Chevrolet Epica 2008 2008-07-07
To typowy understatement - komfortowa limuzyna w cenie auta klasy średniej wyższej. Ale czy ukrycie się przed ciekawskimi zmusza do rezygnacji z przyjemności?

Duży i luksusowo wyposażony sedan w cenie auta o klasę niższego - takie podejście może odnieść sukces tam, gdzie prestiż może być niewygodny, a i koszty nie są bez znaczenia. Chevrolet Epica, choć ma na wskroś amerykański charakter, nie jest produktem "made in USA". Auto jest produkowane w Korei jako następca Evandy i wcześniejszej Leganzy.

Premiera Epiki odbyła się w 2006 roku. Początkowo auto było dostępne tylko z 6-cylindrowymi jednostkami rzędowymi, a w 2008 roku do oferty dołączył 4-cylindrowy turbodiesel. Silniki 6-cylindrowe to rozwiązanie typowe dla limuzyn z wyższej półki, a także dla amerykańskich samochodów, gdzie duże auto musi mieć duży silnik. W grupie europejskich limuzyn takie rozwiązanie kojarzone jest przede wszystkim z BMW.

Linia nadwozia Epiki jest typowa dla nowoczesnych limuzyn. Auto jest eleganckie, ale ma też trochę agresywnych akcentów jak np. zachodzące na boki reflektory, tylne światła, lusterka ze zintegrowanymi kierunkowskazami, jak również bardziej dynamiczny, klinowaty kształt. Chevrolet Epica jest produkowany tylko w jednej wersji nadwoziowej - jako czterodrzwiowy sedan.

Epica jest napędzana na przednią oś, a długość jej nadwozia to 4,80 m. Z kolei rozstaw osi mierzy 2,70 m. Ten ostatni parametr ma decydować o sporej ilości miejsca w kabinie. I rzeczywiście, na pewno nie jest w niej ciasno. Na plus trzeba zaliczyć wykończenie i wzornictwo wnętrza. Deska rozdzielcza jest raczej klasyczna, choć ma trochę rozjaśniających wstawek. Kierownica dobrze leży w dłoniach, a umieszczone na niej przyciski sterowania radiem są bardzo przydatne.

Średnią jak na swój segment pojemność ma bagażnik, który mieści 435 litrów. Za to dzięki asymetrycznie dzielonemu, składanemu oparciu tylnej kanapy i możliwości otwierania podłokietnika w celu przewożenia np. nart, nowa Epica może być w miarę uniwersalna. Co więc jest powodem, że Chevroleta i BMW zarówno pod względem ceny, jak i prestiżu dzieli taka przepaść? Widać to po szczegółach, np. po wykończeniu bagażnika Epiki. Wprawdzie jest ono dokładnie obite wykładziną, ale nie w tak dopieszczony sposób jak w BMW.

Poza tym układ jezdny Chevroleta Epiki nie spełni wymagań kierowców BMW. Wprawdzie składa się ono z kolumn McPhersona z przodu i osi wielowahaczowej z tyłu, to na drodze auto jest mniej pewne. Nie znaczy to, że Epica prowadzi się źle, tylko trochę za bardzo po "amerykańsku". Świetnie tłumi nierówności, a w porównaniu z Leganzą i Evandą jest wyraźny postęp ku lepszemu. Nie zmienia to jednak faktu, że Chevroleta można polecić raczej osobom, które preferują spokojny styl jazdy.

Dziś jednym z najważniejszych kryteriów w ocenie nowoczesności samochodu jest jego bezpieczeństwo. I tu Epica spełnia standardy minimum. Przy wszystkich kołach są hamulce tarczowe (z przodu tarcze są wentylowane), a ich działanie wspomaga 4-kanałowy ABS z elektronicznym układem rozdziału siły hamowania. Standardowy pakiet z zakresu bezpieczeństwa biernego obejmuje przednie poduszki i kurtyny powietrzne.

Wyposażenie nowego sedana Chevroleta jest dość bogate jak na swój przedział cenowy. Przewidziano trzy opcje - LS LMV i LT, z których podstawowa odmiana LS wyposażona jest m.in. w prostą klimatyzację, radio z CD, podgrzewaną przednią szybę, fotel kierowcy z regulacją wysokości, elektrycznie otwierane okna z przodu i z tyłu, zamek centralny ze zdalnym sterowaniem i skórzaną kierownicę.

Wersja średnia LMV ma ponadto m.in. czujniki deszczu, elektrycznie składane lusterka, czujniki parkowania, komputer pokładowy, system audio ma 8 głośników, a także ESP z systemem kontroli trakcji i trochę metalicznych dekoracji. Najwyższy model - LT - posiada już np. skórzaną tapicerkę, radioodtwarzacz CD/mp3 ze zmieniarką na 6 płyt, jak również elektrycznie regulowany i podgrzewany fotel kierowcy.

Gama silników nowej limuzyny Chevroleta składa się z dwóch 6-cylindrowych jednostek benzynowych o pojemnościach 2.0 i 2.5 litra i mocach odpowiednio 142 i 157 KM. Ich zaletą jest wysoka kultura pracy uzyskana dzięki lepszemu wyważeniu niż to ma miejsce w przypadku silników V6. Dla oszczędnych jest jeszcze 150-konny turbodiesel z zesobów General Motors, który jest znany m.in. z Opla Vectry. Standardowo z silnikiem 2.0 oferowana jest 5-biegowa manualna skrzynia biegów, a za dopłatą 6-stopniowy automat.

Patrząc na specyfikacje i technikę Chevrolet Evanda nie ma się czego wstydzić. Auto jest obszerne, komfortowe, nowoczesne i bogato wyposażone. Nawet jakość wykonania nie jest zła i właściwie jedynym, czego brakuje, jest logo pozwalające na konkurowanie z najlepszymi.

Cóż kiedy taka oferta może jest bardzo atrakcyjna na rynku amerykańskim, jednak w Europie preferowane są nieco mniejsze auta, a limuzyny to coś dla bogatych. Tylko że nawet w tym przypadku Chevrolet ma plusy, bo jeżdżąc takim samochodem unika się zazdrosnych spojrzeń, jakie towarzyszą właścicielom Audi, BMW czy Mercedesa.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe