Infiniti FX50S 2009-10-13
Wysoka jakość, świetne osiągi, modna i atrakcyjna sylwetka – taki jest sportowy SUV Infiniti, czyli szlachetnej marki Nissana.

Infiniti w Europie pojawiło się niedawno. Wcześniej marka ta zyskała sobie uznanie za Oceanem, gdzie rywalizuje z Lexusem. W Europie konkurencja jest jeszcze silniejsza, ale i gama modeli Infiniti jest całkiem ciekawa. Choć sprzedaż nie pozwala mówić tu o Infiniti jak o autach popularnych, to największym zainteresowaniem cieszą się oryginalne SUV-y o sportowym charakterze – EX i FX.

FX50S to najdroższy i najmocniejszy z oferowanych SUV-ów Infiniti. Co ciekawe, jego nadwozie wcale nie przytłacza rozmiarami. Bardziej liczy się tu jakość i styl. A tego ostatniego nie można FX odmówić. Sportowa sylwetka z zaokrąglonym dachem i wysuniętą długą maską, a także agresywnie wyglądający przód z ksenonowymi światłami nie pozwalają pomylić tego auta z żadną inna marką. Jedynie duże koła i zwiększony prześwit nawiązują do mody na auta terenowe. Tak naprawdę jednak szkoda nim zjeżdżać z utwardzonych dróg.

Choć sława Infiniti dotarła ze Stanów, to wszystkie auta tej marki od początku w 1989 roku produkowane są w Japonii. W Polsce to jest poważny atut. Wysoką jakość wykonania i staranny dobór materiałów widać od razu po zajęciu miejsca w środku. Deska rozdzielcza ma atrakcyjny wygląd, wskaźniki są czytelne i kolorowe. Wnętrze FX50S wykończone jest skórą i ręcznie układanymi drewnianymi wstawkami, więc panuje w nim ekskluzywna atmosfera. Również wyposażenie można określić jako pełne i najwyższej klasy. Jest tu m.in. system audio firmy Bose i nawigacja z ekranem dotykowym.

Mimo opadającego z tyłu dachu ilość miejsca nad głowami na tylnej kanapie okazuje się wystarczająca. Podobnie rzecz ma się z nogami, bo odległość do oparć przednich foteli zapewnia sporo swobody. Kierowca i pasażer obok niego natomiast mogą się poczuć jak w skrojonym na miarę garniturze. Przednie fotele są wygodne, dobrze trzymają ciało. Obydwa są ustawiane elektrycznie – nawet na głębokość - a kierownica ma taki zakres regulacji, że każdy może dobrać najwygodniejszą dla siebie pozycję. Mimo, że FX jest wyższy niż zwykłe auta osobowe, to wcale nie ma się wrażenia, że siedzi się wyżej.

Pod względem bagażnika Infiniti FX50 wykazuje wyraźna słabość, ma on bowiem tylko 410 litrów objętości. Nie to się jednak liczy, gdy ruszy się tym autem w drogę. Dopasowane do amerykańskich gustów zawieszenie może początkowo budzić obawy, że będzie zbyt miękkie, ale spokojnie, nawet Amerykanie preferują już sztywniejsze nastawy. Poza tym i tak w przypadku kierowanych do Europy FX50 wprowadzono zależnie od modelu aż 480 drobnych zmian. Głównie dotyczą one zawieszenia, hamulców i układu kierowniczego. Amortyzatory i sprężyny są twardsze, choć i tak adaptywny układ zawieszenia pozwala dopasować stopień tłumienia. Koniecznością jednak było powiększenie hamulców. Auto waży 2,2 tony, a na europejskich autostradach jeździ się szybciej niż w USA.

O zachowaniu się FX50S na drodze decyduje skrętna tylna oś. Dzięki niej auto bardzo posłusznie reaguje na zamierzenia kierowcy. A takie poczucie jest bardzo potrzebne, bo pod maską pracuje bardzo mocny silnik – benzynowy V8 o mocy 390 KM. To już nie przelewki - nawet to dosyć ciężkie w końcu auto porusza się bardzo szybko. Do „setki” przyspiesza w czasie 5,8 sekundy, a prędkość maksymalna jest ograniczona do 250 km/h. Tylko spalanie jest jakby nie na czasie, bo 15 l/100 km wzbudzi odrazę u każdego ekologa.

W Europie Infiniti FX50S jest sprzedawane tylko z automatyczną 6-stopniową skrzynią. Daje ona także możliwość ręcznej zmiany przełożeń aluminiowymi łopatkami pod kierownicą, które wyglądają tak samo jak w Nissanie 370Z. Warto wspomnieć jeszcze o oryginalnej gwarancji i pakiecie serwisowym. W ciągu trzech pierwszych lat Infiniti zapewnia odbiór i przyprowadzenie auta na przeglądy do serwisu w promieniu 250 km. Gdy auto się zepsuje, Infiniti gwarantuje dalszą podróż samolotem w klasie business i noclegi. A gdy właścicielowi auta tej marki zepsuje się jakiś inny samochód Infiniti pomoże w organizacji dalszej podróży.

Takie rzeczy w przypadku auta za cenę przekraczającą 300 tysięcy złotych nie powinny dziwić, jednak okazuje się, że FX50S nie jest wcale tańsze od niemieckiej konkurencji. Lecz biorąc pod uwagę wyposażenie i silnik V8 należy uznać, że to dobrze wydane pieniądze. Problemem za to może być tutaj brak modnego obecnie elementu niskiego wpływu na środowisko. Choć bez względu na emisję CO2 takie auto zawsze będzie budziło zazdrość motoryzacyjnych maniaków.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe