Jeep Wrangler<br>2009-04-08 2009-04-06
Dla większości dzieci i całkiem sporej grupy dorosłych Wrangler jest samochodem marzeń. Auto to jednak wymaga wielu wyrzeczeń, które warto sobie uświadomić przed zakupem.

Obecnie produkowany Jeep Wrangler to efekt długiej ewolucji od prostego wojskowego łazika do rekreacyjnej maszyny, która po przeróbkach może wygrywać rajdy terenowe. Wrangler nie zatracił nic ze swoich terenowych właściwości, ale stał się mocniejszy i wygodniejszy.

Jeepy - od CJ po Wranglera - od zawsze służyły jako wzorzec dla dziecięcych zabawek i zwykle, już jako prawdziwe auta, były też tak traktowane przez dorosłych właścicieli. Czy jednak taki pojazd dobrze sprawdza się jako auto na co dzień? To zależy.

Z zewnątrz Wrangler od razu sprawia wrażenie starego znajomego. Bryła nadwozia przez lata zmieniała się tylko nieznacznie, a modyfikacje dotyczyły głównie ramy i podzespołów. Najnowsze wcielenie jest jednak szersze i bardziej masywne niż wcześniej. No i dostępna jest przedłużona, czterodrzwiowa wersja. Dla prawdziwych fanów offroadu bardziej interesująca jednak jest właśnie ta tradycyjna, krótka, trzydrzwiowa odmiana. To właśnie jest prawdziwy jeep.

Podchodzimy do auta, otwieramy drzwi i przeciskamy się przez wysoki próg na fotel kierowcy. Siedzenie obite jest gładką tkaniną i wydaje się całkiem wygodne, choć nie trzyma zbyt dobrze po bokach. Deska rozdzielcza wykonana jest w twardego plastiku, a kształt i czytelność wskaźników nie budzą zastrzeżeń. Są proste i bez jakichkolwiek udziwnień czy fantazyjnych form. Spoglądamy do góry i zauważamy mało estetyczną stronę dachu z włókien szklanych, która wygląda jak laminaty łodzi. Gdy zrobi się ciepło dach można zdjąć i problem ten znika.

Tylne miejsca są przeznaczone raczej dla młodych i szczupłych osób. Trzeba być naprawdę gibkim, żeby się tam dostać. Nie są też specjalnie komfortowe – ot, zwykła tapicerowana ławeczka. Za nią mieszczą się dwie sportowe torby i to wszystko. Bagażnika praktycznie nie ma, a z przodu zderzak jest tak wydłużony, że może służyć jako piknikowa ławeczka.

Po zajęciu miejsca za kierownicą i ustawieniu fotela pora zacząć jazdę. Wciskamy sprzęgło, wrzucamy na luz – i tu pierwsze ostrzeżenie dla mięczaków. Aby wcisnąć pedał trzeba mieć siłę, a zmiana biegów dość długą i cienką dźwignią nie jest idealnie precyzyjna. I ona też wymaga zdecydowanych i silnych ruchów. Po uruchomieniu silnika zauważamy wreszcie, że Wrangler nie jest cichy.

Już pierwsze przejechane metry dają wyraźnie odczuć, że jest tu komfortowo inaczej. Jeep pewnie stoi na kołach, ale niezbyt łagodnie tłumi nierówności. On je pokonuje. Walcząc z nimi wytrzyma naprawdę wiele, ale kierowca i pasażerowie muszą być przygotowani na podskoki i rzucanie na wszystkie strony.

Z każdego elementu Wranglera bije prostota i to stanowi o niepowtarzalnym charakterze tego auta. Zagięta po bokach maska silnika ma zewnętrzne gumowe zapięcia. Przednia szyba może być opuszczona na maskę, drzwi da się wymontować – niestety, wraz z lusterkami, bez których zgodnie z przepisami nie można wyjechać na drogę. Przy nieco większej dozie wysiłku da się również zdemontować środkowe i tylne słupki. Wtedy jednak znikną miejsca zakotwiczenia pasów bezpieczeństwa i chyba nie ma to sensu. Widać jednak, że Wrangler może być przerobiony na oryginalnego kabrioleta, idealnego na afrykańskie bezdroża.

Prostota konstrukcji oznacza także brak takich elementów jak np. centralny zamek. Auto musi być też łatwe w czyszczeniu strumieniem wody pod ciśnieniem zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Bardzo to praktycznie, bo nie ma obawy, że zostanie jakaś plama, ale esteci na pewno pokręcą nosem.

Z czasem wychodzi więcej drobnych rzeczy, które irytują, ale należą do charakteru Jeepa. Wsiadając do niego nocą nie zapala się oświetlenie kabiny. Ktoś, kto nie przeczytał instrukcji obsługi jest w tej sytuacji przegrany, bo komu przyjdzie do głowy, żeby szukać włącznika w dźwigni kierunkowskazów?

Inna sprawa to tylna szyba, która niestety bardzo się brudzi, a nie przewidziano do niej wycieraczki. Do tego należy zawsze zwracać uwagę na to, żeby parkować jedną stroną kołami na krawężniku. Inaczej po deszczowej nocy przy otwieraniu drzwi do środka spłynie sporo wody.

Między innymi właśnie za takie drobne sprawki można pokochać zadziornego Wranglera, jednak auto to jest doceniane przede wszystkim za sprawą własności terenowych. Tylko że w nowym Wranglerze nawet jazda w mieście sprawia sporo frajdy. Wersja 3-drzwiowa ma krótki rozstaw osi 2,42 m i jej promień skrętu to zaledwie 10,4 m. Na śliskiej drodze można popróbować uślizgów tyłem, bo dla oszczędności paliwa po asfalcie najlepiej jeździć z napędem tylko na tył. Z uwagi na wysokie nadwozie w szybko pokonywanych zakrętach odczuwalne są mocne wychylenia, więc trzeba zachować wyobraźnię. Z kolei przy szybszej jeździe na autostradzie trzeba również ciągle pilnować, czy nie zjeżdżamy z pasa ruchu, bo Wrangler lubi zbaczać z kursu.

Po włączeniu trybu 4x4 wyczuwalne stają się wibracje z podwozia, ale tez i otwierają się nowe możliwości. Druga, mniejsza dźwignia obok dźwigni zmiany biegów służy do wyboru trybu napędu i przełożenia reduktora. Działa to znacznie pewniej i dokładniej niż np. w Land Rowerze Defenderze czy Tarpanie Honkerze. Niemniej ustawienie napędu wymaga trochę ćwiczeń i siły.

W Europie najczęściej wybieranym silnikiem Wranglera jest 4-cylindrowy turbodiesel 2.8 CRD o mocy 177 KM. Teoretycznie pozwala on na rozpędzenie się do 180 km/h, jednak 130 km/h to granica spokoju dla kierowcy i pasażerów. W terenie i w mieście przydaje się 410 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który jest osiągany już przy 2000 obr/min. Niestety, podawane przez producenta średnie spalanie 8,4 l/100 km dotyczy tylko spokojnej jazdy na asfalcie. Drugim dostępnym silnikiem jest potężny benzynowy 3.8 V6 o mocy 199 KM.

Najnowszy Wrangler wiele zyskał na poprawieniu właściwości jazdy po asfalcie i nadal został tą samą terenówką nie do zdarcia. Kto lubi bezpośrednie obcowanie z techniką, lubi spartańskie wykończenie, może się obyć bez komfortowych dodatków i docenia niepokorny charakter Wranglera, to auto dla niego. Kto jednak oczekuje praktycznego i wygodnego samochodu, zdolnego służyć rodzinie, tego do innego wyboru skłoni już pierwsza jazda próbna Wranglerem.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe