Opel Insignia <br> 2009-12-22 2009-12-22
General Motors zapewnia, że to najlepszy Opel w historii. Faktycznie, w porównaniu z Vectrą Insignia stanowi duży krok naprzód.

Kto uważał Ople za zbyt zachowawcze, wraz z pojawieniem się Insigni stracił argumenty przemawiające za taką opinią. Nowy Opel jest lepszy od poprzednika pod każdym względem, ale i niestety trochę droższy. Pierwsza w oczy rzuca się nowa stylistyka. Koniec z kanciastymi kształtami, teraz Insignia zapoczątkowuje Ople o łagodnych i zaokrąglonych liniach.

Opel Insignia jest produkowany w trzech wariantach nadwozia – jako sedan, liftback i kombi. Dwa pierwsze mają niemal identyczną linię i różnią się właściwie tylko umiejscowieniem wycieraczki, która zdradza wersję 5-drzwiową. Wszystkie wersje mają taki sam przód z bogato chromowaną atrapą chłodnicy i wyeksponowanym na niej logo Opla.

Mimo okrągłych kształtów wnętrze Insigni nie jest wcale mniejsze niż było w Vectrze. Bagażnik sedana mieści 500 litrów objętości, choć akurat w tej odmianie przeszkadzać w załadunku może mały otwór powstały po otwarciu pokrywy. Za wysoka wydaje się też dolna krawędź, więc kto często korzysta z bagażnika, powinien wybrać kombi lub liftbacka. Problemem mogą się okazać także stosunkowo małe tylne drzwi i przesunięta do przodu tylna oś, które nieco utrudniają zajęcie miejsca na tylnej kanapie i narażają ubrania na zabrudzenie. Jednak gdy już się usiądzie w środku, nie można narzekać na ciasnotę. Zarówno w okolicach głów jak i nóg pasażerowie powinni czuć się swobodnie.

Najwygodniej jednak jest z przodu. Fotele kierowcy i pasażera są głębokie, dość twarde i zapewniają dobre trzymanie boczne. W wersji wyposażenia Edition fotel kierowcy jest nawet regulowany elektrycznie. Dla najdroższych wersji Opel przygotował nawet specjalne fotele regulowane w sześciu kierunkach, aprobowane przez organizację konsumencką AGR, walczącą ze źle zaprojektowanymi meblami, które szkodzą kręgosłupowi. Za dopłatą można jeszcze zamówić częściowo skórzaną tapicerkę, a także fotele z układami ogrzewania i przewietrzania.

Sam projekt wnętrza Insigni zasługuje na najwyższe noty. Kto zna wykończenie i dobór materiałów z produkowanych dotąd Opli może doznać szoku. Kreśląc linie kokpitu, dobierając tworzywa i projektując zegary projektanci Opla czerpali inspiracje z aut klasy premium i efekt na pewno robi wrażenie. Wskaźniki deski umieszczono w srebrnych tubach, a między nie wstawiono spory wyświetlacz. Wysunięta do przodu środkowa konsola mieści głównie układ audio lub nawigacji. Dzięki wysunięciu nie trzeba daleko sięgać ręką. Nie ma też tradycyjnej dźwigni hamulca awaryjnego, lecz tylko przycisk elektrycznie uruchamianego hamulca postojowego. Aby go zwolnić wystarczy zwiększyć obroty silnika.

Również gama silników dostępnych w Insigni obejmuje wszystko, co Opel obecnie ma najlepszego do zaoferowania. Spośród jednostek wysokoprężnych są to trzy jednostki 2.0 CDTI o mocach 110, 130 i 160 KM. Wśród silników benzynowych do wyboru są silniki 1.6 o mocy 115 KM, 1.6 turbo o mocy 180 KM, 1.8 o mocy 140 KM, 2.0 turbo o mocy 220 KM oraz 2.8 V6 o mocy 260 KM.

Tylko w połączeniu z silnikiem V6 dostępna jest Insignia z napędem 4x4. Układ ten dzięki całej armii czujników potrafi zmieniać proporcję rozdziału momentu obrotowego między osie i ogranicza możliwość wystąpienia poślizgu. W opcji jest też częściowo blokowany dyferencjał tylnej osi.

Temat komfortu podróżowania w przypadku Insigni stanowi zupełnie odrębne zagadnienie. Dla wersji Sport niemieccy inżynierowie zaprojektowali zawieszenie o nazwie FlexRide, które ma zdolność automatycznego uczenia się stylu jazdy kierowcy i dopasowywania twardości tłumienia. Dodatkowo jego ustawienia można zmieniać za pomocą przycisku. W trybie Tour resorowanie jest bardziej miękkie, a nierówności prawie wcale nie są wyczuwalne. W trybie Sport auto zmienia ustawienia według wcześniej zaprogramowanych przez kierowcę w specjalnym menu parametrów pracy amortyzatorów, układu kierowniczego i reakcji silnika na naciskanie pedału gazu. W wersji z automatyczną skrzynią biegu mieniane są szybciej i przy wyższych obrotach, a napęd 4x4 więcej momentu obrotowego przenosi na tylną oś. Nawet podświetlenie deski rozdzielczej zmienia się z białego na czerwone.

Nowinką w Insigni są także światła Adaptive Forward Lighting (AFL+). Z czujników mierzących prędkość, kąt skręcenia kół i intensywność opadów deszczu do komputera trafiają dane, dzięki którym automatycznie regulowany jest snop światła, tak aby zapewnić optymalne oświetlenie drogi w różnych sytuacjach. Również nową funkcją jest Opel Ele, czyli kamera rozpoznająca znaki ograniczenia prędkości i zakazu wyprzedzania, a na podstawie tych informacji komputer wyświetla na desce rozdzielczej odpowiednie komunikaty. System ten ostrzega także przed niezamierzonym opuszczeniem pasa ruchu.

W polskich salonach do wyboru są cztery wersje wyposażenia Insigni. Podstawowa ma m.in. regulowane elektrycznie i podgrzewane lusterka, manualną klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby w przednich drzwiach, centralny zamek, radioodtwarzacz, układ ESP oraz [rzednie, boczne i kurtynowe poduszki chroniące kierowcę i pasażera z przodu. Droższe odmiany to Edition, w której dodatkow SA m.in. podłokietniki ze schowkami, elektronicznie sterowana klimatyzacja i kierownica z przyciskami sterowania radiem. Najdroższe są odmiany Sport z zawieszeniem FlexRide i Cosmo m.in. z półskórzaną tapicerką.

Projektując Insignię Opel stworzył więc auto, które jakoś wcale nie przystaje do tradycyjnego wizerunku tej marki. Inaczej niż dotychczas jest efektowne, dobrze wykończone i bogato wyposażone. To wszystko ma jednak swoją cenę, bowiem Insignia jest droższa od Vectry. Ale różnica ta nie jest jednak olbrzymia i warto dopłacić za nowy model.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe