Nissan Navara 2008-03-25
To przedstawiciel nowej generacji pick-upów, które zmieniły sposób postrzegania tych aut.

Od chwili pojawienia się Nissana Navary w 2005 roku świat pick-upów wywrócił się do góry nogami. Od tej pory auta w tej grupie nie są już siermiężnymi wołami roboczymi, ale stały się znacznie bardziej komfortowe i prestiżowe. Oczywiście nic nie zatraciły ze swych własności terenowych, ale i tu postęp jest znaczny, bo do techniki wdała się już wszechobecna elektronika.

Dziś jednak widać, że w tym „uczłowieczaniu” pick-upa przez Nissana nie wszystko udało się należycie. W kwestii bezpieczeństwa biernego Navara znacznie odstaje od zwykłych aut osobowych, gdzie cztery gwiazdki to absolutne minimum. W crashtestach EuroNCAP dopiero za drugim podejściem, po wprowadzeniu poprawek, udało się osiągnąć ocenę trzech gwiazdek. Najsłabiej auto wypadło w najważniejszym teście zderzenia czołowego.

Mimo to Nissan Navara pozostaje bardzo atrakcyjną propozycją. Zwłaszcza w kraju, w którym przepisy pozwalają osobom prowadzącym działalność gospodarczą na odliczenie całego podatku VAT od ceny zakupu. Z zewnątrz Nissan Navara budzi respekt swoimi rozmiarami, a stylistyka nadwozia dodatkowo to podkreśla. Dużo chromowanych dekoracji sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z dość kosztownym pojazdem. Szczególnie jeśli się je postawi obok Pathfindera, który wygląda tak samo od przodu do środkowego słupka.

Nissan Navara oferowany jest w wersji 2-drzwiowej King Cab i w 4-drzwiowej Double Cab. Nie ma już wersji 2-miejscowej, bo w King Cabie za przednimi fotelami wstawiono ławeczkę, na której od biedy mogą usiąść dwie osoby, ale tylko niewielkiego wzrostu. Komu potrzeba więcej miejsca, wybierze Double Caba, na którego tylnej kanapie spokojnie zmieszczą się trzy osoby. Jednak z drugiej strony, Double Cab ma mniejszą skrzynię ładunkową o długości 1,52 m, podczas gdy w King Cabie mierzy ona 1,86 m. Szerokość skrzyni w obu przypadkach jest taka sama – 1,13 m.

W obu odmianach uwagę zwraca ładnie wykończone wnętrze. Zastosowano tu o wiele lepsze materiały niż w poprzedniku, czyli Nissanie Pick-upie. Teraz deska rozdzielcza przypomina luksusowego SUV-a, a w wyposażeniu może być skórzana tapicerka, dwustrefowa elektronicznie sterowana klimatyzacja czy automatyczna skrzynia biegów. Do tego szeroka konsola środkowa ma miejsce na 7-calowy wyświetlacz nawigacji.

Kierowca i pasażer z przodu mają sporo miejsca, choć siedzi się wysoko i podparcie pleców jest bardziej pionowe. W porównaniu z poprzednikiem więcej jest miejsca na nogi, jak również lepsze są możliwości ustawienia kierownicy i fotela do własnych preferencji.

Dla Nissana Navary zaprojektowano sporo ciekawych dodatków. Jednym z nich są przesuwane i mocowane w podłodze skrzyni ładunkowej aluminiowe szyny, które pozwalają na mocowanie przewożonych przedmiotów. Dla większości klientów obowiązkowy jest też hardtop chroniący skrzynię przed wzrokiem ciekawskich.

O zmianie charakteru w porównaniu z poprzednikiem może świadczyć mniejsza ładowność Navary. O ile w starszym Pick-upie wynosiła ona 861 kg, to teraz, zależnie od nadwozia i ilości dodatków, tylko 612-780 kg. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest większa masa własna, bo Navara waży już ponad dwie tony. Widać więc, że nie jest to ciężarówka z krwi i kości. Sprawę ratuje większa o 200 kg masa przyczepy. Navara może uciągnąć przyczepę o masie trzech ton.

Podstawową jednostką napędową dla oferowanej w Polsce Navary jest 4-cylindorwy 2.5 dCi o mocy 171 KM. Tylko w najtańszej odmianie Double Cab pod maską pracuje słabsza odmiana tej jednostki, o mocy 144 KM. Wszystkie współpracują z manualną 6-biegową skrzynią. Dostępna za dopłatą skrzynia automatyczna przewidziana jest jedynie dla wersji Double Cab. Nissan Navara może się rozpędzić do prędkości maksymalnej 170 km/h, jest więc jednym z najszybszych wysokoprężnych pick-upów na rynku. I mimo wysokiej masy auto zużywa średnio około 10 litrów oleju napędowego na 100 km.

O ile wnętrze Navary budzi skojarzenia z samochodami osobowymi, to podwozie już nie za bardzo. Navara ma z tyłu sztywną oś na resorach piórowych. Auto jest osadzone na ramie, a spora wysokość nadwozia sprawia, że nerwowo reaguje ono na dynamiczne pokonywanie zakrętów. Navara mocno się przechyla i może zaskoczyć zarzuceniem tyłu. I nawet mimo napędu na cztery koła Navara nie daje poczucia bezpieczeństwa w zakrętach. Trzeba więc uważać, bo nie ma tu nawet możliwości zamówienia ani kontroli trakcji, ani ESP.

Nissan Navara ukazuje zupełnie inne oblicze, gdy zjedzie się z utwardzonej drogi. Można wtedy dołączyć napęd na przednie koła i moment obrotowy kierowany jest w równej proporcji na przód i na tył. Auto ma jeszcze reduktor skrzyni biegów dla szczególnie trudnych podjazdów, a za dopłatą można zamówić blokadę tylnego dyferencjału.

Podstawowy poziom wyposażenia Navary nosi oznaczenie XE i obejmuje m.in. wspomaganie kierownicy i elektrycznie sterowane szyby. Druga opcja SE ma już dwustrefową klimatyzację i aluminiowe felgi. Najdroższa odmiana to LE i w jej specyfikacji są już np. radio z CD, a także boczne i kurtynowe poduszki powietrzne.

Większość klientów wybiera najdroższe odmiany Navary, z przeznaczeniem na pojazd firmowy. Jednak przy wyborze takiego samochodu nie można się kierować tylko wyglądem i rozmiarami. Mimo swojej atrakcyjnej powierzchowności Navara nie jest samochodem do jazdy tylko po utwardzonych drogach. Jeśli ktoś nie potrzebuje półciężarówki, a samochodu „na pokaz”, to mimo korzyści podatkowych może szybko się rozczarować. Navara w głębi serca pozostaje autem terenowym i dopiero tam pokazuje, na co ją stać.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe