 |
Auto wiadomości dostarcza Moto24.tv
|
Mazda 2 została zbudowana według filozofii projektowania samochodów zoom-zoom, która jest bardzo prosta: auto ma być ładne, dynamiczne i dawać frajdę z jazdy. Dokładnie taka jest mała „dwójka” w wersji Sport.
Mazda wygląda rewelacyjnie i wzbudza sympatię. Duże wloty powietrza, nakładki na progi czy spojler dodają sportowego smaczku. Nasza testówka wyróżniała się w tłumie nie tylko za sprawą sylwetki, ale również dzięki soczystemu, zielonemu lakierowi.
Środek robi dobre wrażenie. Materiały są wprawdzie twarde, ale dobrze spasowane. Design i ergonomia są bez zarzutu. Spodobała nam się zwłaszcza konsola środkowa z radiem, które przypomina urządzenia z lat ’50 XX wieku. Schowek, do którego można wrzucać przedmioty bez otwierania, to świetny pomysł. Wskaźniki są czytelne, a pokrętła w zasięgu ręki i łatwe w obsłudze. Wyposażenie jest bogate i obejmuje m.in. automatyczną klimatyzację. Kierownica przypomina tę z modeli Subaru. Lewarek skrzyni biegów jest umieszczony wysoko, tuż pod ręką. Z przodu nie brakuje miejsca, a fotele dobrze sprawdzają się w długiej podróży. Bagażnik ma 250 l pojemności.
Mazda 2 Sport ma pod maską silnik 1,5 o mocy 103 KM. To niby mało, ale auto waży zaledwie 955 kg. Niska masa i wysoko kręcący się silnik sprawiają, że mała Mazda urasta niemalże do rangi rasowego hot-hatcha. Pomaga w tym też świetny, bezpośredni układ kierowniczy oraz zawieszenie. Jest ono wprawdzie dość twarde, ale świetnie wybiera nierówności, na których auto ani myśli podskakiwać. Prawdziwym żywiołem Mazdy 2 są kręte drogi. Z każdym kolejnym zakrętem mieliśmy większy uśmiech na twarzy. Frajda nie jest okupiona wysokim spalaniem – wynosi ono 6,5 l/100 km.
Mazda 2 w wersji Sport to propozycja dla tych, którzy potrzebują miejskiego auta, ale Renówki i Volkwageny są dla nich zbyt nudne. Dwójka kosztuje wprawdzie 60 tysięcy złotych i jest droższa od konkurencji o ok. 15 tys. złotych. Mazda może być jednak namiastką Seata Ibizy Cupra, która jest z kolei droższa o 20 tysięcy. Naszym zdaniem, warto się skusić na soczyste, zielone zoom-zoom.