Renault Clio Grandtour - model 2010 2010-04-20

Renault Clio

Odmłodzone Clio nadal jest oferowane w wersji kombi. Ale choć autko jest praktyczne, nie bije rekordów sprzedaży.

Małe kombi nie mają zbyt dużej konkurencji. Na rynku liczą się praktycznie trzy auta - Skoda Fabia, Renault Clio i Peugeot 207. Wszystkie oparto na podobnym pomyśle - opracować mały, ale maksymalnie praktyczny samochód, który będzie mógł pełnić rolę auta rodzinnego.

Clio Grandtour musi więc pomieścić pięć osób, bagaż i komfortowo przewieźć ich na wakacje. Na co dzień jednak, gdy porusza się w ruchu miejskim, jest prawie tak samo zwinne i oszczędne jak zwykłe Clio hatchback. Jeśli ktoś dość rzadko potrzebuje pojemnego auta, a samochód służy głównie do dojazdów do pracy, Clio Grandtour jest opcją do rozważenia.

Renault Clio Grandtour aż do końca tylnych drzwi jest identyczne z wersją 5-drzwiową. Dalej ma bardziej wydłużony tył z łagodnie opadającą szybą. Całość wygląda proporcjonalnie i wydłużone nadwozie nie sprawia wrażenia ulepionego na siłę, jak to ma miejsce chociażby w przypadku Thalii.

Na pierwszy rzut oka nie widać, jak wiele miejsca jest w środku. Gdy otworzymy tylną klapę zauważamy, że nie ma wysokiego progu. Ciężkie rzeczy można wsuwać wprost na podłogę bez konieczności podnoszenia ich nad zderzakiem. To jednak tylko sztuczka projektantów Renault. W przestrzeni ładunkowej jest podnoszona podłoga, pod którą mieści się 72-litrowa płaska przestrzeń do wykorzystania. Przez to objętość bagażnika nie jest może duża, bo mieści 439 litrów, ale z drugiej strony to prawie dwa razy więcej niż w hatchbacku. Gdy porównamy tę objętość wyliczoną do krawędzi okien, to okaże się, że Thalia mieści więcej. Jednak w kombi można wyjąć roletę i zapakować je po sam dach.

Gdy potrzeba przewieźć coś naprawdę dużego, po złożeniu tylnej kanapy do wykorzystania jest przestrzeń 1277 litrów. Samo rozwiązanie składania tylnej kanapy jest bardzo typowe. Najpierw podnosi się siedzisko do pionu, a potem opuszcza oparcie. Dzięki wspomnianej płycie powstaje płaska powierzchnia do wykorzystania, ale trzeba uważać z bardzo ciężkimi przedmiotami, bo podwójna podłoga może się zapaść.

Oprócz bagażu ważne jest, aby pasażerowie czuli się wygodnie. I tu zaczyna się problem. Z tyłu dla dzieci jest może wystarczająco miejsca, jednak dla osób dorosłych - zwłaszcza wysokich i wyrośniętych - będzie tam ciasno. Można narzekać na ograniczoną przestrzeń w okolicy głowy, szczególnie w wersji z szyberdachem. Sprawę ratuje nieco wystarczająca ilość miejsca na nogi, bo wersja Grandtour w porównaniu ze zwykłymi Clio ma dłuższy rozstaw osi. Tylko że w rodzinnym aucie trzy osoby powinny mieć więcej miejsca na boki.

Jeśli chodzi o miejsce kierowcy, to Clio Grandtour przejął wszystkie za i przeciw znane z Clio. Wysokie osoby mogą nie czuć się tu komfortowo, bo siedzi się dość wysoko, a kierownica ma tylko jednoosiową regulację w pionie. Gdy trzeba ją unieść do góry, jednocześnie ustawia się ona bardziej płasko. Nie można mieć za to zastrzeżeń do wykończenia wnętrza i czytelności wskaźników. Całość, szczególnie ze srebrnymi elementami ozdobnymi, wygląda estetycznie, jest bardzo łatwa w obsłudze i wygląda całkiem oryginalnie.

W polskich salonach Clio Grandtour jest dostępne w jednej stałej wersji wyposażenia o nazwie Authentique. To zarazem najtańsza odmiana i jej wyposażenie jest wręcz ubogie, choć obejmuje m.in. czołowe i boczne poduszki powietrzne, wspomagania kierownicy i centralny zamek.

Kolejne wersje wyposażenia są nazwane limitowanymi - są to Alize z klimatyzacją manualną, radioodtwarzaczem CD i elektrycznie sterowanymi szybami w przednich drzwiach; Tech Run z nawigacją, skórzanym obszyciem kierownicy oraz topowa specyfikacja o nazwie Dwudziestka, która obejmuje m.in. elektronicznie sterowaną klimatyzację, poduszki kurtynowe, a także grafitowe i metalowe zdobienia wnętrza. Wszystkie specyfikacje Clio kombi mają w standardzie relingi dachowe.

Pod maską Clio Grandtour może pracować jeden z dwóch silników benzynowych. Podstawowym jest 1.2 16V o mocy 75 KM, drugi to nowy benzynowy silnik turbo 1.2 TCE o mocy 100 KM. Spośród diesli do wyboru są trzy silniki 1.5 dCi o mocach 70, 85 lub 105 KM.

Zawieszenie Clio Grandtoura sprawia pozytywne wrażenie. Jest sprężyste i daje dobre wyczucie toru jazdy. Jedynie w szybko pokonywanych zakrętach daje się odczuć zbyt mocno działające wspomaganie kierownicy. Sportowej jeździe nie sprzyja też wysoka pozycja za kierownicą. Ale Clio ma być przede wszystkim wygodne i na co dzień takie zawieszenie sprawdza się znakomicie.

Patrząc na Clio Grandtour przez pryzmat ceny, która jest o 8000 złotych wyższa od Thalii i 5000 złotych od 5-drzwiowego hatchbacka, od razu widać, dlaczego ta akurat odmiana nie zdobywa sobie większej popularności. Ale to małe kombi Renault ma sporo zalet i warto mu się przyjrzeć. Zwłaszcza jeśli jest się na dorobku, ma się już rodzinę, a Thalia nie zachwyca swoim wyglądem.

Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe