Dodge Avenger 2008-11-24
To auto nie będzie często spotykane na polskich drogach, ale stanowi ciekawy przykład amerykańskiej interpretacji sedana klasy średniej niższej.

W odróżnieniu od Chevroleta i General Motors Chrysler wprowadzając markę Dodge nie mógł zaoferować bliższych Europie produktów z Korei i ma do zaproponowania tylko auta sprowadzane Z USA bądź produkowane w Austrii. Obok Calibra, Nitro i Journeya czwartym modelem w Polskiej ofercie Dodge’a jest Avenger, czyli techniczny bliźniak Chryslera Sebringa.

Stylistyka Avengera odpowiada jego nazwie, która w tłumaczeniu brzmi „mściciel”. Agresywne linie i muskularne wyoblenia mogą się podobać i biorąc pod uwagę styl, to Avenger znacznie różni się od popularnych u nas raczej klasycznych rywali w rodzaju Skody Octavii. Dla niektórych wyróżnianie się z tłumu będzie zaletą. Auto zwraca uwagę także bogato chromowanym przodem, dużymi kołami i wysoko poprowadzoną dolną linią okien. Nieco na siłę wstawiono tu załamanie linii na wysokości tylnego słupka. Mimo to nie bez przesady można tu mówić o aucie rodzinnym wyglądającym jak muscle car.

Wnętrze Avengera pasuje do jego wyglądu zewnętrznego. Pierwsze wrażenie jest takie, że całość wygląda oryginalnie i nie razi brakiem uporządkowania. Środkowa konsola w swojej rzeczowości przypomina trochę rozwiązania z Subaru, chociaż projekt Dodge’a jest całkowicie własny. Klasyczne wskaźniki deski rozdzielczej są estetyczne i dobrze czytelne. Ciekawie wyglądają wybrzuszenia, na których umieszczono klamki. I jedna ciekawostka – zadbano oto, by serwowane ma pokładzie napoje zawsze były zimne. Tradycyjny schowek „na rękawiczki” jest schładzany, a na uchwyt na kubki w środkowej konsoli może być nadmuchiwane zimne lub ciepłe powietrze.

Materiały użyte do wykończenia kabiny Avengera są przyjazne rodzinie. Tapicerka jest ze specjalnej odpornej na zaplamienie tkaniny i daje się łatwo czyścić. Poza tym nie przejmuje też zapachów. Profil przednich foteli jest na tyle wygodny, że można bez obawy o bóle kręgosłupa udać się w najdalsze podróże. Jednak trzymanie boczne nie jest zbyt dobre.

Tylna kanapa zapewnia wygodę nawet wysokim osobom. Jest na niej sporo miejsca na nogi nawet wtedy, gdy przedni fotel jest maksymalnie osunięty do tyłu. Mimo kanciastej formy, deska rozdzielcza ma europejską ergonomię i wszystkie elementy są łatwe w obsłudze. Bagażnik nie jest duży – mieści 438 litrów – i można go otworzyć od środka.

Zawieszenie Avengera jest twarde, ale tylko jak na amerykańskie gusta. I bardzo dobrze, bo przy tym wyglądzie inaczej po prostu nie przystoi. Trzeba jednak przyznać, że Dodge ustępuje pod tym względem najlepszym w rodzaju np. BMW serii 3, choć i tak efekt należy ocenić jako całkiem niezły. Zakręty pokonuje stabilnie i bez oporów. Nie ma niepewnego bujania się, co prowokuje do szybszego pokonywania łuków. Ta cecha w autach z amerykańskim rodowodem jest bardzo rzadka. To samo można powiedzieć o stosunkowo ciężko pracującym układzie kierowniczym, choć mógłby on jeszcze zapewniać lepsze wyczucie ustawienia kół. Bardzo dobre z kolei są hamulce, a w standardzie wyposażenia jest układ ESP.

W polskich salonach Aveger jest dostępny tylko z dwoma silnikami do wyboru. Jeden to benzynowy 2,0 o mocy 156 KM z układem zmiennej pracy zaworów o mocy, a drugi to turbodiesel 2,0 CRD o mocy 140 KM. Pierwszy współpracuje z 5-biegową skrzynią, a drugi z 6-biegową.

Przewidziano tylko dwie wersje wyposażeniowe Avengera. Podstawową SE można rozpoznać po przedni grillu w kolorze nadwozia. Jej wyposażenie obejmuje m.in. tempomat, elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka, manualną klimatyzację, centralny zamek z pilotem, regulowaną w dwóch płaszczyznach kolumnę kierownicy czy elektrycznie otwierane szyby w przednich drzwiach. Dopiero w bogatszej odmianie SXT jest system audio, elektronicznie sterowana klimatyzacja czy np. obszyta skórą kierownica z przyciskami sterowania radiem.

Dodge Avenger pozostanie atrakcyjnym kąskiem dla osób pragnących być dostrzeżonymi. Ilość sprzedanych egzemplarzy świadczy o tym, że takich osób nie ma wiele. Trudno jednak odmówić Avengerowi uroku. Rzadko zdarza się, by rodzinna limuzyna wyglądała tak mocarnie. Ponieważ jednak Dodge podaje ceny swoich aut w euro, trudno ocenić, na ile jest to konkurencyjna oferta. Ale jeśli komuś to auto się podoba, wahania kursów nie powinny mieć większego znaczenia.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe