Citroen C3 Pluriel 2003-06-27
POLECAMY
Citroen C3 Pluriel - ceny samochodów, wyposażenie
Citroen C3 Pluriel - galeria zdjęć


Francuski Citroen przez dziesięciolecia należał do wąskiej grupy firm, które cechowały daleko posunięta odwaga stylistyczna i stosowanie rewolucyjnych rozwiązań technicznych. To właśnie konstruktorzy Citroena opracowali napęd na przednie koła i zawieszenie hydrauliczne. W tej firmie powstał także samochód, który zmotoryzował Francję - legendarny 2CV. W obecnej ofercie Citroena (nad którym kontrolę dawno przejął już Peugeot) nie ma już tak bezkompromisowych aut - a raczej nie było, bo właśnie pojawia się taki wyjątkowy pojazd. Być może wkrótce lukę po taniej i nieskomplikowanej "kaczce" wypełni Citroen C3 Pluriel.

Jest to auto bardzo nietypowe i biorąc pod uwagę jego masową produkcję niemal rewolucyjne. Nadwozie Pluriela bowiem można w dowolnym momencie i miejscu w dość prosty sposób przekształcić z trzydrzwiowego hatchbacka w kabriolet lub pick-up. Taka koncepcja ma ogromną przyszłość, ale dziś jeszcze tworzenie tak wszechstronnego auta wymaga dopracowania wielu szczegółów. W przypadku Pluriela kluczowym elementem pozwalającym na zmianę charakteru są zdejmowane półokragłe pałąki pełniące funkcję słupków bocznych. W nich znajdują się szyny, do których jest przymocowany i wzdłuż których składany jest elektrycznie dach.

Po zdjęciu pałąków Pluriel jest niebrzydkim 4-miejscowym kabrioletem. Tylna pokrywa bagażnika otwiera się do dołu ułatwiając nieco załadunek. Sam bagażnik w zamkniętym aucie mieści do 266 litrów. Ale dzięki składanej tylnej kanapie C3 Pluriel może być w takiej postaci małym pick-upem, do którego można od góry włożyć np. sporą lodówkę. W deszczowe i chłodnie dni zakładamy boczne pałąki, tylną szybę i nasuwamy między nie brezentowy dach. I w takiej formie Plurielem można jeździć nawet w zimie. Zresztą zdejmowanie 12-kilogramowych pałąków nie jest obowiązkowe - tym bardziej, że nie można ich schować w samochodzie. Wystarczy nacisnąć guzik i elektrycznie zsunąć dach, a potem jeszcze dodatkowo schować tylną szybę w specjalnym schowku pod podłogą bagażnika i można się cieszyć słońcem.

Najważniejsze jednak jest to, że w przypadku C3 Pluriela, cała dość skomplikowana konstrukcja nadwozia została bardzo dobrze dopracowana. W nowym egzemplarzu wszystkie składane części są idealnie dopasowane i łatwo się składają. Ale i tu sprawy nie są oczywiste i należy postępować tak, jak z nowym namiotem. W wolnej chwili przy ładnej pogodzie trzeba po prostu spokojnie przećwiczyć składanie i rozkładanie, aby uniknąć denerwującej sytuacji, gdy na niebie pojawią się deszczowe chmury.

Poza konstrukcją dachu i bagażnika cały wystrój wnętrza - fotele, plastiki i przedni panel - przejęto w zasadzie bez zmian ze zwykłego C3. Przesiadając się do tego autka unikamy więc choć części szoku. Wyjątkiem jest tylna kanapa, nie tylko ciaśniejsza od tej w C3, ale i bez możliwości regulacji ustawienia zagłówków, bowiem pełnią one rolę pałąka bezpieczeństwa i muszą wytrzymać ciężar całego nadwozia w razie wywrotki. Osoby powyżej 1,75 m wzrostu lepiej więc niech tam nie siadają.

Głównym powodem ciasnoty wnętrza z tyłu kabiny Pluriela jest gruba belka z tyłu wzmacniająca konstrukcję. Gdyby w zwykłym C3 tylko obcięto dach, jego nadwozie złożyłoby się jak domek z kart. Konieczne były więc dość szerokie zmiany w dolnej i środkowej części nadwozia. I dlatego m.in. tylna kanapa jest ustawiona bliżej środka auta niż w 5-drzwiowym C3.

Zawieszenie nie kryje w sobie nic niezwykłego i jest w zasadzie identyczne z tym, jakie znamy z C3. Choć jest sprężyste i zapewnia niezłe wyczucie nawierzchni, to od razu można poczuć, że Pluriel nie jest wyścigówką i rajdowanie po krętych drogach nie jest jego domeną - tym bardziej, że kabriolet jest o 130 kg cięższy od limuzyny. Poza tym do napędu Pluriela przewidziano na razie tylko dwa silniki. Pierwszy jest dość słaby - to 1,4 l i mocy 75 KM. Jednostka ta jest produkowana i sprawdzona od lat we wszystkich mniejszych autach Citroena i Peugeota - od AX i ZX po Saxo, Xsarę i Berlingo. Drugi silnik 1.6 16V jest za to mocny, bo ma 110 KM, ale występuje tylko z półautomatyczną skrzynią Sensodrive i taki Pluriel jest sporo droższy. Uzupełnieniem oferty silników będzie od 2004 roku silnik diesla 1.4 HDI o mocy 68 KM.

Półautomatyczna skrzynia biegów jest dość ciekawą konstrukcją podobną do rozwiązań, które wcześniej już pojawiły się u konkurencji. Pozwala na zmianę biegów bez naciskania nogą sprzęgła lub jazdę w trybie automatycznym, gdzie sprzęgło sterowane jest elektronicznie i biegi zmieniane są dzięki elektrycznym siłownikom. Dobremu samopoczuciu sprzyjają dźwigienki do zmiany biegów pod kierownicą - jak w Formule 1.

Z pewnością uboga gama silników pozwoliła ograniczyć koszty i być może dzięki temu Citroen C3 Pluriel w najtańszej wersji kosztuje "tylko" 58 800 zł. Wygląda więc na to, że Citrenowi uda się uniknąć sytuacji, która ma miejsce w przypadku Volkswagena New Beetle i nowego Mini. Auto dla młodych ludzi nie może być zbyt drogie.
Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe