Fiat Fiorino Qubo 2010-06-01

Fiat Fiorino Qubo

Minął już ponad rok od debiutu Fiorino. Czy koncepcja małego dostawczego Fiata się sprawdziła?

Osobowa wersja Fiorino, która była pomyślana jako alternatywą dla kombi segmentu B i mikrovanów jakoś nie podbija serc polskich nabywców. Być może sprawia to cena, która jest zbyt zbliżona do Doblo. Ale przecież w osobowych autach niewielkie rozmiary są czasem zaletą. A dzięki prostopadłościennemu nadwoziu wykorzystanie przestrzeni we Fiorino jest bardzo dobre. Co jest więc nie tak?

Małe rozmiary, śmiała stylistyka i praktyczne wnętrze miały być atutami, które zachęcą do zakupu wersji osobowych Fiorino. Jeśli jeszcze dodamy do tego odsuwane boczne drzwi można powiedzieć, że jest to prawie minivan. Okazuje się jednak, że po dłuższym użytkowaniu czar Fiorino opada i kilka rzeczy wydaje się nie do poprawienia.

Pod atrakcyjną stylistycznie szatą, kryje się całkiem normalne małe auto, które można zaliczyć do segmentu B. O rodzinnym charakterze decyduje wnętrze, które na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem sensownie rozplanowane. Do wykończenia wybrano jednak fatalne, twarde szare tworzywo, które łatwo zarysować i wbrew pozorom trudno je się czyści.

Jako plus trzeba odnotować sporą ilość półeczek i schowków, ale np. schowek przed pasażerem z przodu jest zbyt mały. Do tego obszerne kieszenie z boku w drzwiach sprawiają, że szerokie drzwi ograniczają i tak niewielką szerokość kabiny. Jakby tego było mało podczas obracania kierownicy wciąż uderza się łokciem o plastikowy boczek drzwi i trzeba się przyzwyczaić do trzymania rąk przy ciele. Kolejna sprawa to fotel kierowcy, który jest ustawiony wysoko, aby niskim osobom pozwolić na lepszą obserwację przestrzeni wokół auta. Jednak wysokim osobom nie jest już tak wygodnie, a sprawę pogarsza fakt, że nie ma opcji regulacji wysokości, i to nawet za dopłatą.

Również z tyłu po pierwszym zachwycie nad odsuwanymi drzwiami z czasem przychodzą mniej optymistyczne spostrzeżenia. Po pierwsze mało jest miejsca na nogi. O ile dzieci i osoby niskiego wzrostu jakoś znajdą sobie odpowiednią pozycję, to wyżsi pasażerowie nie będą mieli wygodnie. Po drugie bagażnik, który w samochodzie o charakterze kombivana powinien być duży, a w Fiorino ma tylko 329 litrów objętości. To i tak więcej niż przeciętna w segmencie B i można by to zaakceptować, gdyby nie cena Fiorino, która jest wyższa od np. Punto.

Większość produkowanych osobowych Fiorino ma w tylnym słupku trójkątną szybkę, ale testowany egzemplarz nie. Z tego więc względu trzeba mu wytknąć kiepską widoczność do tyłu. Tym bardziej, że dwuskrzydłowe drzwi jeszcze dodatkowo ograniczają widok we wstecznym lusterku.

Podczas jazdy Fiorino od razu zauważamy, że zwieszenie jest dość twarde. Dostawczy rodowód auta i spora ładowność wymusiły na konstruktorach takie ustawienie zawieszenia, aby zapewniało bezpieczeństwo również pod pełnym obciążeniem. Gdy więc jedziemy „na pusto” wyboistą drogą Fiorino mocno daje się we znaki kręgosłupom. Sytuację potęguje jeszcze krótki rozstaw osi i auto na krótkich porzecznych pofałdowaniach często gwałtownie rzuca w górę i w dół.

Fiat Fiorino Qubo oferowany jest w trzech wersjach wyposażeniowych: Fresh, Active i Dynamic. Podstawowe wyposażenie obejmuje m.in. ABS z EBD (elektronicznym rozdzielaczem siły hamowania), przednie i boczne poduszki powietrzne, przednie pasy bezpieczeństwa z napinaczami i ograniczonym napięciem, hydrauliczne wspomaganie kierownicy, centralny zamek sterowany pilotem, elektrycznie sterowane szyby przednie.

Wersja Active wyposażona jest dodatkowo w fotel kierowcy z regulacją wysokości oraz części lędźwiowej, a także podłokietnik przedni. Z kolei w wersji Dynamic jest już klimatyzacja z filtrem przeciwpyłkowym, radioodtwarzacz CD z MP3, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne i dzielona tylna kanapa.

Fiorino jest oferowany z jednym z dwóch silników - benzynowym 1.4 o mocy 73 KM oraz 75-konnym dieslem 1.3 Multijet. W przypadku obu silników przewidziano przeglądy okresowe co 30 tys. km.

Widać więc, że Fiorino Qubo raczej nie spełni oczekiwań jako auto rodzinne. Jest zbyt małe i zbyt drogie. Z pozoru pojemne wnętrze po dłuższym obcowaniu nie przekonuje do siebie, bo poza bagażnikiem nawet w dużo mniejszej Pandzie jest tylko trochę ciaśniej, a wykończenie wnętrza i tworzywa są bardzo podobne.

Oczywiście Fiorino ma także zalety, bo dzięki pokrewieństwu z furgonetką okazuje się idealnym drugim samochodem w rodzinie. Przy niecałych 4 metrach długości Fiorino świetnie radzi sobie w zatłoczonym mieście jako samochód na zakupy czy do odwożenia dzieci do szkoły.

Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe