Chrysler 300C Touring - amerykańskie kombi 2010-10-07
Chrysler 300C

Auto wiadomości dostarcza Moto24.tv

 

Chrysler 300C to wielki, masywny, amerykański krążowniki. Trzeba przyznać, że robi wrażenie.

Model 300C, wypuszczony na rynek w 2004 roku, wyróżnia się masywną, kanciastą sylwetką. Najwyraźniej projektanci garściami czerpali z koncepcji amerykańskich muscle-carów. Charakteru "trzysetce" dodaje wielka atrapa oraz potężne, 20-calowe koła.

Wersja Turing, czyli kombi, ma sporą pojemność bagażnika - 772 litry – a  po złożeniu tylnych siedzeń powiększa się imponująco – do ponad 2 tysięcy litrów pojemności. W oryginalny sposób podnosi się klapa bagażnika – wraz z częścią dachu - dzięki czemu mamy komfortowy dostęp do całej przestrzeni bagażowej. Może to jednak stanowić problem w garażu.


Jazda  Chryslerem po ciasnym, europejskim mieście to trochę jak pływanie luksusowym jachtem w kanałach Amsterdamu - da się, ale po co się męczyć. Żywiołem tego 5-metrowego "potwora" jest jazda  szerokimi drogami, pokonywanie długich tras.

Sprzyja temu dobrze zaprojektowane wnętrza limuzyny. Fotele z serii SRT są wygodne i nawet długa, wielogodzinna podróż nie męczy. Konsola jest prosta, a równocześnie bardzo elegancka. Gustownym detalem, spotykanym w autach wyższej kasy,  jest analogowy zegarek. Znajdziemy też kilka elementów imitujących wzór skorupy żółwia.

Zegary z parametrami jezdnymi, umieszone na białych tarczach, są proste i czytelne. Ciekawym dodatkiem, przeniesionym z bardziej sportowych samochodów, jest regulacja wysokości pedałów. Jakość materiałów jest dobra, jednak jak na tę klasę auta pozostawia nieco do życzenia.

Pod maską testowanego Chryslera pracował wysokoprężny silnik V6 CRD o pojemności 3 litrów. Pomimo 2 ton wagi, motor zapewnia przyjemną jazdę autem. Dynamikę niestety nieznacznie psuje automatyczna skrzynia biegów, gdyż auto reaguje na wciśnięcie gazu dopiero po ok. 2 sekundach.  Z drugiej strony automat dba o to, żeby wizyta na stacji benzynowej nie kończyła się bankructwem. Spalanie w trybie miejskim w testowanych Chryslerze wynosiło ok. 15 litrów na 100 km; w trasie udawało się zejść do ok. 10 l.

Niewątpliwym atutem Chryslera 300C jest jego wygląd. W konkurencji z takimi autami jak Audi A6 czy BMW serii 5 na korzyść Chryslera przemawia także cena. W testowanej wersji model 300C kosztuje niecałe 200 tys zł; u konkurencji wersje kombi z podobnym silnikiem są przynajmniej 15 procent droższe.

Żródło: moto24tv galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe