Murano nie ma świateł przeciwmgielnych, bo w ich miejscu wstawiono dodatkowe chłodnice, które zapobiegają przegrzewaniu się silnika przy szybkiej jeździe po autostradzie. Trzeba oczywiście pamiętać, że mimo sportowych genów Murano nie opiera się prawom fizyki i nie zachowuje się na drodze jak auto sportowe. Wysokie nadwozie sprawia, że w szybko pokonywanych zakrętach wyczuwalne jest pochylanie się na boki. Wyczuwalna jest także podsterowność. To wszystko sprawia, że Murano jest raczej autostradowym połykaczem kilometrów i świetnie sprawdza się na dalekich dystansach.

Dużo miejsca, bogate wyposażenie, świetne osiągi i nienajniższa cena. Nissan Murano to auto dla indywidualistów albo dla osób, które lubią niebanalne formy i wysokie osiągi. W rywalizacji z Mercedesem klasy M, czy BMW X5 Nissan wygrywa wyglądem i stosunkiem jakości do ceny. Od strony praktycznej Murano jest bardzo uniwersalne. Jedynymi słabymi punktami jego oferty są brak silnika wysokoprężnego i paliwożerny silnik V6. Jednak ostatnio to właśnie benzyna wraca do łask.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe