Lexus GS300 2008-08-25
Lexus to przykład tego, jak trudno w Europie przebić się w klasie premium. Wprowadzenie do sprzedaży w Europie modelu GS to kolejny krok w tym kierunku.

Lexus GS już dawno zdobył sobie uznanie w Ameryce, a od 2005 roku jego kolejna generacja próbuje podbić serca europejskich nabywców. W rywalizacji z Mercedesami, BMW i Audi nie jest jednak łatwo. Produkt Lexusa musi być naprawdę nie do pobicia.

Seria GS to konkurent Audi A6, BMW serii 5, Mercedesa E-klasy czy nawet Jaguara XF. To japońska odpowiedź na to, jak należy budować samochody. Sam kształt nadwozia kojarzy się z klasyczną elegancją z odrobiną sportowego zadarcia. Lexus zdążył już wypracować sobie własny styl i trudno postawić mu zarzut kopiowania którejkolwiek marki. Przód ma charakterystyczną atrapę chłodnicy, a reflektory (biksenonowe) nie są zgrupowane w dwóch, tylko w czterech kloszach. Nadwozie ma elegancką formę klina, a bagażnik z tyłu ma dość wysoko poprowadzoną krawędź pokrywy ze spojlerem. Sportowym akcentem są jeszcze dwie rury wydechowe.

Przeszkodą w podboju europejskiego rynku może być tylko jedna wersja nadwoziowa – Lexus GS oferowany jest tylko jako sedan. Nadwozie mierzy 4,80 m długości i w niczym nie przypomina poprzednika z 1993 roku. Forma zewnętrzna jednak nie oddaje tego, co czuje się po zajęciu miejsca wewnątrz. Wystrój kabiny i jakość wykończenia robi bardzo pozytywne wrażenie. Trudno mówić o dobrym czy złym spasowaniu elementów, bo wszystko wygląda, jakby stanowiło jedną harmonijną całość. Dbałość o detale widać chociażby po wskaźnikach deski, których tarcze mają szlif podobny do tych z zegarków.

Siedząc w fotelu nie da się znaleźć jakichkolwiek powodów do narzekania. Fotele mają dobrze dopasowany profil, spore możliwości elektrycznej regulacji (8 kierunków przesuwania), i nawet dłuższa jazda tym Lexusem nie powoduje zmęczenia. To oczywiście zaleta ergonomii, ale jest jeszcze drugi, ważniejszy powód, dla którego zmęczenie nie następuje zbyt szybko. W Lexusie GS podczas jazdy jest bardzo cicho. Nie słychać praktycznie żadnego szmeru karoserii czy zawieszenia ani dużej większości dźwięków z zewnątrz. Nawet odgłos silnika trzeba wyłowić z panującej ciszy, a skrzynia biegów nie zaznacza swojej obecności szarpaniem przy zmianie przełożeń. Wszystko działa wyjątkowo miękko i bezgłośnie. W tej dziedzinie Japończycy górują nad Europą.

Drugim atutem Lexusa GS jest bogate wyposażenie. Auto dostępne jest w trzech poziomach, z czego już bazowa odmiana Classic obejmuje niemal wszystko, czego oczekują klienci segmentu premium. Jest tu m.in. 6-stopniowa automatyczna skrzynia, dwustrefowa sterowana elektronicznie klimatyzacja, „inteligentny kluczyk’ i przycisk „start”, system audio z 10 głośnikami i zmieniarką CD. W droższej odmianie Elegance jest dodatkowo skórzana tapicerka, boczne poduszki chroniące pasażerów z tyłu, a ponadto fotele przednie są chłodzone lub ogrzewane. Najdroższa odmiana Prestige wyróżnia się m.in. drewnianymi wykończeniami, a zamiast systemu audio ma nawigację z funkcjami multimedialnymi i 14 głośnikami.

Ilość miejsca w kabinie Lexusa GS jest na tyle spora, że podczas podróży pasażerowie nie zadają natarczywych pytań w rodzaju: Daleko jeszcze? Z tyłu siedzi się wygodnie i tylko osoby rzeczywiście wysokie mogą sięgać głową opadającego z tyłu dachu. Poważniejszy problem może być tylko z wakacyjnymi bagażami. Kufer ma objętość tylko 430 litrów, a w wersji hybrydowej śmieszne w tej klasie 280 litrów.

Źródłem napędu Lexusa GS mocą być tylko silniki benzynowe – 3-litrowy V6 z bezpośrednim wtryskiem paliwa o mocy 249 KM lub 4,6-litrowy V8 o mocy 347 KM. Technologiczną ciekawostką jest Lexus GS 450h o napędzie hybrydowym z silnikiem benzynowym 3,5 V6 o mocy 295 KM wspomaganym przez silnik elektryczny o mocy 200 KM. Taki zespół osiąga moc 345 KM i nie poraża zużyciem paliwa na poziomie 7,9 l/100 km. Hybrydowy GS spala mniej niż odmiana GS300, która średnio zużywa 9,6 l/100 km, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 5,9 sekundy jest niemal takie samo jak w wersji V8. Nie ma wersji wysokoprężnej Lexusa GS, więc tu europejskie marki nie muszą się obawiać konkurencji.

Odpowiednie dla mocnych jednostek napędowych jest również zawieszenie Lexusa GS. Nazwano je adaptacyjnym zawieszeniem o zmiennej charakterystyce (AVS). Kierowca po wybraniu jednego z dwóch trybów pracy – spokojnego lub sportowego – może delektować się komfortem lub, gdy chce, trochę zaszaleć. GS ma tradycyjny napęd na tylne koła, tylko 18-calowe felgi z niskoprofilowymi oponami mogą zbyt mocno trzymać się w koleinach. Dobrze działa także elektryczne wspomaganie kierownicy, które dba o to, by przy każdej prędkości dawać kierowcy właściwe czucie. Parkowanie nie sprawia problemów, dzięki kamerze z tyłu, z której kolorowy obraz jest pokazywany na centralnym wyświetlaczu na środkowym panelu.

Na tle konkurencji Lexus GS w swojej wersji podstawowej przy cenie 165 500 zł wydaje się bardzo atrakcyjną ofertą. To świetnie wykończone auto z silnikiem V6 i nowoczesnym automatem zawiera już w standardzie wiele elementów wyposażenia, które w europejskich autach oferowane są za dopłatą lub w dość drogich specyfikacjach. Słabe punkty to tylko jedna wersja nadwoziowa i brak diesla. Ale wśród limuzyn to akurat można wybaczyć.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe