Jaguar XF 2008-08-11
Koniec z klasyczną nudą i nawiązywaniem do tradycji. Pokazując nowego XF Jaguar postawił olbrzymi krok do przodu.

Jaguar wciąż kojarzony jest z brytyjską tradycją, klasycznym stylem i sportowymi osiągami. W nowej limuzynie o kodzie XF tylko to ostatnie jest aktualne. Model ten jest następcą S-Type’a, ale w ogóle nie jest do niego podobny. Nadeszło nowe i to w wielkim stylu. Jaguar nie musi się obawiać konkurencji.

Nowoczesne kształty karoserii mogą wywołać grymasy na twarzach ortodoksyjnych fanów Jaguara, ale auto wygląda całkiem atrakcyjnie. Zupełnie nowy układ przodu z atrapą chłodnicy nie kojarzy się z tym, co znamy z Jaguarów, choć podobno inspiracją był tu przód pierwszego XJ6. Jedynie tył zaprojektowano podobnie do sportowego XK. XF to jednak limuzyna klasy średniej wyższej, której osiągi i luksusowe wyposażenie wynoszą ją do segmentu premium.

Zajmując miejsce w kabinie to od razu widać i czuć. Skórzane fotele i obicie deski rozdzielczej dają poczucie wysokiej wartości. Gdy włożymy kartę-kluczyk do portu, pasażerowie, którzy widzą to auto po raz pierwszy, otwierają buzie z wrażenia. Otwierające się kratki nawiewów i zapalające się na niebiesko podświetlenie zegarów wyglądają, jakby auto budziło się ze snu.

Dalej jest jeszcze lepiej. Naciskamy guzik „start” i słychać charakterystyczny basowy bulgot 8-cylindrowego silnika. Tylko jak ruszyć to cacko? Skrzynia biegów jest automatyczna, ale nie ma dźwigni sterującej. Zamiast niej przy włożeniu kluczyka na środkowym tunelu wysunęło się pokrętło podobne do tego, którym w BMW czy Audi steruje się funkcjami radia i nawigacji. Przekręcamy gałkę na D i auto delikatnie rusza. Gdy ustawi się na S, można zmieniać biegi samemu.

Osoby przyzwyczajone do energicznego wciskania pedału gazu jadąc XF-em od razu nauczą się powściągliwości. I nie z powodu zużycia paliwa, ale dlatego, że tak po prostu jest spokojniej. Mocniejsze wciśnięcie pedału gazu wciska wszystkich w fotele i trudno jest uświadomić sobie, że jedzie się już bardzo szybko. Duża moc przydaje się przy wyprzedzaniu i nie ma najmniejszego problemu z elastycznością. Silnik ma pojemność 4,2 litra i trochę mocy dodaje mu jeszcze mechaniczny kompresor. Gdy ma się do dyspozycji 416 KM nie ma co narzekać na przyspieszenie. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje tylko 5,6 sekundy.

Jaguar XF to nie tylko mistrz prostej. Zawieszenie ma dość twarde nastawy, a do tego ma swoją „inteligencję”. System nosi nazwę CATS i na bieżąco analizuje styl jazdy, dopasowując działanie ESP, punkt odcięcia paliwa i działanie elektronicznego sterowania przepustnicą. Zwolennicy ekstremalnej jazdy mogą wyłączyć ESP w ogóle.

Niestety, choć sportowy tryb daje świetne wyczucie nawierzchni, to przy korzystaniu z niego na nierównościach słychać delikatne, ale w tej klasie nie na miejscu, stuki w drzwiach. Przy wyłączonym ESP da się to oczywiście zagłuszyć piskiem opon, ale nie jest to ulubiony styl Jaguara. Zwłaszcza, że jeśli całość wnętrza jest bardzo porządnie spasowana i zmontowana, to oszczędzono nieco na wytłumieniu hałasu. Z drugiej jednak strony dobrze słychać dudnienie silnika, co pasuje do sportowego wizerunku auta.

Jak na limuzynę przystało istotnym jest fakt, że któregokolwiek miejsca by się nie zajmowało, na wszystkich jest komfortowo. Oczywiście miejsce kierowcy jest uprzywilejowane. Jest wokół niego sporo miejsca, a fotel dobrze trzyma ciało. Lecz również z tyłu jest dużo przestrzeni. Jedyne, co może ograniczać, to małe rozmiary tylnych drzwi. Opadająca linia dachu sprawia, że trzeba się ukłonić. Całości dopełnia 500-litrowy bagażnik.

Instrukcja obsługi Jaguara XF ma grubość książki telefonicznej. Trudno więc wymienić wszystkie elektroniczne układy, w które to auto jest wyposażone. Podstawowa odmiana nosi nazwę Luxury i jak nazwa wskazuje nie powinno w niej niczego zabraknąć. Jest 6-stopniowa automatyczna skrzynia, elektrycznie regulowane lusterka, alufelgi, skórzana tapicerka, system audio sterowany za pomocą dotykowego ekranu w środkowej konsoli, dwustrefowa klimatyzacja i choćby jeszcze np. kluczyk, którego nie trzeba wkładać do stacyjki. Ciekawym szczegółem jest dotykowe otwieranie schowka na rękawiczki. Droższe odmiany XF to Premium Luxury i topowa SV8.

Do napędu Jaguara XF przeznaczono tylko cztery silniki. Podstawowa jednostka to znany z Fordów, Peugeotów i Citroenów podwójnie doładowany silnik wysokoprężny 2,7 V6 o mocy 208 KM. Drugą alternatywą jest benzynowy 3,0 V6 o mocy 238 KM. Pozostałe dwa silniki to już specjalność Jaguara, czyli własne jednostki 4,2 V8. Do wyboru jest silnik wolnossący o mocy 298 KM lub wspomniany wcześniej doładowany o mocy 416 KM.

Na przykładzie nowego Jaguara XF można więc podziwiać odwagę brytyjskich konstruktorów, którzy zerwali z nostalgią i stworzyli w pełni konkurencyjne, bardzo nowoczesne i atrakcyjne auto. Nie byłoby to jednak możliwe bez wsparcia Forda. Poza silnikami V6 w XF-ie wykorzystano platformę podłogową Mondeo i oszczędzono wiele pieniędzy przenosząc gotowe już technologie i elektroniczne systemy z innych luksusowych aut koncernu. Nowy XF stanowi jednak zupełnie nowe opakowanie i nie należy się przejmować pochodzeniem, bo dziś wszystkie samochody to w większości układanki podzespołów globalnych graczy.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe