Hyundai i10 2008-07-14
Indie to azjatyckie zagłębie małych samochodów. Stamtąd pochodzi także najnowszy Hyundai i10.

Azjatyckie miniauta mają swój określony format. Importowane niegdyś do Polski zarówno Maruti Suzuki, jak i opracowane na jego podstawie koreańskie Daewoo Tico są u nas dobrze znane i niejeden polski klient docenił ich zalety. Nieco mniejszym wzięciem cieszył się Hyundai Atos - zapewne dlatego, że w czasie gdy zadebiutował, nasz rynek zawojowały już nieco większe samochody i nie wystarczyło być tylko większym od "malucha" i mieć czworo drzwi. Tylko że dziś miniauta nie są już takie "mini" jak kiedyś, a rosnące koszty utrzymania samochodu sprawiają, że budzą coraz większe zainteresowanie nabywców.

Trudno byłoby więc Hyundaiowi lepiej wybrać moment premiery. Hyundai i10 to niezła recepta na tanie jeżdżenie, choć patrząc na to, jak z konkurencją radzi sobie Kia Picanto, nie należy oczekiwać, że mały Hyundai zagrozi pozycji jej i Fiata Pandy. Warto jednak spojrzeć na następcę Atosa, bo to nadspodziewanie dobrze przemyślana konstrukcja.

Wytwarzany w Indiach model Hyundai i10 jest tani - jego ceny zaczynają się od 29 990 zł - i wcale niebrzydki. Proporcje i forma nadwozia są zbliżone do Atosa Prime, ale już na pierwszy rzut oka i10 sprawia wrażenie nieco większego i agresywniejszego. Sam Hyundai nazywa go trochę na wyrost mikrovanem, choć rzeczywiście wysokie nadwozie daje złudzenie obszerniejszej kabiny. Mały Huyndai został także starannie dopracowany w tunelu aerodynamicznym. Jego współczynnik Cx wynosi 0,32, co ma bezpośredni wpływ na zużycie paliwa.

Hyundai i10 jest z założenia niedużym pojazdem miejskim, ale można go pochwalić przynajmniej za jak najbardziej poprawne rozwiązania. Autko jest 5-miejscowe i ma rozstaw osi jeden z największych w klasie. Nie ma się jednak co oszukiwać, że przy pełnej obsadzie będzie bardzo wygodnie, choć jakoś da się wytrzymać nawet dalszą podróż. Trzeba będzie niestety zrezygnować z większego bagażu, bo bagażnik mieści tylko 225 litrów objętości. Ciekawym rozwiązaniem jest schowek pod podłogą bagażnika, a gdyby trzeba było przewieźć coś większego, oparcie tylnej kanapy jest dzielone i składane asymetrycznie (w proporcji 60/40).

Wnętrze i10 może być za dopłatą wykończone w kilku różnych tonacjach. Na przykład można zamówić czarną sportową tapicerkę z czerwonymi i niebieskimi wstawkami. Dostępny w opcji jest też panel środkowy w kolorze metal grain. Ale już nawet standardowe wykończenie nie daje powodów do krytycznych uwag. Postęp jakościowy w porównaniu z Atosem jest znaczny.

Nic nie można zarzucić też fotelom i10. Przednie mają wysokie oparcia i zapewniają pionową pozycję za kierownicą. W droższych wersjach fotel kierowcy może być nawet podgrzewany. O jakości przypominają jeszcze efektowne tkaniny tapicerki. Zestaw zegarów, środkowa konsola i wszystkie przełączniki modelu i10 są proste w obsłudze, zapewniają komfort prowadzenia i jazdy zgodnie z nową symboliką generacji "i" Hyundaia. Białe zegary z zielonym podświetleniem, ergonomicznie rozmieszczone przełączniki i wygodny drążek zmiany biegów sprawiają, że nic nie utrudnia jazdy i10.

W najbogatszej opcji wyposażenia i10 dostępny jest m.in. z elektrycznie uchylanym i otwieranym oknem dachowym, tylnym spojlerem, anteną zamontowaną na dachu, skórzaną kierownicą i gałką zmiany biegów oraz sterowanym pilotem centralnym zamkiem. Topowy model oferuje też zintegrowany system audio 2-DIN RDS z wejściem AUX do podłączenia iPoda czy odtwarzacza mp3.

Nowinką w tej klasie aut jest funkcja Battery Saver, która zabezpiecza przed wyczerpaniem się akumulatora. Nawet gdy pozostawimy samochód np. z włączonymi światłami, po pół godzinie system automatycznie odetnie zasilanie. Poza tym i10 standardowo wyposażony jest w elektryczne wspomaganie układu kierowniczego oraz regulację kolumny kierownicy w pionie.

Kupując Hyundaia i10 klient ma do wyboru trzy silniki - dwa benzynowe i jeden wysokoprężny. Benzynowe to silnik 1,1 z jednym wałkiem rozrządu (SOHC) o mocy 66 KM, oraz silnik 1,2 z dwoma wałkami rozrządu (DOHC) o mocy 75 KM. Ciekawostką jest turbodiesel z wtryskiem common-rail o pojemności zaledwie 1,1 litra z dwoma wałkami rozrządu (DOHC), który rozwija moc 75 KM. Wszystkie silniki są dostępne z 5-biegową manualną skrzynią, a jednostki benzynowe za dopłatą mogą być wyposażone w skrzynię automatyczną.

Podwozie i10 zostało zaprojektowane w taki sposób, aby zapewnić bezpieczeństwo i zabawę. Autko dobrze się prowadzi mimo prostej jego budowy, która z przodu obejmuje ramę pomocniczą i kolumny Macphersona, a z tyłu sprężyny śrubowe i drążki skrętne. Tylko jeden warunek - gdy przesadzimy z obciążeniem, własności jezdne gwałtownie się pogarszają. Mały Hyundai staje się wtedy nadmiernie podsterowny i spada komfort resorowania. W normalnym użytkowaniu, gdy i10 jedzie jedna lub dwie osoby, jest o wiele lepiej. Atutem małego Hyundaia są także hamulce tarczowe przy wszystkich kołach.

Wszystkie wersje i10 są wyposażone w amortyzatory gazowe i system ABS. W opcji dostępny jest również układ ESP. Wszystkie wersje i10 wyposażone są standardowo w przednie poduszki powietrzne. Opcjonalnie dostępne są też poduszki boczne. Wersje wyposażone w centralny zamek dostępne są z automatycznym systemem odblokowania drzwi w razie wypadku.

Rozważając więc zakup auta z segmentu A warto więc zastanowić się nad "hinduską alternatywą" - czyli Hyundaiem i10. Choć forma może przypominać stare, to zmiana nazwy akcentuje fakt, że to nie kolejny Atos, ale zupełnie nowe i pod każdym względem lepsze autko.
Żródło: Madej galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe