Fiat 500 2008-09-29
Mówi się, że małe auta to ulubieńcy pań. Jednak „pięćsetka” ma w sobie tyle uroku, że interesuje wszystkich.

„Jakiż on słodki” – to najczęściej słyszane słowa na widok tego fiacika. To zadziwiające, jak bardzo to autko zwraca uwagę i jak wiele budzi sympatii. Na jego widok kierowcy są bardziej uprzejmi, uśmiechają się przechodnie. To może być prawdziwy szok dla kogoś, kto jeździ Fiatem 500 pierwszy raz. Cóż więc ma w sobie takiego ten maluch, że wzbudza tyle pozytywnej energii?

Rzecz jasna zapracował na to jego poprzednik, czyli „pięćsetka” produkowana masowo i bez większych zmian w latach 50-tych i 60-tych. Tamto auto zadebiutowało w 1957 roku, zmotoryzowało Włochy i na trwałe zapisało się w historii motoryzacji. Jego wersje Abarth i licencyjne austriackie Puchy odnosiły także sukcesy sportowe. Wiele osób pamięta jego charakterystyczne kształty i otwierany brezentowy dach.

Nawiązując do tej nostalgii Fiat przygotował nowoczesną interpretację Fiata 500. Wykorzystując dobrze znane z Pandy podzespoły stworzono samochód, który wygląda podobnie do swojego pradziadka, ale nie jest już minimalistycznym tanim samochodem, tylko szykownym gadżetem, który podkreśla dobry gust właściciela.

Fiat 500 nie jest samochodem, do którego można podejść jak do każdego innego – spojrzeć na dane techniczne i ceny, ocenić ilość miejsca w kabinie, bagażnik czy sprawdzić własności jezdne. Tak się nie da, bo „pięcsetka” budzi zbyt wiele emocji. Co z tego, że w środku jest ciasno, skoro on jest taki śliczny? Nieważne, że prawie nie ma bagażnika - ważne, że ładnie się w nim wygląda.

Miłośnicy samochodowej tradycji są nim zachwyceni. Ale wsiadając do „500” po raz pierwszy można się poczuć jak w japońskim samochodzie koncepcyjnym. Deska rozdzielcza ma kształt dużej muszli. Bliżej jej krawędzi są cyfry prędkościomierza, a w środku i u dołu elektroniczne wyświetlacze. Wiadomo, że 50 lat temu tego nie było, ale bez przesady - nie można się aż tak cofać w czasie.

Do wystroju kabiny użyto tworzywa w kolorze kości słoniowej - taka kiedyś była moda. Ale im dłużej się siedzi w tym aucie, coraz bardziej powraca świadomość obecnych czasów. Obszyta skórą kierownica ma regulowaną kolumnę i dzięki wspomaganiu obraca się lekko, przełączniki mają układ podobny do innych aut, dźwignia zmiany biegów nie jest w podłodze, tylko wystaje ze środkowej konsoli. Zupełnie inaczej niż dawniej działa ogrzewanie, a 500 może być wyposażona nawet w klimatyzację czy radio z CD. Fotele są komfortowe, szyby sterowane elektrycznie, nie ma cięgna ssania, a po włączeniu silnika jest znacznie ciszej niż w klasycznym poprzedniku. Trzeba też wspomnieć, że nowa „500” jest pierwszym przedstawicielem swojego segmentu, który zaliczył crashtesty EuroNCAP na pięć gwiazdek.

Widać więc, że Fiat 500 łączy niebanalną estetykę z wygodną eksploatacją. Najwięcej jednak do życzenia pozostawia jego funkcjonalność. O ile przednie miejsca są dość komfortowe, to tylna kanapa jest raczej tylko dla dzieci lub niewybrednej studenckiej braci. Już tylko żeby tam wejść, trzeba zapomnieć o godności, zwinąć się w kłębek i uważać na głowę. Po zajęciu tam miejsca okazuje się, że nogi ledwie się mieszczą, a głowa dotyka tylnej szyby. Jest tylko nieznacznie wygodniej jak w 126p.

Zastanawiając się nad kupnem Fiata 500 może rozboleć głowa od rozważania możliwości. Do wyboru są najróżniejsze gadżety – od naklejanych wzorków na karoserię po różnokolorowe obudowy na klucze. Fiat nazywa to personalizacją i teoretycznie daje wybór pół miliona wersji. Jednakowoż podstawowe specyfikacje są trzy.

Najtańsza nosi nazwę Pop i obejmuje m.in. centralny zamek, elektrycznie sterowane szyby, radio CD i elektrycznie regulowane lusterka. Dwie droższe odmiany to Lounge, w której specyfikacji jest np. szklany panoramiczny dach i klimatyzacja, oraz Sport, która ma ponadto sportowe fotele, tylny spojler, sportowe wykończenie wnętrza, chromowaną końcówkę rury wydechowej i chromowane nakładki progowe.

Podstawą techniczną Fiata 500 jest Panda. Obydwa auta są zresztą produkowane w Polsce, w tej samej fabryce w Tychach. Silniki „pięćsetki” to benzynowy 1,2 o mocy 69 KM, 1,4 o mocy 100 KM lub wysokoprężny 1,3 Multijet o mocy 75 KM. Standardem jest manualna skrzynia biegów – dla turbodiesla nawet 6-biegowa – a za dopłatą oferowany jest automat.

Fiatem 500 zainteresowani będą wszyscy, którym nie odpowiada wymuszony
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe