Ford Focus C-max 2003-08-08
POLECAMY
Ford Focus C-max - ceny samochodów, wyposażenie
Ford Focus C-max - galeria zdjęć


W końcu i Ford dołączył do grona producentów oferujących minivany. Na bazie Focusa powstał model o nazwie C-max.

Przyszłość zaczęła się w 1996 roku, gdy na rynku pojawił się Renault Scenic i z miejsca zdobył tytuł Samochodu Roku. Trzeba było odczekać całe 3 lata na reakcję pierwszego niemieckiego producenta - w 1999 roku pojawił się Opel Zafira - a dopiero po 7 latach od debiutu Scenica pojawiły się odpowiedzi Volkswagena i na koniec Forda. "Lepiej późno, niż wcale" - z takiego założenia wychodzą zapewne włodarze tego ostatniego koncernu wprowadzając właśnie Focusa C-max.

Kto przychodzi późno, ma ułatwione zadanie, bo nie popełni błędów konkurencji. Z drugiej jednak strony trudno jest wymyślić coś naprawdę nowego. Minivan Forda powstał w oparciu o konstrukcję Focusa, ale jest od niego dłuższy o 12,6 cm, ma o 2,5 cm większy rozstaw osi i przede wszystkim jest sporo wyższy (plus 16 cm). C-max jest podobnie jak starszy Scenic samochodem 5-miejscowym, ale wyróżnia go tylna kanapa. Tak naprawdę to nie jest ona całkowitą nowością, bo podobne rozwiązanie wprowadził wcześniej Opel w mniejszej Merivie, ale może zaważyć na atrakcyjności nowego Forda. Tylny rząd siedzeń jest dzielony na 3 części, z których środkowa jest nieco węższa. Zewnętrzne części kanapy można oddzielnie przesuwać na odcinku 10 cm wzdłuż i 6 cm na szerokość. Gdy z tyłu podróżują 2 osoby mogą siedzeć wygodniej w fotelach i mieć więc więcej miejsca na boki. Tylne fotele są oczywiście składane i wyjmowane, a w oparciach przednich foteli są składane stoliki.

Wnętrze C-maxa jest nieco ładniej zaprojektowane niż w zwykłym Focusie. Wiele elementów jest wykończonych chromem lub imitacjami metalu, a przedni panel ma bardziej elegancką powierzchnię. Dźwignia zmiany biegów znajduje się blisko ręki w dole środkowej konsoli. Sporą zaletą jest obszerna kabina, ale bagażnik już mniej. Wprawdzie tylna klapa otwiera się wysoko i raczej nikt nie nabije sobie o nią guza, to ukryty za nią bagażnik rozczarowuje. Prawda, że jest prawie protopadłościenny i ma ukryty schowek pod podłogą, jednak mieści w podstawowym ustawieniu tylnej kapapy tylko 460 litrów (dla porównania - Focus Turnier 520 litrów). Do tego tylna krawędź załadunku jest dość nisko, bo na wysokości 59 mm, ale próg ma aż 14 cm wysokości. Pod tym względem C-max nie jest więc prymusem.

Focus C-max będzie oferowany w trzech wariantach wyposażenia - Ambiente, Trend i Ghia. W podstawowej wersji nie ma wspomnianego wcześniej układu składania tylnej kanapy - jest ona oferowana dopiero od wersji Trend. W Ambiente można tylko przesywać wzdłuż, wyjmować i składać do przodu poszczególne części kanapy. Gdy siedzenia są całkowicie złożone trzeba je zabezpieczyć i przyczepić elastyczną linką do zagłówków przednich foteli. Z czasem może się więc ona nieco wyciągnąć.

Rezygnację z opcji 7-miejscowej Ford argumentuje tym, że statystycznie tylko 10 proc. nabywców naprawdę oczekuje takiego rozwiązania, a po drugie trzeci rząd siedzeń wymusiłby upodobnienie się do Opla Zafiry i VW Tourana. Ford C-max jest więc dość obszerny, ale nie największy w swojej klasie i, biorąc pod uwagę świetnie dopasowane miejsca z przodu, pretenduje raczej do miana minivana o sportowym zacięciu.

Sprzyja temu również bardzo dobre zawieszenie sprawiające sporo frajdy podczas jazdy. Z przodu są kolumny McPhersona, a z tyłu zawieszenie wielowahaczowe. Dawniej taka konstrukcja była kojarzona raczej z klasą średnią, ale obecnie coraz częściej takie rozwiązanie trafia do segmentu kompaktów. I bardzo dobrze, bo znacznie poprawia się wtedy zachowanie podczas jazdy w zakrętach i w takcie nagłych zmian kierunku jazdy. Jednak mimo iż Ford przyrzekał, że C-max będzie równie dobrze się prowadził jak hatchback - bo przecież przejął jego zawieszenie - to minivan sprawia wrażenie bardziej wrażliwego na zmiany obciążenia i mocniej się wychyla w zakrętach. Jest bowiem sporo wyższy, a fizyki nie da się oszukać.

Naturalnie ważne są też silniki, choć na poczatek oferta będzie niewielka. Focus C-max otrzymał dwa nowe turbodiesle z wtryskiem common-rail o pojemnościach 1.6 (110 KM) i 2.0 (135 KM). Jednostki benzynowe stanowić będą już tylko tło dla diesli. Dokładniej na razie będzie to tylko jedna jednostka 1.8 16V o mocy 120 KM. Oprócz stosunkowo mocnych silników o dynamicznym charakterze C-maxa świadczy też wyposażenie auta w 6-biegową manualną skrzynię biegów. Tylko wersja benzynowa ma w standardzie zwykłą 5-biegową skrzynię.

Głównymi atutami Focusa C-max są więc dobre zawieszenie i uniwersalna tylna kanapa z przesuwanymi na boki skrajnymi fotelami. Auto to więc bardziej sprawdzi się jako pojazd rozdzinny niż jako minibus albo ciężarówka. Widać więc, że szukając takiej niszy Ford usiłuje nadrobić spóźnienie i stworzyć sobie inne atuty. Bo zawieszenie wielowahaczowe z tyłu ma już np. VW Touran.

Żródło: mamad galeria zdjęć

Linki na skróty

tel. 71 377 7444
faks. 71 377 1441
e-mail: kontakt@autoefl.pl
infolinia:
tel. 71 377 7444

Zmiana podmiotowa na umowie
EFL (przejęcie umowy)

tel. 71 354 9592

Aukcje EFL

Finansowanie

Polecamy

Nasze profile społecznościowe