Renault Megane Coupe - sportowiec tylko z nazwy 2011-05-12
Renault Megane Coupe

Auto wiadomości dostarcza Moto24.tv

 

Renault Megane Coupe ma 180 KM pod maską, ale czasami moc to za mało, aby auto uznać za sportowe.

Trzydrzwiowe Renault Megane znów nosi przydomek coupe. Taki sam zabieg francuski producent zastosował już przy "Megance" pierwszej generacji. Coupe w nazwie miało podnosić prestiż marki, a sam model w wersji wyczynowej odnosił liczne sukcesy sportowe. To za kierownicą Megane swój pierwszy tytuł mistrzowski w generalce Mistrzostw Polski zdobył Janusz Kulig. Ale czy nowe Renault zasługuje na miano coupe?

Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko wygląd zewnętrzny, z pewnością tak. W porównaniu ze standardową wersją pięciodrzwiową, Coupe wygląda dynamiczniej. Ostre linie łączą się z delikatnymi łukami. Światła są dobrze wkomponowane w bryłę. Wzrok przykuwają wloty powietrza w kontrastowym kolorze i felgi siedemnastki. Tak stylizowane nadwozie ma jednak wady. Żeby włożyć walizkę do bagażnika o pojemności 377 litrów, trzeba ją bardzo wysoko podnieść.

Wnętrze niczym nie zaskakuje. Wygląda poprawnie i wszystko jest na swoim miejscu, lecz za dużo w nim plastiku. Jedynie klamki są metalowe, a to trochę mało, jak na coupe. Brakuje przynajmniej nakładek na pedały, które - swoją drogą - niemiłosiernie skrzypią. Jedynym sportowym akcentem w całym wnętrzu jest wskazówka obrotomierza w żółtych barwach Renault Sport.

Irytowała nas też elektronika - czasami radio żyło własnym życiem, podobnie jak wentylacja. Nie mamy za to zastrzeżeń do miejsca pracy kierowcy. W obszernym fotelu siedzi się wygodnie, a kierownica jest regulowana w dwóch płaszczyznach.

Jeśli cokolwiek przesądza o tym, czy auto zasługuje na miano coupe, to są to osiągi. Całkiem niezłe. Sprint do setki zajmuje niecałe 8 sekund, a średnie spalanie na poziomie 10 litrów nie przyprawia o ból głowy. Wszystko dzięki znakomitemu, 2-litrowemu silnikowi turbo, o mocy 180 koni.

Niestety, za silnikiem nie nadąża zawieszenie. Jak na taką moc, auto jest za miękkie. W dodatku, układ ESP został źle skalibrowany - w ekstremalnych sytuacjach reaguje zbyt późno. Z kolei gdy zechcemy sobie poszaleć i wyłączymy kontrolę trakcji, potrafi się ona sama reaktywować, beztrosko wyszarpując nam kierownicę z rąk w najmniej spodziewanym momencie.

Testowane Renault Megane Coupe kosztowało 89 tys. złotych, lecz bez kilku zbędnych dodatków można je mieć już za 77 tys. My jednak radzimy albo wybrać model ze słabszym silnikiem, z którym poradzi sobie zawieszenie, lub poczekać na ekstremalna wersję R.S., która z pewnością w pełni zasłuży na miano coupe. Nasze auto było nim niestety tylko z nazwy.

Żródło: moto24.tv galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe