Volkswagen Passat – unifikacja ponad wszystko 2011-04-21
VW Passat

Auto wiadomości dostarcza Moto24.tv

 

Volkswagen zaprezentował siódmą generację Passata podczas salonu samochodowego w Paryżu w 2010 roku. Poprzedni model był produkowany od 2005 roku. Premiera nowego auta była sporym wydarzeniem, ale motoryzacyjny świat nie dreptał w miejscu niecierpliwie czekając na odsłonę. Słusznie się bowiem spodziewano, że „pasek” padnie ofiarą unifikacji i dopasuje się wyglądem do pozostałych samochodów koncernu Volkwagen.

A szkoda. Mimo, że model B6 nie powalał stylistyką, to miał indywidualny charakterach. Passata B7 naprawdę trudno na pierwszy rzut oka odróżnić od Jetty czy Phaetona (fitona). Trzeba jednak przyznać, że auto, nawet w wersji Variant, wygląda elegancko.  Do prostych linii pasują chromowane dodatki. Volkswagen twierdzi, że z poszycia poprzedniego Passata pozostał tylko dach. Wysokość i szerokość pozostały bez zmian, auto zyskało za to 4 mm długości i w wersji kombi ma 4771 mm.

Wnętrze już gdzieś widzieliśmy. No tak, w poprzednim Passacie. Volkswagen najwyraźniej doszedł do wniosku, że nie warto zmieniać czegoś, co działa dobrze. Ergonomia jest bez zarzutu. Różnice w porównaniu do B6 są naprawdę minimalne. Włącznik świateł awaryjnych nad ekranem systemu multimedialnego został zastąpiony analogowym zegarkiem, a guzik elektrycznego hamulca ręcznego powędrował w okolicie skrzyni. Niestety, środkowy panel niegdyś zrobiony z metalu, teraz jest plastikowy. Nasz egzemplarz nie miał haczyków do przytrzymania rolet. Dziwi nas też wyposażanie auta w elektryczną regulację oparcia i ręczny system przesuwania fotela. Do reszty wykończenia nie mamy zastrzeżeń, ale widać, że Passata dogoniła już konkurencja. Opel Insignia ma nie tylko identyczne materiały, również podobnie…pachnie.

Bagażnik w Variancie ma imponującą pojemność 603 l. Po złożeniu oparć rośnie do 1731 l. Szkoda, że tylna klapa nie ma unoszonej osobno szyby.

O dojrzałości Passata najlepiej świadczy mechanika. Volkswagen prowadzi się bardzo pewnie za sprawą elektronicznej blokady dyferencjału XDS, znanej z Golfa GTi.  Zawieszenie ma trzy tryby pracy. Naprawdę czuć różnicę w jeździe pomiędzy różnymi ustawieniami, ale nawet po przełączeniu na Comfort samochód nie będzie tak miękki, jak francuskie limuzyny, co czasami daje się we znaki na nierównej drodze.

Do napędu testówki służył silnik 2.0 TDI o mocy 140 KM. Nie zamienia on Passata w demona prędkości, ale pozwoli przyspieszyć do setki w 10 sekund i rozpędzić auto do 208 km/h. Spalanie jest przy tym małe i wynosi 6,5 l/100km. W komfortowej jeździe i wyprzedzaniu pomaga znakomita skrzynia DSG.

Volkswagen Passat z dwulitrowym dieslem i automatem kosztuje minimum 121 tys. złotych. W tej cenie dostaniemy sprawdzony i solidny samochód, który zbliżył klasę średnią do segmentu premium. A że wygląda raczej jak auto poprzedniej, a nie następnej generacji? No cóż, Volkswagen z powodzeniem sprzedaje Passaty od 1973 roku i dobrze wie, czego oczekują klienci.

Volkswagen Passat 2.0 TDI Bluemotion
Moc: 140KM przy 4200 obr./min
Moment obrotowy: 320 Nm przy 1750 – 2500 obr./min
Długość/Szerokość/Wysokość: 4771/1820/1516 mm
Pojemność bagażnika:  603/1731 l

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 10 s
Prędkość maksymalna: 208 km/h
Średnie testowe spalanie: 6,5 l/100 km

Cena: 121 090 zł

Żródło: moto24.tv galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe