Ford C-Max Flexifuel 2008-05-19
Ekologia trafia również do Polski, choć na razie wymaga jeszcze przyjęcia pewnego ryzyka.

Czyste paliwa coraz bardziej upowszechniają się w zachodniej Europie. Największą przyszłość w perspektywie kilku najbliższych lat prorokuje się mieszance benzyny z alkoholem etylowym znaną jako E85 (bo 85 proc. jej zawartości stanowi etanol). W Szwecji tak zasilane auta to już powszechny widok. Niedługo może tak będzie i w Polsce, bo przygotowuje się rozwiązania prawne wprowadzające E85 do normalnej sprzedaży na stacjach benzynowych. Co więcej, w polskich salonach pojawiają się również samochody przystosowane do takiego paliwa. Jednym z nich jest Ford C-Max Flexifuel.

Gdyby nie napisy na nadwoziu, z zewnątrz nikt by nie rozpoznał, że to wersja na etanol. Po przeprowadzonym w 2007 roku faceliftingu zmieniono nazwę z Focus C-Max na po prostu C-Max, a wygląd upodobniono do najnowszych Mondeo i Galaxy. Martin Smith, szef designu europejskiej części Forda, nazywa ten styl Kinetic Design. I owszem, jak by tego nie nazywać, to nowe Linie Fordów mogą się podobać.

W przypadku C-Maksa nowy jest nie tylko przód z agresywnie wyglądającym trapezowym wlotem powietrza, ale również chromowane detale i bardziej eleganckie klosze tylnych świateł z diodami LED. Znacznie lepsze wrażenie robi także wnętrze. W odmianie Titanium wprowadzono dekoracje ze szczotkowanego aluminium, ale i pozostałe wersje mają srebrne elementy np. w środkowej konsoli. W topowej wersji Ghia obecne są elementy drewniane.

Zaletą C-Maksa jest spora kabina, którą docenią zwłaszcza pasażerowie z tyłu. Są tam trzy oddzielne siedzenia, z których każde można osobno złożyć lub wyjąć. Czynności te nie są zbyt skomplikowane ani nie wymagają dużego wysiłku. Do tego środkowe miejsce można złożyć do tyłu i pozostałe dwa miejsca przysunąć bliżej do siebie. Osoby siedzące z tyłu mają dużo miejsca w okolicach głów, a miejsca na nogi może okazać się za mało tylko w przypadku bardzo wysokich pasażerów. Spory jest bagażnik, który w standardowej konfiguracji mieści 550 litrów. Tylko wysoki próg załadunku psuje nieco ogólne wrażenie.

Za kierownicą siedzi się wygodnie, a fotele wystarczająco pewnie trzymają ciało. Nawet pozycja za kierownicą nie jest zbyt podwyższona, w przeciwieństwie do większości minivanów. Na liście opcji jest panoramiczny szklany dach, który znacznie rozjaśnia wnętrze. Na zmianach skorzystał kokpit – ładniejsza jest deska rozdzielcza i kierownica.

Ford C-Max Flexifuel jest dostępny tylko z silnikiem 1.8 o mocy 125 KM, ale w każdej z dostępnych dla tego auta wersji wyposażeniowych. Podstawowa to Ambiente i w jej wyposażeniu są takie elementy jak czołowe i boczne poduszki powietrzne, układ ESP, elektrycznie sterowane szyby w przednich drzwiach, immobilizer, centralny zamek. Drugą specyfikacją jest Trend, która obejmuje dodatkowo m.in. klimatyzację, komputer pokładowy i składane stoliki w oparciach przednich siedzeń. Kolejne odmiany to Ghia i Titanium. Różnią się one trochę stylem, a wyposażeniu są już np. aluminiowe felgi, radioodtwarzacz CD, tempomat i fotele z podparciem lędźwiowym.

Zawieszenie C-Maksa zostało bardzo dobrze zestrojone. W porównaniu do starszej wersji, aby auto jeszcze lepiej trzymało się drogi, minimalnie – o 5 mm - poszerzono rozstaw kół. Ogólne wrażenie zza kierownicy tego modelu powinno odpowiadać osobom lubiącym aktywną i dynamiczną jazdę. Mimo wyższego nadwozia jazda ciasnymi zakrętami nie sprawia żadnego problemu i daje sporo przyjemności.

Sam silnik w wersji Flexifuel jest udoskonaloną jednostką 1.8 ZETEC. W tym jednak przypadku gniazda zaworów wykonano z utwardzonej stali, a pompy paliwa są większe, tak aby wytrzymały mocniejsze obciążenia. Poza tym wszystkie przewody paliwowe i zbiornik wykonano z materiałów odpornych na korozję. Elektronika sterująca pracą silnika sama rozpoznaje skład mieszanki alkoholu z benzyną i dopasowuje wtryskiwaną dawkę paliwa i czas zapłonu. W praktyce poza delikatnym zapachem denaturatu w kabinie nie ma różnicy w jeździe na etanolu i na benzynie.

Dopóki paliwo E85 nie będzie sprzedawane powszechnie na stacjach, kupowanie droższego o 1250 zł auta na etanol to ryzyko. Jednak w obliczu ceny oleju napędowego, która rośnie szybciej od benzyny, kiedyś może się to opłacić. Dziś jednak nie wiadomo, czy w dłuższej perspektywie paliwo E85 będzie tańsze od tradycyjnych paliw i o ile. Faktem pozostaje jedno - w porównaniu z dieslem atutem tego napędu jest kultura pracy identyczna jak w silniku benzynowym i znacznie niższa cena zakupu. Ważne jest też, że do baku można wlewać zarówno mieszkankę E85, jak i zwykłą benzynę.
Żródło: Madej galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe