Hyundai Santa Fe 2008-04-21
Choć to auto skonstruowano z myślą o amerykańskim rynku, to również w Europie wybiera go sporo klientów.

I nie ma się co dziwić. Już na pierwszy rzut oka widać, że Santa Fe stanowi duży krok naprzód w porównaniu z modelami Hyundaia produkowanymi przed 2006 rokiem. Przy opracowywaniu kolejnego wcielenia Santa Fe celem było wejście o klasę wyżej i choć zachowano nazwę poprzednika, nowy model urósł i stał się bardziej ekskluzywny. Zaprojektowano mu dłuższe o 18 cm i szersze o 4,5 cm nadwozie, które jest też nieco wyższe. Rozstaw osi zwiększono o 8 cm do 2,70 m.

Druga generacja Santa Fe ma 5 miejsc, ale trzeci rząd z dodatkowymi dwoma miejscami i osobną klimatyzacją jest oferowany za dopłatą 6 tys. zł. Jeśli tylne miejsca nie są wykorzystywane, można je złożyć pod podłogą bagażnika. Trzeba jednak pamiętać, że podobnie jak u większości tego rodzaju konstrukcji są to tylko miejsca awaryjne, na których mieszczą się wygodnie tylko dzieci lub osoby o nikłej posturze. Bagażnik w Santa Fe jest uzależniony od konfiguracji miejsc. W opcji 5-miejscowej mieści 528 litrów, a w 7-miejscowej nawet nie warto o nim wspominać.

Rozglądając się po kabinie Santa Fe nie można się oprzeć wrażeniu, że siedzi się w dość prestiżowym aucie. Kształty deski rozdzielczej i wykończenia boków są estetyczne, a całość wykonano z ładnych materiałów. W środku, zarówno z przodu, jak i na miejscach drugiego rzędu jest bardzo komfortowo, choć w porównaniu z vanami miejsca jest nieco mniej.

Podstawowa wersja wyposażenia Style obejmuje komplet poduszek powietrznych (czołowe, boczne i kurtynowe), ABS, ESP i kontrolę trakcji TCS. Oprócz tego jest m.in. dwuosiowa regulacja kierownicy, radio z CD, dwustrefowa elektronicznie regulowana klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, ogrzewane przednie fotele, relingi, aluminiowe felgi, centralny zamek z pilotem oraz komputer pokładowy.

Druga odmiana Premium ma dodatkowo chłodzony schowek w przednim panelu, czujniki cofania i deszczu, elektrycznie składane lusterka, skórzane obicie kierownicy i dźwigni skrzyni biegów oraz metalowe listwy i chromowane dekoracje. Najdroższa opcja Executive ma m.in. elektrycznie regulowane przednie fotele, tempomat i skórzaną tapicerkę. Jest jeszcze i Executive + z 5-stopniową automatyczną skrzynią biegów.

W Hyundaiu Santa Fe można wybrać jeden z dwóch silników, ale benzynowy 2.7 V6 dostępny jest tylko w podstawowej wersji Style lub w innych specyfikacjach na specjalne zamówienie. Dla wszystkich odmian wyposażeniowych standardem jest wysokoprężny 2.2 CRDI o mocy 155 KM.

Inaczej niż poprzednik, nowy Santa Fe może mieć napęd na dwa lub na wszystkie koła, jednak w Polsce oferowana jest tylko odmiana 4WD. Nie jest to jednak napęd terenowy, bo w normalnych warunkach na drodze napędzana jest przednia oś, a tylna jest dołączana wtedy, gdy przód utraci przyczepność. Oczywiście można też zblokować napęd 4x4, ale blokada działa tylko do prędkości 40 km/h i nie ma możliwości zblokowania tylnego dyferencjału. Po zachowaniu się auta na drodze widać wyraźnie, że zawieszenie zostało dopasowane do amerykańskich gustów - jest bardzo komfortowe i można mieć zastrzeżenia do wyczucia nawierzchni.

Hyundai Santa Fe jest typowym SUV-em. W Ameryce może być nawet określany jako kompaktowy, choć u nas wydaje się trochę duży. Zarówno za oceanem, jak i w Europie jego największym atutem jest cena niższa o kilkadziesiąt tysięcy np. od BMW X3 i kilka-kilkanaście od japońskich konkurentów. W Stanach to wystarczy, ale czy w Europie też? Tu koreańskie marki tj. Kia, Hyudai i SsangYong wciąż nie cieszą się równorzędnym prestiżem. Ale dzięki inwestowaniu w SUV-y bardzo szybko rosną w siłę.
Żródło: Madej galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe