Abarth z piekła rodem 2011-02-10
Abarth

Auto wiadomości dostarcza Moto24.tv

 

Ponoć niektóre auta maja duszę. Jeśli tak – to Abarth 500 swoją sprzedał diabłu.

Patrząc na Abartha aż trudno uwierzyć, że jest zbudowany na platformie Fiata Pandy. Małe auto z całych sił stara się nam pokazać, jak bardzo jest sportowe. Felgi siedemnastki, wloty powietrza, nadmuchane błotniki oraz wszechobecne znaczki z charakterystycznym skorpionem mają zdradzać potencjał auta.


Ładne wnętrze w stylu retro jest wykonane z materiałów rodem z minionej epoki. Dominuje twardy plastik. Jednakże najważniejsze z punktu widzenia kierowcy elementy są obszyte skórą z czerwonymi przeszyciami. Mięsista kierownica, lewarek skrzyni biegów i dźwignia ręcznego wręcz proszą się o wzięcie w dłoń. "Pięćsetka” ma cechy aut spod znaku Ferrari czy Lambo. Prawie nie ma miejsca w tylnym rzędzie , widoczność do tyłu jest beznadziejna, a bagażnik – maleńki.

W skórzanym fotelu optymalną pozycję zajmie tylko kierowca o posturze szympansa – z długimi rękami i krótkimi nogami. Siedzi się za wysoko, a kierownica ma regulację tylko na wysokość.

Zapomnimy o wszystkich wadach zaraz po przekręceniu kluczyka. Wtedy obudzimy silnik 1,4 turbo o mocy 135 koni i momencie obrotowym rzędu 206 niutonometrów. Myślicie, że to mało? Po naciśnięciu dwóch magicznych guzików Abarth pokazuje do czego został stworzony. SPORT znieczula ESP, wyostrza układ kierowniczy, a auto szybciej reaguje na gaz. TTC włącza elektroniczną szperę, która przyhamowuje koło tracące akurat przyczepność, dzięki czemu Abarth 500 trzyma się drogi jak przyklejona. Przyspieszenia wciskają w fotel.

Nie ma turbo dziury, a setkę osiągamy po niecałych ośmiu sekundach. Specjalny wskaźnik intensywnym migotaniem podpowiada, kiedy zmienić bieg, dzięki czemu nie musimy odrywać wzroku od najważniejszego – drogi. Abarth 500 to auto stworzone do zjadania kolejnych kilometrów i sprawiania frajdy.

Abarth kosztuje 66 tys. złotych, a gdziekolwiek nim nie pojechaliśmy wywoływał większą sensację niż warte dziesięć razy więcej Bentleye i Porsche. Panowie prześcigali się w deklaracjach kupna, a panie piszczały jak na widok szczeniaczka. Ale Abarth 500 to nie potulne zwierzątko, to dziecko Rosemary.

Żródło: moto24.tv

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe