Amerykański podróżnik 2011-08-11
Dodge Journey Auto wiadomości dostarcza Moto24.tv

 

Dodge Journey jest samochodem, który trudno jednoznacznie sklasyfikować, ponieważ łączy cechy crossoverów, terenówek i vanów. Sprawdziliśmy czy bycie wszystkim po trochu wyszło mu na dobre.


Dodge Journey to prawdziwy mistrz iluzji. Wyglądem przypomina miejską terenówkę. Dzięki zwalistej i kanciastej sylwetce oraz nadmuchanym nadkolom wyróżnia się z tłumu. W istocie Journey jest tylko następcą krótkiej odmiany vana – Chryslera Voyagera. Ma napęd na przednie koła i prześwit jak w klasycznym samochodzie. Na rynku konkuruje więc z takimi autami jak Ford S-Max czy Volkswagen Sharan, jednak ustępuje im wyraźnie pod względem ilości miejsca wewnątrz.

Amerykanie wzorowo zadbali za to o praktyczność kabiny pasażerskiej, która obfituje w dużą liczbę schowków, w tym w podłodze. Fotele są duże i dość wygodne, a te w drugim rzędzie dają się niezależnie przesuwać i pochylać. W Dodge’u możemy zmieścić nawet siedmiu pasażerów. Niestety, pasażerom trzeciego rzędu zabraknie miejsca na nogi. Kierowca ma specjalne lusterko, dzięki któremu może obserwować pasażerów.

Opcjonalny ekran LCD pozwala czymś zająć milusińskich. Mogą oni korzystać z bezprzewodowych słuchawek przy oglądaniu filmu, co pozwoli skupić się kierowcy na jeździe.

Szkoda, że do wykonania wnętrza wykorzystano tworzywa znane raczej z tanich aut segmentu B.
Po amerykańsku i stylowo za to prezentuje się zestaw zegarów z monochromatycznym wyświetlaczem komputera.
Składanie siedzeń jest niezwykle proste, a uzyskana powierzchnia bagażowa - całkowicie płaska. Po złożeniu wszystkich foteli możemy przewieźć prawie 1600 litrów ładunku. Jeśli złożymy fotel obok kierowcy, we wnętrzu zmieszczą się przedmioty o długości 280 centymetrów. W bagażniku znajduje się przenośna latarka.

Pod maską testowanego modelu pracuje dwulitrowy silnik wysokoprężny Volkswagena, oparty jeszcze na pompowtryskiwaczach. Ma się wrażenie, że 140-konny motor z trudem rozpędza ważącego ponad 1800 kg Dodge’a. Na przyspieszenie od zera do setki potrzeba prawie 12 sekund. Jednostka jest przy tym dość głośna i warkotliwa.
Słowa pochwały należą się za to sześciobiegowej skrzyni dwusprzęgłowej, która działa szybko i bez szarpnięć.
Wytężona praca silnika sprawia, że Journey spala około 11 litrów oleju napędowego na 100 km w mieście i ok. 9 litrów poza nim. Zaletą samochodu jest charakterystyka zawieszenia, która została skrojona pod europejskie gusta. Podwozie jest dość sztywne, dzięki czemu Dodge zachowuje się pewnie w zakrętach.

Ceny Journey’a z dieslem zaczynają się od 103 tys. zł. Za testowaną wersję R/T zapłacimy 30 tys. zł więcej. Dodge z topowym motorem benzynowym o pojemności 2,7 litra i mocy 185 KM to mało atrakcyjna propozycja. Nie ma lepszych osiągów, jest o jedną trzecią bardziej łapczywy na paliwo, no i kosztuje powyżej 150 tys. zł.

Żródło: moto24.tv galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe